Baza wiedzy

Metody zwalczania gryzoni w zakładach przemysłu mięsnego

Szczury i myszy są wszystkożerne. Zjadają pokarm roślinny i zwierzęcy, jednak preferują produkty pochodzenia zwierzęcego. Jedzą padlinę, a świeżo gnijąca jest ich przysmakiem. Przychodzą na teren obiektów przetwórstwa mięsnego, gdzie wybierają odpady mięsne i kostne. Gdy brakuje mięsa, wtedy nie gardzą produktami pochodzenia roślinnego. Smakują im owoce, ziarno, jarzyny, chwasty i trawy. Wyjadają najpierw pożywienie wysokoenergetyczne. Mając do wyboru chleb z masłem i bez masła, zawsze wybiorą kromkę z masłem. Preferują pokarm świeży bardziej niż stary, stęchły i spleśniały. Czasem próbują skubnąć mydło, świece, wosk i plastyk. Różnorodny pokarm gwarantuje im dobry fizyczny i psychiczny stan zdrowia i wysoką rozrodczość. Dorosły szczur o masie ciała 300-400 g zjada codziennie 280-320 g pokarmu i wypija 25-30 ml wody.

W zakładach przemysłu mięsnego mogą przebywać myszy domowe, szczur wędrowny i rzadziej - szczur śniady. Z pól zaglądać do zabudowań magazynowych może mysz polna i zaroślowa. Gryzonie te są bardzo szkodliwe, gdy występują w pomieszczeniach produkcyjnych i na terenie wokół nich. Szkodniki te zjadają produkty mięsne i je zanieczyszczają odchodami i moczem (w ciągu roku szczur zostawia 25000 bobków, a mysz - 17000), przy czym roznoszą przynajmniej drobnoustroje powodujące ponad 45 chorób ludzi i zwierząt domowych, m. in.: salmonelozę, trichinozę, toksoplazmozę. Uszkadzają struktury budynków, drewniane przedmioty i przewody elektryczne.

Zwalczanie szczurów i mysz w zakładach przemysłu mięsnego jest trudne, gdyż szkodniki mają tam nieograniczone ilości smacznego pokarmu i wody, kryjówki chroniące je przed niebezpieczeństwem (drapieżnikami) oraz doskonałe miejsca do gniazdowania.

Skuteczne zwalczanie much w budynkach inwentarskich za pomocą nowego preparatu Muchakron Plus 10 WP

Do zwalczania szkodliwych much służą insektycydy, które dzieli się na dwie duże grupy: (a) larwicydy środki służące do zwalczania larw much, (b) adultycydy środki do niszczenia osobników dorosłych much. Muchakron Plus jest adultycydem, a więc produktem biobójczym służącym do niszczenia latających much w oborach, cielętnikach, chlewniach, kurnikach i innych pomieszczeniach gospodarczych.

Muchakron Plus 10 WP jest preparatem w postaci proszku do sporządzania zawiesiny wodnej, która najlepiej nadaje się do opryskiwania powierzchni, ale też może być stosowana do malowania powierzchni lub w formie trutki pokarmowej. Preparat Muchakron Plus 10 WP zawiera 10% (100 g/kg) azametyfosu jako substancję aktywną, podobnie jak słynny Alfacron Plus 10 WP. Jest to silna trucizna z grupy insektycydów fosforoorganicznych o działaniu kontaktowym i żołądkowym na muchy. Jej działanie wiąże się z hamowaniem aktywności enzymu esterazy cholinowej. Preparat Muchakron Plus 10 WP zawiera wśród specjalnie dobranych dopełniaczy feromon płciowy (z)-9-trikozen w stężeniu 0,1%, który wabi muchy ze znacznej odległości, a także benzoesan denatonium wstrętnie gorzką substancję, która zniechęca ludzi do spożycia preparatu lub zapobiega przypadkowemu pobraniu.

W zabiegach opryskiwania zaleca się stosowanie cieczy roboczej w stężeniu 1,25-1,5%. Aby przygotować zawiesinę do opryskiwania należy 625 g preparatu Muchakron Plus 10 WP dokładnie wymieszać w 4 litrach letniej wody. Otrzymane 4 l zawiesiny wystarczają do opryskania około 200 m2 powierzchni ścian i sufitów.

Przed przystąpieniem do zwalczania much metodą chemiczną należy pomieszczenia inwentarskie odpowiednio przygotować do zabiegu chemicznego. Ściany i sufit obiektu należy oczyścić z pyłów, brudu i pajęczyn, a nawet je wygładzić. Duża ilość pyłu i brudu w każdym pomieszczeniu pochłania zastosowany preparat Muchakron Plus 10 WP i znacznie ogranicza kontakt much z naniesionym insektycydem. Nawet najlepsze środki owadobójcze są nieskuteczne w pomieszczeniach zapylonych i brudnych.

Podczas dezynsekcji chemicznej osoby postronne i zwierzęta inwentarskie nie powinny przebywać w pomieszczeniu zabiegowym. W chlewniach należy opryskiwać powierzchnie ścian od 1 m wzwyż, aby trzoda chlewna nie kontaktowała się z naniesionym środkiem chemicznym. Podczas wykonywania zabiegu należy zwrócić uwagę, aby nie opryskać urządzeń służących do karmienia oraz miejsc składowania paszy. Przed wykonaniem opryskiwania należy przykryć, np. folią, brezentem lub grubym papierem wszystkie powierzchnie, z którymi pasza ma kontakt. Przed wprowadzeniem zwierząt opryskane ściany powinny być suche, a pomieszczenia dokładnie wywietrzone, przynajmniej przez kilka godzin.

Znaczenie zwalczania szkodników dla systemu HACCP

Zespół ds. HACCP może wyróżnić następujące zagrożenia:

        zagrożenia fizyczne (części metalowe, szklane, drewniane, plastikowe i inne),

        zagrożenia chemiczne (np. pozostałości środków ochrony roślin, pozostałości środków do mycia i czyszczenia oraz preparatów biobójczych, dodatki chemiczne, metale ciężkie, pozostałości leków weterynaryjnych, alergeny, polichlorowane dwufenyle),

        zagrożenia biologiczne, w tym mikrobiologiczne i makrobiologiczne (np. owady lub fragmenty ich ciał).

Źródłem zagrożeń chemicznych mogą być surowce (pozostałości środków ochrony roślin, mykotoksyny, metale ciężkie i inne), albo proces produkcyjny (pozostałości środków do mycia i czyszczenia i preparatów biobójczych, pozostałości środków konserwujących maszyny, zakazane barwniki, nadmiar substancji dodatkowych).

Zagrożenia biologiczne stanowią bardzo szeroką gamę zagrożeń. Największą grupę stanowią drobnoustroje, mniejszą zaś szkodniki, w tym magazynowe: roztocze, owady, gryzonie i ptaki. Drobnoustroje odpowiedzialne są za procesy psucia się produktów spożywczych. Szkodniki zjadają i zanieczyszczają produkty wydalinami, wydzielinami, wylinkami i martwymi osobnikami. Procesy życiowe szkodników wpływają na warunki temperaturowo-wilgotnościowe produktów spożywczych.

Przy wyborze odpowiedniej strategii zwalczania szkodników zgodnej z systemem HACCP należy brać pod uwagę wszystkie zagrożenia od strony szkodników i przyjętych metod zwalczania, tym bardziej, że wynikające z nich ryzyko jest trudne do oceny. Szkodniki nie tylko przenoszą drobnoustroje chorobotwórcze (zagrożenie mikrobiologiczne), ale również wywołują alergie u wrażliwych osób. Z drugiej strony pestycydy stosowane w chemicznej metodzie zwalczania szkodników (środki ochrony roślin, produkty biobójcze) stanowią poważne zagrożenie chemiczne, które może spowodować niepożądane ryzyko dla zdrowia konsumenta. Z tych powodów w systemie HACCP zaleca się ograniczanie liczby zabiegów chemicznych do niezbędnego minimum, aby zmniejszyć ryzyko zanieczyszczenia żywności środkami ochrony roślin  lub produktami biobójczymi (Abe 1999; Ignatowicz, Wojciechowski 1999).

Metody zwalczania szkodników muszą być wybrane ostrożnie po dokładnej analizie zagrożeń od strony szkodników. Zwalczanie szkodników należy rozpocząć od metod niechemicznych (szczelność budynku, metody higieniczne, łapki i chwytacze gryzoni), potem, jeśli potrzeba, należy wybrać odpowiednie pestycydy i ich formy użytkowe. Koniecznie muszą to być pestycydy:

      o niskiej toksyczności dla człowieka i ssaków;

      działać na szkodniki selektywnie, tzn. powinny być specjalnie opracowane w celu zwalczania np. tylko much, aby stosować najmniejsze, ale skuteczne dawki;

      w odpowiedniej formie użytkowej, np. w formie zatrutej przynęty z atraktantami (np. żele na karaczany, bloczki woskowe na gryzonie), aby w celu uśmiercenia zwabić szkodniki w miejsce ich wyłożenia.

Powinny być też przyjęte odpowiednie procedury zabezpieczenia zakładu przed skażeniem produktów i obszaru produkcyjnego zastosowanymi środkami i/lub urządzeniami służącymi do monitorowania i zwalczania szkodników.

Jeśli w procesie produkcji żywności nie ma etapu, w którym pozostałości środków ochrony roślin i zanieczyszczenia od szkodników mogą być usunięte lub zminimalizowane do tolerowanych poziomów (tj. nie jest możliwe wyznaczenie CCP)   wówczas zagrożenia te muszą być kontrolowane poprzez poprawne wdrożenie tzw. Dobrych Praktyk (Dzwolak i in. 1999). Stąd warunkiem wstępnym do wprowadzenia systemu HACCP jest wdrożona Dobra Praktyka Higieniczna (GHP) i Produkcyjna (GMP), w tym Dobra Praktyka Rolnicza i Dobra Praktyka Ochrony Roślin.

W określonej sytuacji zespół ds. HACCP może ustalić CCP, że np. obecność szkodników w magazynie wyrobów gotowych może być krytyczna dla bezpieczeństwa żywności. W tym przypadku nie określa się limitów krytycznych w CCP; jego wartość krytyczna wynosi 0. Jeśli stwierdzi się chociaż jednego szkodnika, należy jak najszybciej podjąć działania naprawcze polegające na skutecznym zwalczaniu szkodnika. Ponieważ czynności związane ze zwalczaniem szkodników nie są CCP, co wyżej wykazano, zwalczanie szkodników jest zatem środkiem do monitorowania i kontrolowania tego CCP.

W tym wyjątkowym przypadku nie należy traktować każdego detektora szkodników (detektor owadów biegających, pułapka feromonowa, karmnik deratyzacyjny), czy zestawu urządzeń służących do monitorowania i zwalczania szkodników jako CCP. Mogą to być tylko punkty kontrolne (CP).

Krytyczny Punkt Kontrolny (CCP) jest to określone miejsce, etap lub sposób postępowania, w którym można zastosować środki regulujące i zapobiegające wystąpieniu zagrożenia bezpieczeństwa żywności, wyeliminować zagrożenie lub też ograniczyć do dopuszczalnego poziomu (Kitzman i in. 1999). CCP jest tym samym miejscem lub etapem w procesie produkcji żywności, w którym kontrolujemy, monitorujemy, wprowadzamy działania korygujące (naprawcze) i dokumentujemy ww. aktywności.

Zwalczanie szkodników w zakładzie produkującym żywność jest inne i musi dotyczyć wszystkich pomieszczeń, w których przebiega proces produkcji, a nie tylko wybranych miejsc, w których wyznaczono CCP. Nie można wymagać skuteczniejszego zwalczania szkodników w magazynie wyrobów gotowych niż w pomieszczeniu, w którym przetrzymywane są surowce. Tu i tam, we wszystkich pomieszczeniach zakładu, w całym zakładzie produkcyjnym żywność niszczenie organizmów szkodliwych powinno być jednakowe i skuteczne, a nie tylko przy jakimś konkretnym CCP (np. CCP 5 i CCP 8). Z tego powodu zwalczanie szkodników jest ważnym wymogiem wstępnym systemu HACCP. Ponadto, zwalczanie szkodników obejmuje szereg procedur ściśle ze sobą powiązanych. Jest więc Programem i tym też różni się od CCP.

Jak stwierdzono wyżej, system HACCP dotyczy wszystkich etapów procesu produkcyjnego, a zwalczanie szkodników nie jest etapem procesu produkcji żywności. Jednak zwalczając szkodniki eliminujemy organizmy, które mogą powodować określone zagrożenie biologiczne. Szkodniki nie powinny mieć żadnej i najmniejszej okazji wprowadzenia szkodliwych mikroorganizmów (w tym chorobotwórczych) do produktu spożywczego (zagrożenie), szczególnie po jego przejściu przez ostatni CCP(!), który je eliminował. Szkodniki zatem nie mogą występować w zakładzie produkującym żywność.

CCP systemu HACCP i warunki wstępne systemu HACCP (w tym zwalczanie szkodników) są niezbędne do kontrolowania zagrożeń, dlatego zwalczanie szkodników ściśle związane jest z systemem HACCP. Skuteczne zwalczanie szkodników jest zatem bardzo ważnym wymogiem wstępnym poprawnego funkcjonowania systemu HACCP i zapewnienia bezpieczeństwa zdrowotnego żywności w zakładzie produkującym wyroby spożywcze.

Urojona parazytoza

Stałą, nieproporcjonalną do rzeczywistego niebezpieczeństwa, irracjonalną reakcję na sytuację małego i wątpliwego zagrożenia nazywamy fobią (od greckiego phobos = terror, zagrożenie). Gdy fobia dotyczy owadów, wówczas nosi nazwę entomofobii. Najważniejszą cechą (elementem) entomofobii jest to, że ludzie aktywnie unikają kontaktu z owadami, nie chcą ich dotykać, widzieć, a nawet słuchać opowieści o nich. Towarzyszy temu uogólnienie zachowania się (generalizacja): do znienawidzonych owadów osoby cierpiące na fobię dodają pająki, a nawet ich wytwory - pajęczyny. Wszystkie owady, które wydają brzęczące dźwięki, czy to jest mucha, osa, czy niegroźna ćma lub ważka, wywołują u nich przerażenie. Najczęstszymi symptomami entomofobii są: nagłe, intensywne uczucie lęku, objawione krzykiem (piskiem) przerażenia, krótkim oddechem, wzrostem bicia serca, drżeniem ciała, gwałtownym poceniem się (Katz, 1982). Do entomofobii nie zalicza się przypadków, kiedy cierpiący wierzą, że zostali zaatakowani przez organizmy pasożytnicze, których obecność nie można stwierdzić metodami naukowymi. Dolegliwości chorego nie wynikają z fobii, czyli ze strachu przed owadami, pająkami lub roztoczami, lecz z głębokiego przekonania, że te stawonogi zaatakowały lub spasożytowały jego ciało.

Liczne przypadki pasożytnictwa urojonych (zmyślonych) pasożytów, głównie owadów i roztoczy, opisał niemiecki psychiatra K. A. Ekbom w 1938 r., stąd zespół tych objawów chorobowych określono jako syndrom Ekboma. W pracy opublikowanej w 1964 r. J. W. Wilson i H. E. Miller chorobę psychiczną z syndromem Ekboma nazwali urojoną parazytozą (delusion of parasitosis, DOP).

Urojona parazytoza nie jest rzadka. Dotyczy najczęściej osób starszych, w większości pań po menopauzie, które utraciły bliską osobę (rozwód, śmierć). Dokładna analiza 1223 przypadków dostarczyła szereg nowych danych potwierdzających wcześniejszy wniosek. Okazało się, że urojona parazytoza dotyczy osób w różnym wieku, ale bardziej osób starszych, a pośród nich - bardziej kobiet (Trabert, 1995).

Pacjenci cierpiący na urojoną parazytozę dokładnie wiedzą, kiedy u nich powstał problem. Podają na przykład, że wtedy, kiedy wniesiono do mieszkania nowy dywan, gdy zakupiono materace i łóżko, brudny gość przenocował, wyciekła zawartość muszli klozetowej, przeciekł dach, albo po powrocie rodziny z wakacji, albo od dnia, gdy znajomi przyszli do nas z psem lub kotem

Pacjenci wykonują różne czynności, aby pozbyć się pasożytów. Intensywnie czyszczą i myją ciało i wycinają roztocze żyjące pod skórą. Raz kobieta przecięła brodawki piersiowe, aby usunąć z nich roztocze. Inni kąpią się w żrących roztworach kwasów lub zasad, albo w roztworach pestycydów. Czyszczą przez wiele miesięcy skórę środkami do bielenia i zdrapują (spasożytowaną) skórę wełną stalową. Dochodzi też do palenia pościeli, mebli, książek i innych przedmiotów, których niby kryją się szkodniki. Zdarza się, że cierpiący ograniczają ubiór i meble w mieszkaniu do niezbędnego minimum (Green, 1997; Koblenzer, 1993). Opisano przypadek samobójstwa 40-letniego mężczyzny zaatakowanego przez (urojone) pasożyty (Monk, 1994).

Przyczyn powstania urojonej parazytozy jest wiele, ale najważniejszą rolę odgrywa stres i długotrwały niepokój psychiczny pacjenta. Stwierdzono związek miedzy przypadkami urojonej parazytozy z urazem po wielokrotnym gwałcie, z śmiercią w rodzinie, z osobistymi problemami i konfliktami: rozwód, samotność, konflikt rodzinny lub pomiędzy pacjentem a kierownictwem w zakładzie pracy, gdzie pracuje w przeludnionym pomieszczeniu. Nie bez znaczenia jest także menopauza u kobiet, czy zmiana stylu życia u mężczyzn.

Ważne są też problemy psycho-dermatologiczne. Napięcie emocjonalne, a szczególnie tłumienie złości lub niepokoju, sytuacja konfliktowa oraz zakłócenie psychicznej struktury osobistej zwykle prowadzą do swędzenia skóry, które staje się nie do zniesienia. Jedna osoba czuje dokuczliwe swędzenie i energicznie się drapie. Siła sugestii jest tak duża, że inni też się drapią i wskazują na pasożyty.

Pacjent narzeka, że jest kąsany często lub stale przez owady, pająki lub roztocze. Ofiara ukąszeń zbiera najróżniejsze owady, ale też kurz i śmieci, w celu potwierdzenia u entomologa swoich spostrzeżeń, że w jego otoczeniu (np. w kuchni i sypialni) znajdują się pasożyty, które go atakują. Firmy usług dezynfekcji, dezynsekcji i deratyzacji (ddd) wykonują podstawowe zabiegi dezynsekcyjne i na życzenie klienta dodatkowe zabiegi, ale chory nadal narzeka, że zabiegi te były nieskuteczne i jest pewny, że szkodniki nie zostały usunięte.

Inni skarżą się, że drobne pasożyty pełzają po skórze, wnikają w nią i tam rozmnażają się. Pacjenci cierpią na swędzenie nie do zniesienia, a widoczne rany po drapaniu się przypisują pasożytom. Ci, których na to stać, zmieniają miejsca zamieszkania, ale to nie rozwiązuje ich problemu: PASOŻYTY NADAL ATAKUJĄ.

Osoby cierpiące na DOP szukają pomocy u techników firm wykonujących usługi w zakresie dezynfekcji, dezynsekcji i deratyzacji (ddd), u entomologów lub u lekarza. Technicy ddd raczej nie mogą im pomóc.

Chorzy chętnie udają się po pomoc do entomologa, stąd on styka się z pacjentem wcześniej niż lekarz. Entomolog po dokładnym zbadaniu zebranego materiału, po wysłuchaniu pacjenta i (nawet) obejrzeniu zmian chorobowych na skórze stwierdza, że problem NIE pochodzi od owadów, roztoczy czy innych zwierząt. Zdarza się, że wcześniej lekarz komplikuje problem, stwierdzając, że pacjent został np. ukąszony przez jakiegoś owada czy pająka. W takim przypadku entomolog ma dużo trudności w przekonaniu chorego, że żaden owad, pająk czy roztocz go nie atakuje i nie powoduje zmian skórnych.

Entomolog w końcu kieruje chorego do lekarza. W 156 odnotowanych przypadków, entomolodzy odesłali 71% pacjentów do lekarza. Z nich: 58% do dermatologa, 22% do alergologa, 17% do ogólnego i tylko 3% do psychiatry (Kushon, 1993). Dlaczego tak mało do psychiatry?

Entomolog ma wielki kłopot z odesłaniem pacjenta do lekarza - psychiatry. Przecież pacjent dobrze wie, że jego problem jest prawdziwy. Sugestia konsultacji z psychiatrą jest przez chorego przyjmowana jako postawienie diagnozy w kierunku choroby psychicznej. Entomolog może być oskarżony, że bezprawnie stawia diagnozę medyczną. W takiej sytuacji - jak należy postępować z przypadkiem urojonej parazytozy (DOP)?

Należy przekonać pacjenta do współpracy mówiąc: Ten roztocz nie jest przyczyną Pana(i) problemów, ale być może zdarza się to u innych. Wygląda to na objawy wywoływane przez jakiegoś roztocza, ale skóra i ciało nasze może nas zmylić. Sugeruję wizytę u lekarza, a jeśli on coś znajdzie, niech mi dostarczy, a ja to zidentyfikuję. Proszę mnie poinformować o dniu wizyty i u jakiego lekarza będzie Pan(i), a ja dostarczę mu niezbędnych informacji dodatkowych. Należy wtedy skontaktować się z lekarzem i poinformować go o podejrzeniu urojonej parazytozy (DOP) u pacjenta i że żaden pasożyt nie został stwierdzony w dostarczonym materiale, ani na jego ciele. Lekarz, najlepiej dermatolog, po zbadaniu pacjenta może skierować go do specjalisty psychiatry (Poorbaugh, 1993).

Dolegliwość jest leczona środkami psychotropowymi (zwykle uspakajającymi) i notuje się tylko 52% przypadków całkowitego wyleczenia, niestety.

Zwierzęta pasożytnicze

Szczególnym rodzajem współżycia między owadami i człowiekiem jest pasożytnictwo, w którym pasożyt odżywia się tkanką człowieka-gospodarza. Wśród owadów występują pasożyty zewnętrzne stałe (wszy) i przejściowe (komary, pluskwa, pchły), pasożytujące we wszystkich (wszy, pluskwa) lub niektórych stadiach rozwojowych (komary, pchły). Pasożyty występowały w pomieszczeniach mieszkalnych człowieka od najdawniejszych lat i nadal do dokuczliwych pasożytów człowieka należy zaliczyć wszy, pluskwy, komary i pchły.

Wszy. Zasuszone osobniki wszy głowowej i ich jaja znaleziono we włosach człowieka, który żył 9000 lat temu w jaskini Nahal Hemar, niedaleko Morza Martwego, a także we włosach egipskich mumii. Już w XVI p.n.e. podano sposób stosowania środka przeciwko wszom, który wyrabiano z mączki daktylowej. O wszach pisano w Biblii jako o trzeciej pladze egipskiej, która nawiedziła Egipt po tym, jak faraon odmówił prośbie Mojżesza, ażeby uwolnić Izraelitów. Suche osobniki wszy wyizolowano też z gęstych grzebieni, które używano z dobrym skutkiem przynajmniej 3500 lat temu, a wyglądem przypominające dzisiejsze.

Rodzaj wesz (Pediculus) obejmuje kilka gatunków owadów doskonale przystosowanych do pasożytniczego trybu życia. Ich ciało jest spłaszczone grzbietowo-brzusznie i pozbawione skrzydeł. Kłujka służąca do pobierania krwi mieści się w specjalnej torebce wewnątrz głowy i jest zbudowana z czterech sztylecików. W okolicy otworu gębowego występuje mały stożek gębowy z wieńcem ząbków.

Pobieranie pokarmu rozpoczyna się od zamocowania się wszy w skórze żywiciela za pomocą zębów, po czym następuje wprowadzenie ostrej kłujki w głąb skóry. Jeśli nie trafi w naczynie krwionośne kłujką, wyciąga je i bez zmiany położenia głowy ponownie wprowadza w ciało, ale pod innym kątem. Czynność ta trwa nawet kilka minut, aż w końcu kłujka owada przebije naczynie krwionośne. Z gruczołów ślinowych wydzielane są do ranki różne substancje, a wśród nich te, które zapobiegają krzepnięciu krwi. Pobieranie krwi lub płynów tkankowych do gardzieli odbywa się przez utwardzony chityną kanał. Ssanie odbywa się szybko. Wesz pobiera bardzo dużo krwi, często więcej niż jej masa ciała. Wypełnia nią cały swój przewód pokarmowy. W trawieniu pobranej krwi pomagają jej mikroorganizmy symbiotyczne, którymi są drożdże lub bakterie zasiedlające mycetocyty, specjalne komórki znajdujące się w przewodzie pokarmowym wszy. Symbionty dostarczają wszom niezbędnych dla nich witamin.

Odnóża wszy są tak wykształcone, że służą im do wspinania się po włosach, nitkach odzieży i do utrzymywania się na powierzchni ciała gospodarza. Ich stopy kończą ruchome pazurki, które razem z palcowatym wyrostkiem goleni tworzą zgrabny narząd czepny, pozwalający owadom utrzymywanie się na włosach.

U wszy ludzkiej wyróżnia się dwie jej odmiany: wesz głowową i ubraniową. Owady te bardziej różnią się sposobem życia niż wyglądem. Wesz głowowa, Pediculus humanus var. capitis, zasiedla skronie i okolice głowy za uszami, ale również może zajmować inne owłosione części ciała. Wesz ubraniowa (Pediculus humanus var. corporis) natomiast jest znajdowana w ubraniach z wełny lub bawełny, które mają najbliższy kontakt z ciałem (bielizna), ale może być też bezpośrednio na ciele napastowanego człowieka.

Są pospolitymi pasożytami zewnętrznymi ludzi mieszkających w krajach tropikalnych i w rejonach o klimacie umiarkowanym. Pasożytuje na człowieku od niepamiętnych czasów. Już w starożytności wyrabiano grzebienie o wąskim rozstępie między zębami, aby usuwać z włosów jaja wszy, zwane gnidami. Wtedy to kobiety czesały włosy, aby pozbyć się pasożytów, a nie dla poprawienia wyglądu.

Wesz ubraniowa spędza większość życia w bieliźnie przy ciele człowieka, ale przemieszcza się na ciało kilkakrotnie w ciągu dnia i nocy, aby pobrać krew z miejsc miękkich i zgiętych. Ssie krew w ilości 1-2 mg podczas jednego posiłku, który trwa 20 minut. Codziennie samica składa po 6-8 (do 14) jaj na włókna tkaniny, najczęściej przy fałdach i szwach w okolicy kołnierza, pasa, barków i pod pachami, gdzie temperatura jest stosunkowo wysoka i waha się w małym zakresie. Nigdy nie ma jaj złożonych bezpośrednio na ciele. W ciągu życia samica produkuje około 300 jaj. Jaja są owalne, białawe, długości około 0,8 mm.

W temperaturze 35oC z jaj po 5 dniach wylęgają się larwy, nazywane też nimfami. Temperatury niższe niż 20oC hamują wylęgalność jaj. Larwy przebywają w ubraniu przy skórze w jednym miejscu, ale po uzyskaniu dojrzałości mogą przemieszczać się w inne rejony ciała. Jeśli ubranie nie jest zdejmowane z ciała, larwy kończą rozwój już po 8-9 dniach. Są bardzo wrażliwe na brak pokarmu i niskie temperatury. Giną po kilku dniach, gdy znajdą się w zdjętym z ciała ubraniu.

Występują licznie w północnych krajach klimatu umiarkowanego, tam, gdzie ludzie żyją w warunkach o niskiej higienie, w mieszkaniach źle ogrzewanych i nie zmieniają często ubrań. Wesz ubraniowa towarzyszy człowiekowi w czasach wojny, głodu i różnych innych kataklizmów. Częsta jest w ubraniach ludzi żyjących w przegęszczonych pomieszczeniach o niskiej higienie, u bezdomnych i pogrążonych w nędzy. Ludzie zarażają się wszą ubraniową wtedy, gdy używają te same ubrania, zasiedlone owadem.

Wesz głowowa. Samica wszy głowowej produkuje do 150 jaj, które przykleja do włosów w pobliżu skóry. Po 8 dniach z jaj wychodzą larwy. Te jaja (gnidy), które są znajdowane w odległości kilku centymetrów od skóry, są najczęściej wyklute, gdyż znalazły się w oddali od skóry w wyniku ich wzrostu w okresie inkubacji. Larwy pobierają krew przed każdym linieniem. Trzy stadia larwalne kończą rozwój po około 3 tygodniach. W warunkach doświadczalnych wykazano, że rozwój jaj i larw jest wyraźnie uzależniony od temperatury i wilgotności powietrza; optymalne warunki to temperatura 29-34oC i wilgotność względna powietrza wynosząca 70-90%.

Do zarażenia się ludzi dochodzi podczas fizycznego kontaktu z osobą zarażoną. Dzieje się to najczęściej wśród uczniów w szkole podstawowej, gdzie spotykają się dzieci z różnych domów, wymieniają między sobą grzebienie, szczotki do włosów, ręczniki, czapki i inne ubrania.

Wesz łonowa, Pthirus pubis, ma wyraźnie powiększone odnóża II i III pary, przypominając wyglądem kraba. Jest wyjątkowo dobrze przystosowana do chwytania się włosów człowieka i innych zwierząt. Zasiedla włosy łonowe, ale także owłosienie na piersiach lub na ramionach. Rzadko opuszcza te owłosione miejsca. Do zakażenia dochodzi poprzez zabłąkane włosy, do których przyklejone są jaja pasożyta, ale najczęściej podczas kontaktów intymnych.

Samica składa 30-50 jaj, które są mniejsze niż u wszy głowowej, ale do włosów są przyklejane szeroka warstwą cementową. Rozwój jaj trwa 5-8 dni. Z jaj wylęgają się larwy, które są podobne do osobników dorosłych, lecz różnią się nie tylko wielkością, ale także niedorozwojem narządów układu rozrodczego, budową bioder, liczbą guzków odwłokowych i rozmieszczeniem szczecin. Rozwój stadiów larwalnych trwa 15-17 dni. Zapłodnione samice składają jaja po dwóch dniach po ostatniej lince. Osobniki dorosłe przeżywają poza żywicielem w temperaturze 15oC i w wilgotnym środowisku przez 40-44 godzin, zaś w suchym tylko 24-30 godzin, ale to wystarcza, aby zarazić się tym pasożytem w sklepie, np. podczas przymierzania spodni.

Wesz łonowa przyczepiona aparatem gębowym do skóry człowieka, blisko nasady włosów, i pozostaje przez wiele dni w jednym miejscu. Od czasu do czasu pobiera krew, ale nie napija się do końca. Po pobraniu krwi przebywa na skórze człowieka. Jej ciało przylega płasko do powierzchni skóry, co zapobiega oderwaniu w czasie poruszania się zarażonego.

Wszy łonowe opuszczają człowieka w czasie jego małej aktywności, np. podczas snu. Wędrówkom w poszukiwaniu partnera do kopulacji sprzyja wysoka temperatura i wysoka wilgotność w łóżku, w którym przebywa człowiek. Dlatego do zakażenia tym pasożytem dochodzi najczęściej w czasie kontaktów płciowych lub w czasie spania w jednym łóżku z osobą chorą na wszawicę. Wszawica szerzy się także drogą pośrednią przez używanie wspólnych ubrań.

Ukłucia wszy powodują silne swędzenie, a u osób wrażliwych nawet poważne uczulenia, których objawy utrzymywać się mogą przez wiele dni. Drapanie miejsc ukłutych może być przyczyną wtórnych zakażeń bakteryjnych, egzemy, stanów zapalnych.

W miejscu ukłucia wszy głowowej tworzą się po kilkunastu godzinach lub kilku dniach silnie swędzące grudki zapalne. Zdrapane grudki mogą ulegać wtórnym zakażeniom bakteryjnym. Z ranek sączy się surowiczo-ropna wydzielina, która zasychając tworzy strupy. U osób brudnych i zaniedbanych pod względem higieny może powstać tzw. kołtun, które tworzą włosy zlepione brudem, kałem wszy i gnidami oraz ropną wydzieliną skóry. Wszy tworzące kołtun wydzielają do niego feromony, które wabią w to miejsce inne osobniki.

Czas trwania wszawicy głowowej u chorego można określić na podstawie położenia gnid na włosie. Jaja są przyczepiane do włosa przy powierzchni skóry, od której oddalają się w miarę jego wzrostu.

Wesz odzieżowa powoduje najpierw zaczerwienienie skóry, a później w miejscu ukłucia czerwone swędzące grudki, które układają się na ciele wzdłuż przylegania szwów do ubrania skóry. Świąd i drapanie sprzyjają wtórnym zakażeniom bakteryjnym. Mogą tworzyć się bardzo drobne blizny otoczone odbarwioną lub przebarwioną skórą.

Kał wszy jest silnym alergenem i wywołuje dychawicę oskrzelową u osób wrażliwych.

Podczas pobierania krwi wesz ludzka może przenosić zarazki chorobotwórcze powodujące dur powrotny, dur wysypkowy (czyli tyfus plamisty), tularemię, a także grzybice. Zakażenie tymi chorobami może wystąpić za pośrednictwem kału wszy, który podczas drapania jest mechanicznie wcierany w skórę lub poprzez zgniecenie wszy, kiedy uwalniają się bakterie z wnętrza jej przewodu pokarmowego.

W czasie kataklizmów wojennych konieczne jest ich zwalczanie, gdyż biorą udział w rozprzestrzenianiu się wielu groźnych chorób, w tym gorączki okopowej wywoływanej przez Rickettsia quintana. Okres inkubacji choroby trwa 10-30 dni. Najczęściej po nim następuje nagły wzrost temperatury z bólami głowy, pleców i nóg (stąd nazwa: gorączka goleniowo-kostna). Gorączka powtarza się co 4 lub 5 dni, jej długość i przebieg są zmienne. U wielu chorych pojawiają się na ciele różowe plamki, które utrzymują się od kilku godzin do kilku dni.

Ssanie wszy łonowej wywołuje świąd w miejscach pasożytowania, najczęściej na wzgórku łonowym i wewnętrznej powierzchni ud. Drapanie tych miejsc powoduje uszkodzenia skóry, pojawiają się przeczosy skórne, nadżerki i krosty. Krosty mogą osiągnąć nawet wielkość grochu i zawierać ropę.

Pluskwa domowa (Cimex lectularis) zwana też pluskwą łóżkową zasłużyła sobie na bardzo złą sławę. Od dawien dawna jest plagą naszych mieszkań i jest najbardziej dokuczliwym pasożytem człowieka. Pluskwa domowa atakuje nie tylko ludzi, lecz także różne ssaki, ptaki i nawet gady. Pluskwa nie jest pasożytem wyspecjalizowanym, ale związała się z człowiekiem, gdyż on zapewnia jej dogodne warunki egzystencji. Ciało pluskwy domowej jest silnie spłaszczone, jajowato-owalne, nieco zwężające się ku przodowi. Zabarwione jest na kolor czerwonobrązowy. Osobniki dorosłe osiągają długość do 4-5 mm, a szerokość około 3-4 mm. Na głowie znajdują się duże czarne oczy i cienkie czułki składające się z 4 członów, z których ostatni jest wydłużony nitkowato. Aparat gębowy jest typu kłująco-ssącego, dobrze przystosowany do przebijania skóry i pobierania płynnego pokarmu. W czasie spoczynku ułożony jest wzdłuż ciała w zagłębieniu po stronie brzusznej.

Pluskwa nie lata, bo nie ma skrzydeł. Utraciła je w związku z przystosowaniem się do pasożytniczego trybu życia. Za to biega doskonale. W ciągu jednej minuty może pokonać odległość 1 m. Na odnóżach przemieszcza się z jednego mieszkania do drugiego, a podczas dni upalnych może dostawać się do pomieszczeń z zewnątrz. Biegająca pluskwa słabo trzyma się podłoża i gdy biegnie po suficie, wówczas często z niego spada na podłogę.

Samice różnią się wyglądem od samców. Są większe i bardziej okrągłe. Po zapłodnieniu samica składa wiosną biało-perłowe jaja w bezpieczne miejsca, a więc za ramami obrazów i luster, w spojeniach mebli, pod tapetami i boazeriami, w fałdy luster. Jaja przykleja do podłoża lepką wydzieliną. Jaja mają kształt cylindryczny i opatrzone są wieczkiem. Osiągają długość 0,8-1,3 mm, a szerokość 0,4-0,6 mm. W ciągu życia samica składa od 250 do 500 jaj (dziennie od 2 do 12 jaj).

Czas rozwoju jaja wyraźnie zależy od temperatury. Gdy temperatura otoczenia wynosi 35-37oC, larwy wylęgają się już po 4-6 dniach, a w temperaturze 14-16oC dopiero po 15-29 dniach. Temperatura niższa niż 10oC hamuje wylęgi larw, ale jaja nie giną, a z nich wychodzą larwy, gdy otoczenie ociepli się. Jaja są odporne na niskie temperatury i potrafią przeżyć okres 45 dni w temperaturze -6oC. Bardziej wrażliwe są na wysokie temperatury. Jaja i larwy giną po kilku minutach po podgrzaniu do temperatury +45oC.

Jaja opuszczają larwy, które są podobne do osobników dorosłych, lecz są znacznie mniejsze, przeźroczyste, z widocznym przewodem pokarmowym, który prześwituje przez pokrycie ciała. W ciągu życia larwy linieją 6-krotnie i powiększają swoje rozmiary od 1,3 mm do 5 mm w stadium L5, które linieje w osobnika dorosłego. W każdym stadium larwalnym pasożyt musi pobrać krew. Jest to niezbędne dla wzrostu, dalszego rozwoju i linienia.

Larwa może pobierać krew już po kilku godzinach po wylęgu. Bez pokarmu mogą żyć przez 60 dni. Po nassaniu się zmienia się jej zabarwienie ciała na czerwone. W trakcie jak krew ulega trawieniu, zabarwienie larwy ciemnieje. Przed przejściem do stadium II konieczne jest ponowne pobranie krwi i tak dalej przed każdym linieniem, aż do końca rozwoju. Larwy, które nie znalazły żywiciela, mogą żyć do 150 dni, ale ich rozwój ulega zahamowaniu.

Rozwój pluskwy trwa w temperaturze pokojowej od 7 do 10 tygodni. Dorosłe osobniki żyją w krajach klimatu umiarkowanego do 2 lat, jeśli co tydzień pobierają pokarm, a w krajach tropikalnych tylko kilka miesięcy.

Pluskwy unikają światła, a za dnia siedzą w ukryciu. Na człowieka napadają w nocy, podczas jego snu. Przebijają skórę w najdelikatniejszych miejscach i pobierają krew z naczyń włosowatych. Podczas jednego posiłku pluskwa kłuje kilkakrotnie. Krew pije prze 1-15 minut (najczęściej 3-5 minut). Ilość pobranej krwi może przewyższać ciężar pasożyta. Samice pobierają częściej krew i w większych ilościach niż samce, gdyż im jest potrzebna do produkcji znacznej liczby jaj.

Moment ukłucia nie jest bolesny, gdyż podczas ssania wpuszczana jest do ranki znieczulająca wydzielina gruczołów ślinowych, która jednocześnie zapobiega krzepnięciu krwi. Po upływie kilku minut (do kilku godzin) występuje uczucie swędzenia i pieczenia, a w miejscach ukłuć pojawiają się białawe pęcherzyki. Rozdrapywanie tych pęcherzyków może być powodem innych chorób skóry. Na szczęście, pluskwa domowa nie przenosi groźnych chorób zakaźnych. U niektórych osób wywołują miejscowe, a czasem ogólne odczyny uczuleniowe.

Obecność pluskw w pomieszczeniu zdradza charakterystyczny, nieprzyjemny zapach. Pochodzi on od substancji wydzielanych przez pasożyty ze specjalnych gruczołów tułowiowych. W miejscach przebywania pluskwy pozostawiają kał w postaci brunatnych plamek, które trudno jest usunąć. Ponadto, pościel może być zakrwawiona.

Owady dorosłe, postacie młodociane i wylinki można znaleźć w kryjówkach, zajmowanych w pobliżu miejsc spania człowieka, a więc pod boazerią lub tapetami, za lustrem, za obrazami, w gniazdach elektrycznych, w złączach mebli, w narożnikach szaf, w szparach ścian, w szczelinach łóżek lub tapczanów, itp. W wykryciu pasożyta mogą nam pomóc aerozole z pyretroidem, który należy nanieść w miejsca, w których może pluskwa przebywać za dnia. Insektycyd działając odstraszająco na larwy i dorosłe pluskwy wypędzi je z kryjówki.

Pchły są pasożytami zewnętrznymi (ektopasożytami) ssaków i ptaków. Odżywiają się ich krwią. Niektóre pchły żerują tylko na jednym żywicielu, podczas inne mogą atakować różnorodne zwierzęta, w tym te, które przystosowały się do życia w środowiskach zurbanizowanych. Pchła ludzka nie gardzi krwią szczurów, jeleni, lisów i innych zwierząt, a pchła kocia, Ctenocephalides felis, zasiedla psy, skunksy, wiewiórki, no i oczywiście koty. Pchła wróbla, Ceratophyllus gallinae dilatus, związała swoje życie z synantropijnymi ptakami, takimi jak wróble, szpaki, gołębie miejskie. Gdy gniazda są założone w budynkach, pchły przechodzą na ludzi, kąsają i wywołują bolesną wysypkę na skórze.

Zagrożeniem dla zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi są pchły pasożytujące na zwierzętach domowych, z których przenoszą się na ludzi. Niektórzy są bardzo wrażliwi na ukłucia pcheł, inni na nie reagują słabo lub na ich skórze nie powstają żadne zmiany.

Na zwierzętach domowych, psach i kotach, żerują dwa gatunki pcheł: pchła psia i pchła kocia. Pchła psia zwykle zasiedla zdziczałe psy, lisy i wilki; stosunkowo rzadko jest pasożytem zwierząt domowych. Natomiast pchła kocia nie jest wybrednym pasożytem: atakuje ponad 50 gatunków zwierząt ciepłokrwistych, a wśród nich: domowe koty, psy, bydło, wiewiórki, mysz domową. Tym gatunkiem są zapchlone mieszkania i domy, w których trzymane są albo psy, albo koty.

Pchła ludzka, Pulex irritans, jest długości 2-4 mm, ciemnobrunatna, często prawie czarna. Jak u innych pcheł, jej ciało jest bocznie spłaszczone, pokryte płytkami, z których wyrastają liczne szczecinki skierowane do tyłu. Nie ma na głowie i na przedtułowiu chitynowych grzebyków, charakterystycznych dla innych pcheł; po tym można ją odróżnić od pchły kociej i psiej. Po bokach głowy ma oczy i trójczłonowe buławkowate czułki. Szczecinka oczna jest umieszczona poniżej oka.

Pchła ludzka jest gatunkiem kosmopolitycznym. Występuje szczególnie licznie w krajach rozwijających się, gdzie stanowi poważny problem. Preferuje domy wilgotne, z drewnianymi podłogami, o niskiej higienie. Obecność pchły ludzkiej w pomieszczeniach mieszkalnych można stwierdzić na podstawie charakterystycznych małych plamek odchodów na pościeli.

Po pobraniu krwi samica składa jaja, jednorazowo po 3-5 jaj. W ciągu życia samice składają do 450 jaj. Z jaj wylęgają się podłużne, robakowate larwy, które żywią się różnymi resztkami produktów roślinnych i zwierzęcych tworzących kurz, a także odchodami dorosłych pcheł, bogatych w substancje odżywcze. Po dwóch linieniach larwy (są trzy stadia larwalne) tworzą kokon, do którego powierzchni przyklejają się drobne cząstki kurzu.

Rozwój pokolenia latem trwa 4-6 tygodni, a w okresach o niskich temperaturach wydłuża się do kilku miesięcy.

Pasożytują tylko dorosłe osobniki pcheł. Najbardziej nam dokuczają w sierpniu i wrześniu. Oprócz człowieka pchła ludzka atakuje różne świnie, ssaki drapieżne, gryzonie i ptaki domowe. Roznosić wtedy może riketsje duru wysypkowego szczurzego (Rickettsia mooseri), pałeczki dżumy i tularemii. Pchła ludzka oraz inne pchły, chociaż takie małe, mogą być żywicielami pośrednimi tasiemców. W miejscach ukłuć powstaje na skórze czerwony punkcik. Nie wszyscy ludzie są jednakowo wrażliwi na jej ukłucia, dlatego uczuleniowy odczyn skóry u różnych osób występuje w różnym nasileniu. Dla osób wrażliwych kontakt pchłami i ich larwami ma szczególnie silnie alergizujące oddziaływanie. Coraz więcej alergoz obserwuje się u zwierząt domowych.

Komary są dość prymitywnymi muchówkami, które przystosowały się do środowiska ludzkiego. Rozwój larw komarów przebiega w drobnych zbiornikach wodnych, jak np. kałuże śródleśne, woda zebrana w dziuplach, woda zalegająca w starych oponach, sadzawki, stawy i tego typu woda stojąca bogata w materię organiczną.

Krew ssą tylko samice, gdyż wymagają krwistego posiłku i soków roślinnych do produkcji jaj. Aparat gębowy samicy jest typu kłująco-ssącego. Skórę przebijają igiełkowate żuwaczki i szczęki. Przez kanalik znajdujący się w podgębiu komar spuszcza do rany ślinę, która zawiera substancje zapobiegające krzepnięciu krwi. Warga górna tworzy rynienkę, którą krew żywiciela przedostaje się do przewodu pokarmowego komara. W tym czasie warga dolna zgina się i opiera się o skórę. U samców narządy gębowe są bardzo uproszczone i nie potrafią nimi przebić skóry ssaków; odżywiają się sokiem roślin i nektarem kwiatów.

Samice komarów składają jaja do zbiorników wód stojących lub o minimalnym przepływie. Z jaj wylęgają się robakowatego kształtu larwy zaopatrzone na tylnym końcu ciała w przetchlinki. Rozwój komarów przebiega w wodzie, a larwy odżywiają się różnymi mikroorganizmami, które filtrują z wody. Po czwartym linieniu powstają z nich poczwarki o wyraźnie zaznaczonej kulistej głowie i długim odwłoku.

Szkodliwość komarów polega na tym, że kłują boleśnie i wypijają krew z człowieka i zwierząt domowych. W ciepłych krajach i tropikach komary przenoszą groźne choroby zakaźne i inwazyjne, np. zarodźce zimnicy, filariozy, leiszmaniozy, wirusy żółtej febry, japońskiego zapalenia mózgu i rdzenia oraz innych wirusów. U naszych komarów pobierających krew od różnych ssaków mogą występować krętki Borrelia burgdorferi i mogą stanowić one czynnik wspomagający krążenie krętków wywołujących u ludzi boreliozę z Lyme.

Komar brzęczący (Culex pipiens) jest najpospolitszym kwiopijcą w środowisku miejskim. Podobnie jak mucha domowa czy karaczan prusak, dostosował się idealnie do niemalże każdego siedliska utworzonego lub zmienionego przez człowieka. Od dawna związał się z domostwami ludzkimi i człowiekiem i nadal pozostaje z nim w związku, niezależnie od zmian jego warunków życiowych.

Komar brzęczący jest gatunkiem kompleksowym, tzn. złożonym z wielu ras (może lepiej podgatunków), różniących się nieco morfologią, biologią i szkodliwością. Culex pipiens pipiens zamieszkuje środowiska naturalne i rolnicze, natomiast C. pipiens molestus uzależnił swój byt od środowiska ludzkiego, wiejskiego i podmiejskiego, i rzadko występuje w innych miejscach. Może lęgnąć się nawet w zbiornikach bardzo zanieczyszczonych, takich jak odstojniki ścieków, przeciekające węzły cieplne, w całkowitej ciemności przez cały rok, jeżeli temperatura wody nie spada poniżej 14oC. Mogą stać się lokalną plagą, jeśli namnożą się licznie np. w tunelach kolei podziemnych lub obszernych piwnicach zalanych wodą.

Samice i samce łączą się w pary już po 48 godzinach po opuszczeniu poczwarek. Samica kopuluje jeden raz w życiu i otrzymane od samca plemniki gromadzi w ciele w specjalnym zbiorniczku. Plemniki stopniowo są uwalniane w celu zapłodnienia rozwijających się jaj. Do produkcji jaj samica potrzebuje wysoko białkowego pokarmu, więc zaraz po kopulacji poszukuje gospodarza. Człowiek wydziela charakterystyczny dla niego zapachem, dwutlenek węgla i ciepło, co przyciąga komary.

Jaja są składane pojedynczo, następnie są zlepiane substancją kleistą w grupy pionowych jaja, które przybierają kształt łódeczki, unoszącej się na powierzchni wody. Płodność samic, które posiliły się krwią ludzką, jest wysoka i wynosi do 2100 jaj składanych w 29 złożach. Po 24-36 godzinach wylęgają się larwy. Larwy zaopatrzone są w długie czułki i w długi syfon, na którym znajdują się cztery pęczki włosków: dwa pęczki zawierają po 2 włoski, dwa po 3 włoski. Wyróżnia się cztery stadia larwalne. Larwy rozwijają się pobierając pokarm z różnych głębokości w wodach słodkich, bogatych w szczątki organiczne. Może to być stojąca woda popowodziowa, woda w naczyniach, starych beczkach, sadzawkach ogrodowych, kałużach, rynnach.

Po 7-10 dniach larwy kończą rozwój i przechodzą w stadium poczwarki, która trwa tylko 2-4 dni. Z poczwarek wylatują osobniki dorosłe gotowe wydać szereg następnych pokoleń w czasie sezonu, jeśli znajdą odpowiednie miejsca do rozmnażania się. Tempo rozwoju pokolenia szkodnika zależy wyraźnie od temperatury. Optymalna temperatura dla rozwoju waha się od 20 do 25oC. Rozwój pokolenia trwa wówczas 10-14 dni, a w gorszych warunkach może być wydłużony do 3-5 tygodni.

Latem może powstać 4-5 pokoleń komara kłującego, a jeśli lato jest gorące - nawet 6-7, a więc miliony potomnych osobników. Zimują zapłodnione samice w chłodnych i stosunkowo wilgotnych miejscach, często w piwnicach.

Komary kłują ludzi i zwierzęta domowe o zmierzchu lub o świcie, pobierając krew w pomieszczeniach. Głodne samice mogą też kąsać w ciągu dnia. Lubią krew bydła i często przebywają w oborach, na suficie nad zwierzętami. Z łatwością przekłuwają cienką letnią odzież, a ich ślina wywołuje u osób wrażliwych odczyny uczuleniowe i świąd.

Komar brzęczący przenosi ornitozy, wirusy neurotropowe z ptaków domowych i dziko żyjących na zwierzęta domowe i ludzi. Widliszek jest żywicielem ostatecznym i przenosicielem zarodźców malarii (Plasmodium), czynnika etiologicznego zimnicy. Trzy polskie gatunki z rodzaju Anopheles są zdolne do przenoszenia zarodźca malarii, jednak w Polsce nie stwierdza się zachorowań na malarię od 40 lat. Każdego roku na świecie odnotowywanych jest >500 milionów przypadków chorych na malarię, z których około 2 miliona osób (w tym połowa dzieci) umiera. Komary malaryczne uważa się za jedną z najgorszych plag na ziemi.

Stawonogi o znaczeniu sanitarno-epidemiologicznym

Uważa się, że co szósty chory człowiek na świecie cierpi na chorobę, której przenosicielami są owady. Najbardziej znaną chorobą rozprzestrzenianą przez owady w ciepłych krajach jest malaria, której epidemie pojawiają się w czasie masowego wystąpienia komarów widliszków.

Mucha domowa. W pomieszczeniach naszych mieszkań i domów bardzo pospolita jest mucha domowa (Musca domestica), również skuteczny roznosiciel zarazków chorobotwórczych, gdyż siada nie tylko na naszym pożywieniu, lecz również na odchodach i padlinie. Przenosi chorobotwórcze bakterie durów, czerwonki, wąglika, czynniki chorobotwórcze powodujące zapalenie spojówek, a także formy inwazyjne pasożytów (np. jaja owsików). Jest ona ponadto żywicielem pośrednim dla larw niektórych tasiemców. Mucha domowa nie kłuje nas i nie wysysa krwi, ale daje się we znaki swym wyjątkowym natręctwem. Występuje wszędzie tam, gdzie żyją ludzie i żywi się tym samym pokarmem, co człowiek.

Muchy składają jaja na śmieci, odpady kuchenne, kał, obornik, w gnojowicę świń, w odchody drobiu i innych zwierząt domowych. Jeśli w pomieszczeniu temperatura powietrza waha się od 17 do 20oC, wówczas już po 8-15 godzinach wylęgają się larwy ze złożonych jaj. Larwy zwane czerwiem intensywnie żerują, szybko rosną i stopniowo zamieniają swój pokarm, w którym bytują, w półpłynną masę. Larwy linieją trzykrotnie. Starsze larwy przebywają tuż pod powierzchniową warstwą kału, gnojowicy lub obornika. W końcu dorosłe larwy porzucają wilgotne środowisko i przechodzą do suchych miejsc, takich jak piasek, suchy nawóz, szpary w ścianach, worki po paszy, w których przepoczwarcza się. Rozwój poczwarki trwa około 5 dni w temperaturze 20oC. Z poczwarek wychodzą osobniki dorosłe muchy, które już po dobie mogą łączyć się w pary.

Zimują osobniki dorosłe w pomieszczeniach zamkniętych. W okresie zimy nie odżywiają się i nie rozmnażają się. Tylko w ogrzewanych pomieszczeniach inwentarskich (np. w chlewniach dla macior) muchy rozmnażają się przez cały rok, dając szereg pokoleń. Czas rozwoju jednego pokolenia muchy zależy wyraźnie od temperatury i waha się od kilku dni do 2 miesięcy.

Muchy są bardzo płodne. Samica składa w ciągu życia do 600 jaj w 5-6 porcjach po około 100 jaj, najchętniej w nawozie i w odpadkach kuchennych, ale również na każdej substancji organicznej ulegającej fermentacji. Jedna para much domowych, gdyby nie były niszczone przez wrogów naturalnych i niekorzystne czynniki środowiska, dałaby w ciągu roku 1019 osobników potomnych, które pokryłyby kulę ziemską warstwą 14 m grubości!

Muchy żyją latem do 30 dni i są ciepłolubne. Chętnie gromadzą się w miejscach ciepłych i oświetlonych. Ruchliwość much zależy od temperatury otoczenia: w temperaturze 7-8oC są nieruchliwe, przy 9oC już chodzą, a przy 12oC i wyższej temperaturze fruwają. Latają wtedy szybko, dając do 200 uderzeń skrzydłami na sekundę. Pokonują w poszukiwaniu pokarmu odległości do 4 km.

Muchy odbierają zapachy pokarmu czułkami. W niewielkich zagłębieniach w czułkach znajdują się drobne włoski czuciowe wyłapujące i rozróżniające zapachy, np. rozkładającego się mięsa lub warzyw, które to zapachy mucha zdecydowanie preferuje. Muchę domową silnie przyciąga też amoniak. Gdy mucha odkryje pokarm, siada na nim po to, by sprawdzić, czy jest dla niej jadalny. Rozpoznaje to drobnymi włoskami smakowymi rozmieszczonymi na stopach odnóży i na tarczy aparatu gębowego. Następnie rozwija spiralnie zwinięty aparat gębowy (ryjek), bada nim raz jeszcze znaleziony okruch pożywienia i zjada. Muchy przyjmują pokarm co godzinę, wtedy do żywności wprowadzają zarazki chorobotwórcze, gdyż na ich ciele można znaleźć miliony mikroorganizmów. W ciągu doby mucha oddaje kał ponad 50 razy, pozostawiając pstrzonki na ścianach i szybach w pomieszczeniach mieszkalnych i inwentarskich.

Muchy występujące w pomieszczeniach ludzkich to najczęściej muchy domowe. Na fermach zwierząt, w zakładach mięsnych, gastronomicznych i przetwórniach produktów pochodzenia zwierzęcego poza muchą domową stwierdza się często muchę plujkę (niebieska) (Calliphora vomitoria) i muchę zieloną (Lucilla sericata).

Wywilżny zwane popularnie muszkami owocowymi (Drosophila sp.) są bardzo często spotykane w miejscach, w których rozkłada się substancja roślinna. Najczęściej muszki owocowe można znaleźć na fermentujących owocach w winiarniach, w browarach, w kwaszarniach ogórków i zakładach przerabiających owoce. Zalatują również do domów i występują w naszych mieszkaniach, gdzie są bardzo pospolitymi szkodnikami.

Wywilżna octówka (Drosophila funebris) charakteryzuje się bardzo szybkim rozwojem. Zaraz po opuszczeniu poczwarek samice łączą się z samcami i zwabione do fermentujących produktów składają na nie jaja. Wybierają gnijące owoce, kompoty, marmoladę i dżemy, wino, piwo, ocet, syropy. Jedna samica składa około 400 jaj, które rozwijają się w ciągu 3 dni. Jaja są owalne, długości około 0,6 mm i mają płytkę z 4 długimi nitkowatymi wyrostkami, które zawsze wystają ponad powierzchnię pokarmu.

Białawe larwy żerują w produktach półpłynnych, ale mogą przebywać również w środowisku płynnym, w którym co pewien czas wysuwają na powierzchnię odwłok z wyrostkami, gdyż na nich znajdują się przetchlinki do pobierania powietrza. Larwy dorastają do 8 mm długości i opuszczają wilgotne siedlisko w celu przepoczwarczenia się.

Poczwarka wywilżny, podobnie jak poczwarki much, jest ukryta w bobówce zbudowanej z ostatniej wylinki larwalnej. Bobówka jest brązowa i wyglądem przypomina nasionko chwastu. Poczwarki wywilżny przytwierdzają się do podłoża tak mocno, że podczas mycia butelek nie można ich usunąć ze ścianek. Stadium poczwarki trwa 3-5 dni, a w dni chłodne jej rozwój się przedłuża i wynosi 7-11 dni, a nawet dłużej. Bobówka jest też stadium zimującym wywilżny.

Cały rozwój kończy się w temperaturze 30oC po 8 godzinach, a w temperaturze 24oC po 14 dniach. Dorosłe żyją w temperaturze 30oC około 2 tygodni.

W naszych mieszkaniach razem z wywilżną octówką występuje wywilżna karłówka (Drosophila melanogaster), która jest znacznie mniejsza od wywilżny octówki. Szkodliwe są larwy i osobniki dorosłe wywilżn. Larwy zanieczyszczają i niszczą produkty takie jak soki, dżemy, kwaszone ogórki, owoce. Spotykane są w mleczarniach w resztkach mleka i jego przetworów. Muchówki te przenoszą różne drobnoustroje, w tym grzyby pleśniowe i bakterie, które zakłócają procesy fermentacyjne prowadzone w zakładzie przetwórstwa owocowo-warzywnego. Szczególnie niebezpieczne są wówczas, gdy ich rozwój odbywa się w odchodach, skąd dorosłe muchówki rozlatują się do produktów spożywczych roznosząc bakterie i inne drobnoustroje.

Karaczany wywołują u ludzi strach i obrzydzenie ze względu na swój wygląd, dużą ruchliwość i nieprzyjemny zapach pochodzący z ich gruczołów skórnych. Karaluchy i prusaki nie są dla nas groźne w bezpośrednim kontakcie, gdyż nas nie gryzą, ani nie kłują, ale przypisuje się im bardzo duże znaczenie sanitarne. Przenoszą wiele chorób człowieka i dlatego należy je bezwzględnie zwalczać. Znane są jako wektory grzybów, wirusów, pierwotniaków i około 40 gatunków bakterii, które wywołują groźne choroby ludzi i zwierząt domowych. Ponadto karaczany wywołują uczulenia u wrażliwych ludzi. Oddychanie zapylonym powietrzem, w którym unoszą się drobne cząstki odchodów lub wylinek karaczanów, jest przyczyną reakcji astmatycznych u wielu osób.

Prusak (Blatella germanica), zwany też francuzem lub karakonem, został szeroko rozprzestrzeniony wraz z produktami lub na ich opakowaniach.

Samiec prusaka jest brunatno-żółty z jaśniejszymi nogami i czułkami. Samica jest nieco ciemniejsza. Na głowie znajdują się długie, cienkie, biczykowate czułki zbudowane z licznych członów. Są one w ciągłym ruchu, gdyż dla karaczana są ważnymi narządami zmysłowymi. Prusaki często je czyszczą przesuwając przez aparat gębowy. Larwy mają zdolność regeneracji utraconych członów czułków. Odnóża prusaków są długie i mają charakterystyczne kolce na goleniach. Stopa zbudowana z 4 członów, który każdy ma przylgi, a ostatni ma dodatkowo poduszeczkę i pazurki. Dzięki tak zbudowanym stopom, prusak może łatwo poruszać się po gładkich i pionowym powierzchniach. Odwłok samicy jest szeroki i zwykle jest przykryty skrzydłami. Odwłok samca jest wydłużony i wysmukły, a jego koniec nieznacznie wystaje poza skrzydła. Odwłok prusaków jest wyraźnie segmentowany i na końcu zaopatrzony pierwotnymi wyrostkami zwanymi cerci. Prusak ma dobrze wykształcone skrzydła, ale nie fruwa. Używa skrzydeł do lotu szybowcowego lub jako spadochronu przy spadaniu z większych wysokości.

Samce są bardziej ruchliwe niż samice. Częściej przebywają poza kryjówkami, wędrują w poszukiwaniu pokarmu, wody i samic. Ruchliwość samców widoczna jest już w stadium larwalnym. W dobrze rozwijającej się populacji prusaków larwy stanowią 85-90% wszystkich osobników. Rozwój pokolenia trwa 6 miesięcy w temp. 22oC, a w temp. 30oC - 2,5 miesiąca. W optymalnych warunkach samce żyją 4 miesiące, a samice - 6 miesięcy. W pomieszczeniach mieszkalnych żyją znacznie krócej.

Prusak jest owadem występującym gromadnie, najczęściej w lokalach z centralnym ogrzewaniem. Karaczany produkują feromon agregacyjny w tylnym jelicie i związek ten dostaje się do odchodów samic i samców. Odchody wabią inne karaczany do bezpiecznego miejsca. Feromony agregacyjne oddziaływają na owady na odległość 2-4 m od źródła, a więc słabiej niż feromony płciowe.

Kojarzenie się i kopulacja odbywa się zwykle o określonej porze doby. Kopulują 7-10 dniowe samice i samce, a czasem nawet młodsze. Samce łączą się w pary z różnymi samicami, lecz samice kopulują tylko jeden raz w życiu lub czasem dwukrotnie. W 11-tym lub 12-tym dniu życia zapłodniona samica formuje 4-9 mm brązowy, nieco zakrzywiony kokon (ootekę), przytwierdzając go do końca odwłoka. Formowanie ooteki trwa 2 doby. Wewnątrz kokon jest podzielony na komory w dwóch szeregach, każda z jednym podłużnym jajem. Na zewnątrz kokon ma poprzeczne bruzdy odpowiadające położeniu komór jajowych. Ma długość 5,5 mm i szerokość 2,5 mm. Kokon dobrze chroni jaja i znajdujące się w nim larwy przed działaniem szkodliwych czynników z zewnątrz, w tym przed działaniem insektycydów.

Samica nosi ootekę przez 2-4 tygodnie (w temperaturze pokojowej około 24 dni, a w 30oC - 15 dni). Wtedy większość czasu spędza w kryjówce, z której wychodzi na krótko, aby żerować. Gdy powstają z jaj larwy, samica składa kokon, wybierając bezpieczne (np. wolne od insektycydów) miejsce, w którym larwy mogą szybko znaleźć pokarm i wodę. Ooteka wtedy pęka wzdłuż grzbietowego brzegu w wyniku nacisku ciała larw, które pobrały powietrze do swego ciała (odwłoka). Gdy w ootece jest za mało larw, wówczas one nie są zdolne opuścić kokonu i zostają w nim uwięzione.

Samica w ciągu życia składa do 4-8 kokonów (najczęściej 6). Z pękniętej ooteki wychodzi 30-40 małych, jasno ubarwionych larw. Larwy kształtem przypominają owady dorosłe. W miarę rozwoju ciemnieją, wyrastają im skrzydła. Najpierw larwy opuszczają jaja umieszczone w środkowej części ooteki, a potem larwy wychodzą z jaj znajdujących się w obu końcach kokonu. Po opuszczeniu kokonu białe larwy są dość aktywne, a już po godzinie ich ciało ciemnieje. Mogą przez krótki czas pozostawać przy opuszczonym kokonie, ale najczęściej rozchodzą w poszukiwaniu pokarmu i kryjówek.

Prusak pochodzi z krajów ciepłych, dlatego jest bardzo wrażliwy na niską temperaturę (-2oC zabija wszystkie stadia) i najchętniej lokuje się w magazynach, szpitalach, zakładach gastronomicznych, piekarniach, kuchniach i innych ogrzewanych pomieszczeniach, gdzie zjada resztki produktów spożywczych człowieka. Szczególnie smakują mu ziemniaki, marchew, owoce, pieczywo, mąkę i cukier. Wybiera pokarmy o dużej zawartości wody. Pomimo swej wielożerności owady te nie mogą rozwijać się w pomieszczeniach, w których znajdują ubogi w białko pokarm. Tak bardzo potrzebują białka, że często zjadają swoich pobratymców, szczególnie wtedy, gdy są okaleczone lub nie zrzuciły do końca oskórka larwalnego.

Cykl dobowy prusaka obejmuje okres agregacji w kryjówce i poszukiwanie pożywienia i wody poza kryjówką. Prowadzi nocny tryb życia. Na dzień kryje się pod podłogami, w szczelinach lub w innym ukryciu; unika światła. Nagły ruch powietrza lub wstrząs podłoża powoduje szybką ucieczkę prusaków do kryjówek. Podrażnione karaczany produkują 2-heptanen, który jest dla nich substancją obronną, a dla niektórych mrówek feromonem alarmowym.

Żywi się wieczorem, tuż po zapadnięciu zmroku i krótko przed wschodem słońca. W temperaturze 22oC małe larwy mogą przeżyć 10 dni bez pobierania pokarmu, dorosłe samce 40 dni, a samice - 15 dni. Samiec prusaka jest bardzo wytrzymały na głodowanie, a samica jest szczególnie wrażliwa na głód w okresie reprodukcyjnym (w okresie formowania kokonu).

Mimo, że prusak przystosował się do życia w pomieszczeniach zamkniętych o stosunkowo stałej temperaturze i wilgotności i o zaburzonym fotoperiodzie przez sztuczne oświetlenie, obserwuje się w rozwoju populacji szkodnika pewną sezonowość. Liczniejsze są prusaki w pomieszczeniach mieszkalnych wczesną wiosną i późnym latem. Zimą jest ich nieco mniej w niektórych pomieszczeniach. Najczęściej jednak rozmiar populacji prusaka jest stały w ciągu całego roku i nie zaznacza się gwałtownymi spadkami w liczebności dorosłych i form rozwojowych.

Prusaki występują najliczniej w wilgotnych kuchniach i łazienkach, w których znajdują pokarm i wodę. Gdy w tych pomieszczeniach brakuje pokarmu lub dostęp do wody jest ograniczony, wtedy prusaki przemieszczają się do pokoi mieszkalnych. Większość prusaków jest jednak bardzo przywiązana do swojej kryjówki w danym pomieszczeniu, którą opuszcza tylko w celu poszukiwania pokarmu i wody. W mieszkaniach przebywają w szczelinach ścian, za listwami, szafami, boazerią, pod kuchenkami i zlewozmywakami.

W blokach mieszkalnych prusaki nie zasiedlają mieszkań równomiernie, lecz liczniej występują w jednym lub kilku mieszkaniach, w których nie jest utrzymywana czystość, a jednocześnie jest dużo dostępnego pokarmu i wody. Prusaki niechętnie przemieszczają się z jednego mieszkania do drugiego lub z jednego pokoju do drugiego. Wędrówki starszych nimf i osobników dorosłych występują wówczas, gdy wszystkie bezpieczne kryjówki są przegęszczone lub dokucza im długotrwały głód.

Szkodliwość prusaków polega na zanieczyszczaniu produktów spożywczych wylinkami, odchodami, pleśniami i bakteriami powodującymi gnicie produktów. Odgrywają bardzo ważną rolę w przenoszeniu chorób bakteryjnych i wirusowych (biegunka, dżuma, trąd, cholera, gruźlica i inne) oraz pasożytów (glisty). Często występują w szpitalach i uczestniczą w szerzeniu się zakażeń wewnątrzszpitalnych. Mogą także powodować alergie u ludzi. Zgromadzone w dużej liczbie prusaki wydzielają charakterystyczny, niemiły zapach.

Karaluch wschodni (Blatta orientalis) zwany jest też szwabem, zasiedla nie tylko wnętrza pomieszczeń, lecz też bytuje na zewnątrz budynków mieszkalnych, gdzie w ciepłych krajach może występować przez cały rok. Karaluch wschodni jest większy (od 18 do 30 mm) od prusaka i ma ciemnokasztanowe, nawet prawie czarne, błyszczące, płaskie ciało o krępej, masywnej budowie. Między pazurkami ostatniego członu stóp brak poduszeczki, która jest pomocna przy poruszaniu się po gładkich i pionowych powierzchniach, dlatego szkodnik występuje w najniższych kondygnacjach budynków (pomieszczenia piwniczne i parterowe).

Karaluchy żerują w części podłogowej pomieszczeń. Lubią ciepło, ale żyją i rozmnażają się także w pomieszczeniach nieogrzewanych, a nawet chłodnych. Preferują temperaturę w zakresie od 20-29oC, dlatego występują najliczniej w miejscach ciepłych, a więc obok pieców, rur z ciepłą wodą, za kaloryferami w mieszkaniach, piekarniach, cukierniach, zakładach gastronomicznych, na statkach. Nie są związane z zasiedlonym pomieszczeniem i w poszukiwaniu pokarmu mogą przedostawać się z piwnic do kuchni po rurach wodociągowych lub przez nieszczelne drzwi.

Larwy i dorosłe karalucha wychodzą z kryjówek po 1-2 godzinach po zachodzie słońca i poszukują pożywienia. Większość samic i samców poszukuje pożywienia w odległości 2 m od swoich kryjówek. Mała część populacji udaje się na odległość ponad 20 m, a samice z kokonem poszukują bezpiecznego miejsca do ukrycia ooteki w odległości ponad 25 m od kryjówki. Są wszystkożerne. Żerują w odpadkach, zjadają martwe owady i inne zwierzęta, jedzą też odchody ptaków, atakują ślimaki. Chętnie zjadają przechowywane buraki, marchew i ziemniaki. Zjadają i rozwijają się na resztkach pokarmowych ludzi. Karaluch jest jednak bardziej wrażliwy na brak wody w pokarmie i otoczeniu niż prusak.

Produkty, na których żerują karaluchy, zanieczyszczane są kałem podobnym do odchodów myszy oraz mają nieprzyjemny zapach pochodzący z wydzielin gruczołów skórnych. Występując licznie wydzielają bardzo przykrą woń.

Zimują starsze nimfy, które są zimą nieaktywne i tylko wyjątkowo żerują. Karaluchy są aktywne od wczesnej wiosny. Późną wiosną linieją w osobniki dorosłe. Kopulacja następuje po 10 dniach od ostatniej wylinki, a po następnych 10 dniach formowana jest ooteka. Ooteka jest duża, długości 10-12 mm i szerokości 6 mm. Jest nieco wygięta, barwy czarno-brązowej. Samica nosi ootekę przez 1-2 dni. A więc, zaraz po uformowaniu samice ukrywają kokony w bezpieczne miejsca. Samice czasem przykrywają ooteki drobinami substratu, który przeżuwają i mieszają ze śliną.

Rozwój jaj w ootece trwa w zależności od temperatury 40-80 dni. Z jednego kokonu może wyjść 16 larw, a samica w ciągu życia może złożyć zwykle od 8 do 10 kokonów. Rekordzistki uformowały ponad 25 ootek. Żywotność jaj w kokonie waha się od 40 do 80%. Rozwój zarodkowy w temperaturze 30oC trwa 42 dni, w 25oC - 57 dni, a w 21oC - 81 dni. Larwy rozwijają się w temperaturze powyżej 22oC. Larwy są długości 6 mm i jasnobrązowe. Linieją wiele razy, a ich ciało stopniowo ciemnieje. Rozwój samców jest szybszy niż samic. Nimfy męskie linieją 7-8 razy, a ich rozwój trwa 5 miesięcy. Żeńskie nimfy linieją 9 lub 10 razy w ciągu 6 miesięcy. Przy nieodpowiednim pokarmie rozwój może się przedłużyć do 3-4 lat. Osobniki dorosłe żyją do 4 miesięcy.

Wiosną w populacji karalucha przeważają osobniki dorosłe. W miesiącach letnich stopniowo rośnie udział larw i nimf. Pod koniec lata lub wczesną wiosną populacja składa się z nimf ostatnich stadiów rozwojowych, które zimują w kryjówkach znajdujących się w różnych szczelinach i pęknięciach muru piwnicy lub pomieszczeń parterowych.

Karaluch nie jest u nas tak pospolity jak prusak. Decydują o tym jego zwyczaje i wymagania środowiskowe. Karaluch porusza się bardzo wolno. Jest dużym owadem, więc nie zawsze znajduje właściwe dla siebie kryjówki w pomieszczeniach mieszkalnych i produkcyjnych. Charakteryzuje się bardzo długim rozwojem pokolenia i małą zdolnością do rozprzestrzeniania się, co uniemożliwia mu znalezienie miejsc dogodnych do zasiedlenia. Wypierany bywa ze swoich kryjówek przez prusaka lub karaczana amerykańskiego. Karaluchy są bardzo wrażliwe na niesprzyjające warunki. Szybko giną w niskich i wysokich temperaturach. W temperaturze 42-43oC w powietrzu wilgotnym martwe są już po jednej godzinie.

Szkodliwość karalucha i prusaka jest podobna. Karaczany zanieczyszczają produkty spożywcze wylinkami, odchodami, pleśniami i bakteriami powodującymi gnicie produktów. Odgrywają bardzo ważną rolę w przenoszeniu chorób bakteryjnych i wirusowych (biegunka, dżuma, trąd, cholera, gruźlica i inne) oraz pasożytów (glisty). Często występują w szpitalach i uczestniczą w szerzeniu się zakażeń wewnątrzszpitalnych. Mogą także powodować alergie u ludzi. Zgromadzone w dużej liczbie prusaki i karaluchy wydzielają charakterystyczny, niemiły zapach. Niektórzy uważają nawet, że karaluchy zauważone w pomieszczeniu, w którym dotychczas nie występowały, wróżą pogrzeb.

Stopień opanowania pomieszczeń przez karalucha należy oceniać w porze wieczornej lub nocnej, po zapaleniu światła. Zwrócić trzeba wtedy uwagę na podłogę, okolice listew podłogowych i stykające się z nimi części ścian, naroża ścian, pobliża rur, zlewozmywaków, wanien, kuchenek. O obecności tych szkodników świadczą również znajdowane resztki pancerzyków chitynowych, kokony i odchody oraz charakterystyczny, nieprzyjemny zapach utrzymujący się w pomieszczeniu.

Mrówka faraona (Monomorium pharaonis L.), zwana też natrętką domową, została zawleczona do Europy z Indii około 150 lat temu wraz z transportami pasz, dobrze zaaklimatyzowała się i występuje teraz w wielu miastach Polski, gdzie zasiedla budynki mieszkalne, restauracje, sklepy spożywcze, hotele, szpitale, szklarnie. Chętnie zajmuje budynki wielopiętrowe. Nadal jednak w krajach europejskich mrówka faraona jest uzależniona od ogrzewania pomieszczeń ludzkich, aby jej kolonia mogła funkcjonować cały rok. Kolonia mrówki dobrze rozwija się w wyższych temperaturach, a temperatura poniżej 14oC hamuje jej rozwój.

Mrówka faraona zasiedla w mieszkaniach przede wszystkim kuchnie, łazienki, a z pomieszczeń ogólnego użytku - pralnie, zsypy, węzły z ciepłą wodą. Zakłada gniazdo w miejscach ciepłych, wilgotnych i niedostępnych. Wybiera szczeliny w ścianach lub pod podłogą budynków, pod kafelkami, pod tynkami, w pobliżu pieców, rur z ciepłą wodą, w pobliżu zlewozmywaków i wanien, za szafkami, pod boazerią, w złączach mebli, pod doniczkami z kwiatami. W pomieszczeniach ogrzewanych poruszające się owady można spotkać przez cały rok. Poza gniazdem najczęściej widoczne są robotnice, które wędrują tymi samymi szlakami po pokarm i z nim do gniazd.

Samica mrówki faraona przebywa w gnieździe i składa do 35 jaj w ciągu dnia, a w ciągu całego życia nawet do 4500 jaj. W temperaturze 27oC rozwój jaja trwa około 7 dni. Z jaj najczęściej wylęgają się czerwiowate i białe larwy robotnic, z których po 17 dniach powstają poczwarki. Cały rozwój robotnic trwa 37 dni, a form płciowych o kilka dni dłużej. Samice mogą żyć do 39 tygodni, samce 9-10 tygodni, a robotnice od 3 do 8 tygodni.

 W kolonii zawsze jest więcej samic (królowych) niż samców (trutni): na 100 samców przypada od 110 do 525 samic. Formy płciowe są najczęściej bezskrzydłe, ale w określonych warunkach powstają uskrzydlone samce i samice. Samice i samce nie potrafią latać, chociaż posiadają skrzydła. Nie odbywają lotów godowych, tak jak inne mrówki. Do kopulacji dochodzi w gnieździe.

Po kopulacji młode królowe przechodzą do nowych miejsc, gdzie zakładają gniazdo. Nową kolonię tworzy kilka zapłodnionych samic lub nowa kolonia powstaje w wyniku podziału starego gniazda; robotnice przenoszą wtedy jaja i larwy na nowe miejsce. Przeniesienie gniazda można łatwo spowodować umieszczając w pobliżu gniazda starego, np. puszkę z wilgotną watą. Mrówki z nowego gniazda kontaktują się z mrówkami w starym gnieździe, nie okazując żadnych przejawów agresji, a nawet dzielą się pokarmem i potomstwem. Mrówki obcych kolonii również nie są w stosunku do siebie agresywne. Robotnice mogą się mieszać i wspólnie wyszukiwać pokarmu.

Kolonie mrówki faraona mogą być olbrzymie, zawierające nawet 800 królowych, które obsługuje 350000 robotnic. Stwierdzono kolonie złożone nawet z miliona osobników w miejscach zacisznych i niedostępnych, np. w ścianach, w piwnicach, w fundamentach budynków. O liczebności kolonii mrówek faraona decyduje dostępność pokarmu i wody, przegęszczenie czy zastosowanie insektycydów. Czynniki te mogą spowodować zanik kolonii lub migrację mrówek do oddalonych miejsc.

Żywią się, podobnie jak karaluchy, produktami pochodzenia roślinnego i zwierzęcego: pieczywem, cukrem, dżemem, mięsem, serem, tłuszczami, miodem, wędlinami, suszonymi owocami i warzywami, orzechami, migdałami i innymi pokarmami. Pobierają pokarm przez całą dobę.

Mrówka faraona używa feromonu znacznikowego, który odkłada na ścieżkach do pokarmu. Ścieżką podążają następnie inne mrówki z kolonii. Żądło mrówek faraona jest słabo rozwinięte i służy tylko do odkładania feromonu znacznikowego, a nie do żądlenia. Produkują w gruczołach odwłokowych toksyczną substancję odstraszającą.

W miejscach zasiedlania populacje mrówki faraona osiągają wręcz olbrzymią liczebność i stają się prawdziwą plagą. Drobne robotnice mrówki faraona wchodzą do wszelkich produktów żywnościowych i je niszczą. W pomieszczeniach z licznymi koloniami obserwuje się ciągłą ich obecność wokół żywności.

Wędrują po meblach, ścianach i zanieczyszczają pomieszczenia, niepokoją mieszkańców. Przenoszą choroby bakteryjne i wirusowe. Szczególnie niebezpieczna jest w szpitalach, gdzie nie tylko zjada i zanieczyszcza produkty spożywcze, ale niepokoi pacjentów i roznosi różne choroby wywoływane przez następujące bakterie: Pseudomonas, Salmonella, Staphylococcus, Klebsiella i Clostridium spp., gdyż przedostaje się do ubikacji, sal operacyjnych, magazynów bielizny i pobliskich śmietników. Obserwowano przypadki żerowania mrówek na ślinie chorych i ich wydzielinach skórnych. Może rozprzestrzeniać wtedy lekooporne szczepy bakterii chorobotwórczych.

Drobne robotnice wciskają się pod opatrunki gipsowe, wchodzą do aparatów do transfuzji krwi, do dializy nerek i innych aparatów medycznych, a także do niezabezpieczonych kultur bakteryjnych. Mrówki faraona boleśnie gryzą i mogą wywoływać u osób wrażliwych objawy alergiczne.

Kręgowce o znaczeniu sanitarno-epidemiologicznym

Gryzonie (Rodentia) to najliczniejsza grupa ssaków z bardzo charakterystycznym uzębieniem. Siekacze gryzoni są pokryte z przodu warstewką twardego szkliwa, zaś reszta zęba (dentyna) jest miękka i ściera się szybciej niż szkliwo. Przy gryzieniu przednia część siekaczy zużywa się w mniejszym stopniu niż tylna i ząb szybko przybiera postać dłuta. Przy wysuniętej do przodu żuchwie, dwie pary siekaczy ustawione są dokładnie naprzeciw siebie. Siekacze rosną przez całe życie zwierzęcia. Są bardzo przydatne do rozgryzania twardego pokarmu, np. orzechów, ziarna zbóż. Gryzonie nie mają kłów.

W Polsce żyje ponad 20 gatunków gryzoni, ale w bliskim otoczeniu człowieka przebywa mysz domowa (Mus musculus), szczur śniady (Rattus rattus) i większy od niego szczur wędrowny (Rattus norvegicus).

Szczur wędrowny jest bardzo pospolity w całej Polsce. Wyróżnić można jego populacje zasiedlające doliny rzek, wilgotne starorzecza i zlewiska oraz populacje przechodzące na okres wegetacyjny z domostw na pola uprawne i brzegi rzek. W budynkach mieszkalnych i gospodarskich najchętniej zajmują zaciszne miejsca w piwnicach, pod podłogami oraz w kanałach i urządzeniach kanalizacyjnych. Szczury zakładają gniazda w zacisznych kryjówkach zabudowań (piwnice, rury kanalizacyjne) lub w glebie na głębokości do 40-50 cm. Nory poszczególnych osobników są połączone korytarzami. Na powierzchni wydeptane ścieżki łączą otwory wylotowe nor. Przed otworami nor nie spotyka się kopczyków ziemi. Na zimę przenosi się z pól, sadów i ogrodów do zabudowań, chociaż może zimować również w polu.

Ciąża u szczura wędrownego trwa 21-23 dni. Samica rodzi najczęściej 3-6 razy w roku po 7-8 (nawet do 12) młodych. Dojrzałość płciową osiągają one w wieku 3-4 miesięcy. Żyją 3-4 lata, ale najczęściej 12-18 miesięcy.

Szczury są bardzo ruchliwe, aktywne w ciągu całej doby, głównie jednak nocą. Wiosną wędrują zwierzęta w różnym wieku, a jesienią przeważnie osobniki młode. W ciągu doby mogą pokonać odległość 600 m, a w ciągu roku - 20 km. Są bardzo ostrożne. Przemieszczają się nocą w grupach po kilkanaście lub kilkadziesiąt osobników, rzadko pojedynczo, zachowując się cicho. Szczur wędrowny dobrze pływa i nurkuje, ale gorzej się wspina.

Szczur przystosowuje się do każdego pożywienia. W polu żywi się przede wszystkim soczystymi roślinami, zjadając podziemne i nadziemne ich części. Powoduje znaczne szkody w uprawach, szczególnie w inspektach, szklarniach, sadach i szkółkach. Nie gardzi też mięczakami, rakami, rybami, żabami, pisklętami, jajami, drobnymi ssakami oraz padliną. Znane są przypadki atakowania przez nie żywych zwierząt. Stwierdzono, że świniom wygryzały dziury w ciele, a gęsiom stłoczonym w stada wyżerały błony pławne.

Szczur wędrowny nie gromadzi zapasów na zimę. Pożywienie wyszukuje w pobliżu nory. Na miejscu żeru pozostawia niedojedzone resztki, mocz, liczne odchody i odciśnięte ślady stóp.

Mysz domowa kopie długie i proste korytarze płytko (20-30 cm) pod ziemią, a gniazda zakłada pod korzeniami drzew, na miedzach, w stertach, w budynkach mieszkalnych i gospodarskich. Do gniazda w ziemi prowadzą zwykle 2-3 chodniki. Ciąża trwa 19-21 dni. Samica rodzi 7-8 razy w ciągu roku (czasem nawet do 10 razy) po 4-16 młodych. Młode karmi mlekiem przez 25 dni. Młode osiągają dojrzałość płciową w wieku 2-3 miesięcy (często po 42 dniach). Mysz domowa żyje do 2 lat, ale najczęściej 9-12 miesięcy.

Mysz żeruje głównie w nocy, ale również można ją zobaczyć za dnia. Jest wszystkożerna. Zjada pokarm roślinny i zwierzęcy. Jest pospolitym szkodnikiem w stogach, w stodołach, przechowalniach, domach. Żywi się owadami, ziarnem zbóż, kukurydzy, warzywami, owocami, zapasami żywności w magazynach i spiżarniach. Nie gromadzi zapasów, dlatego występuje w miejscach bogatych w pokarm. Na miejscu żeru można znaleźć charakterystyczne drobne odchody. Wydziela specyficzny, wszystkim dobrze znany mysi zapach. Zapach ten pozostawia samiec znakując swoje terytorium moczem.

Mysz domowa jest bardzo żarłoczna, zjada bardzo dużo produktów żywnościowych, a dziesięć razy więcej zanieczyszcza, czyniąc niezdatnymi do spożycia. Występując w naszych mieszkaniach przegryza opakowania, ubrania, wyroby ze skór, książki i z resztek buduje swoje gniazda.

Szkodliwość gryzoni. Szczur wędrowny zjada w ciągu 10 dni tyle, ile sam waży, czyli około 28 g pożywienia w ciągu dnia. Więc 100 szczurów spożywa więcej niż tonę suchych produktów w ciągu roku, a 25 szczurów zjada tyle pokarmu, ile jeden człowiek. W silnie zasiedlonym magazynie 500 szczurów śniadych pozbawia żywności 20 ludzi.

Gryzonie żerując w przechowywanych produktach skażają je moczem, krwią i śliną, sierścią, odchodami, trupami lub częściami ciała trupów (zęby, ogon, stopy, itp.). W ciągu roku jedna para myszy domowej pozostawia w produkcie, w którym żeruje, ponad 10.000 grudek kału i prawie 2 l moczu.

Gryzonie gryzą napotkane przeszkody ostrymi siekaczami pokrytymi emalią trwalszą niż stal. Szczur wędrowny gryzie z naciskiem 49 Mpa i szybkością 1,5 ugryzienia na sekundę (nawet czasem do 6 ugryzień/sek.). Synantropijne gryzonie uszkadzają konstrukcje i wyposażenie budynków, zabudowań gospodarskich i magazynów. Niszczą warstwę izolacyjną tych pomieszczeń oraz uszkadzają przewody elektryczne i wodociągowe. W wyniku ich działalności powstają pożary pomieszczeń lub przechowywane produkty są zalewane wodą wydostającą się z uszkodzonych przewodów wodociągowych.

Gryzonie uszkadzają drzwi, dachy, ściany i podłogi w budynkach. Wygryzione przez nie otwory wejściowe obniżają gazoszczelność pomieszczenia i tym samym utrudniają przeprowadzenie skutecznych zabiegów fumigacyjnych. Przez uszkodzone struktury budynku dostawać się może woda, powodując zawilgocenie i pleśnienie przechowywanych produktów.

Gryzonie, a w szczególności szczury, przenoszą ponad 200 groźnych chorób, np. gorączkę szczurzą, leptospirozę (chorobę Weila), salmonellozy, dżumę, włośnicę i inne. Gryzonie roznoszą m. in. krętowice, które zasiedlają kanaliki kręte nerek szczurów oraz innych ssaków domowych i dzikich. Z nerek wydalane są z moczem. Poza organizmem zachowują długo żywotność, jeśli przebywają w wilgotnym środowisku. Przenikają przez skórę do organizmu ludzkiego lub poprzez picie zakażonej wody. Wywołują chorobę Weila. Po okresie wylęgania trwającym 1-2 tygodnie, choroba ta rozpoczyna się nagle wysoką gorączką, wymiotami, bólami mięśniowymi (szczególnie mięśni brzuchatych łydki) i zapaleniem spojówek. Często występują krwawienia w skórze i twardówce oka. Zdarza się zapalenie opon mózgowych oraz niewydolność nerek prowadząca często do mocznicy i śmierci.

Najbardziej znaną chorobą roznoszoną przez szczura śniadego, a dokładniej przez ich pchły, jest dżuma. Chorobę wywołuje bakteria Yersinia pestis. Pchła kąsając zakażone zwierzę zakaża się pałeczkami dżumy, które rozmnażają się w jej jelicie i blokują jelito środkowe. Przy kolejnym posiłku pchła zwraca część bakterii do krwioobiegu szczura lub człowieka. W miejscach nakłuć pcheł pojawiają się drobne pęcherzyki, a węzły chłonne obrzmiewają wskutek galaretowatego wysięku. Z powiększonych węzłów chłonnych pałeczki dżumy mogą przedostać się do krwioobiegu, powodując śmiertelną posocznicę dżumową, lub do płuc wywołując dżumę płucną, która rozprzestrzenia się dalej wśród ludzi drogą zakażeń kropelkowych. Śmierć następuje po 5 dniach od zakażenia.

Zakażenie dżumą wśród ludzi poprzedzało masowe wymieranie szczurów. Zakażone pchły przenosiły się wtedy na człowieka i wywoływały epidemię w średniowieczu. Dżuma wygasła w Europie dzięki temu, że zaczęto budować domy z cegły i kamienia, a szczur śniady został wyparty z pomieszczeń mieszkalnych i zabudowań gospodarskich przez szczura wędrownego, który jest gorszym rezerwuarem bakterii chorobotwórczej.

Zwalczanie pleśniakowca lśniącego

Szkodliwość pleśniakowca lśniącego w przemysłowej produkcji drobiu w Polsce jest dużym problemem od dawna, ale dopiero w ostatnich latach wypracowaliśmy dość skuteczne metody jego zwalczania w fermach drobiowych.

Pleśniakowiec lśniący jest rozwlekany po kraju w paszach dla drobiu. Porażoną paszę należy gazować fosforowodorem w gazoszczelnych magazynach lub komorach. Zabiegi z zastosowaniem fumigantów, które są bardzo silnymi truciznami dla ludzi i zwierząt (dawniej - I klasa toksyczności), przeprowadzają tylko wyspecjalizowane i odpowiednio przeszkolone ekipy, których pracownicy z wynikiem pozytywnym ukończyli szkolenie nt. Stosowanie środków ochrony roślin metodą fumigacji.

Stosowanie fumigantów w pomieszczeniach przeznaczonych do hodowli drobiu jest często niemożliwe z powodu niskiej gazoszczelności tych obiektów. W pomieszczeniach tych zalecane są zabiegi opryskowe z zastosowaniem insektycydów fosforoorganicznych, pyretroidowych i regulatorów wzrostu owadów, ale tylko wtedy, gdy jest przerwa w produkcji.

Preparat Alfasekt 050 SC jest często stosowanym w praktyce i dającym dobre, wyrównane wyniki. Środek jest koncentratem stężonej zawiesiny do rozcieńczania wodą. Zawiera 50 g substancji aktywnej alfa-cypermetryny, pyretroid, w 1 litrze. Należy 80 ml środka rozcieńczyć w 10 l wody i otrzymaną cieczą roboczą dokładnie opryskać okolice miejsc, w których kryją się szkodniki. Alfasekt 050 SC niszczy szkodniki magazynowe, zarówno owady jak i fuchome formy rozkruszków. Zwalczając pleśniakowca usuwamy z kurnika inne szkodniki magazynowe. Podobnie działa preparat Alfasep 10 WP.

Larwy i osobniki dorosłe szkodnika są jednocześnie zwalczane następującymi insektycydami, których owadobójcze oddziaływanie wzajemnie uzupełnia się: Solfac WP 10 i Baycidal WP 25.

Preparat Solfac WP 10 jest pyretroidem, którego substancję aktywną jest cyflutryna, działająca na szkodniki kontaktowo. Jest to proszek rozpuszczalny w wodzie; cieczą roboczą (20 g preparatu na 10 l wody) należy spryskać ściany (100 ml cieczy roboczej na 1 m2), po których rozchodzą się larwy i dorosłe pleśniakowca lśniącego. Preparat niszczy jednocześnie inne owady występujące w fermie drobiarskiej, m. in. muchę domową.

Preparat Baycidal WP 25 jest proszkiem rozpuszczalnym w wodzie i zawiera triflumuron jako substancją czynną, która należy do tzw. regulatorów wzrostu owadów. Jest to silny środek larwobójczy o niskiej toksyczności dla zwierząt wyższych, w tym dla drobiu. Preparat ten nie jest skuteczny przeciwko dorosłym chrząszczom pleśniakowca; niszczy tylko larwy. Ciecz roboczą należy rozprowadzić na powierzchnię ściółki bezpośrednio po położeniu jej w budynku fermy, tuż przed wprowadzeniem nowego stada.

Chemiczne zabiegi opryskowe nie prowadzą do całkowitego wyniszczenia populacji pleśniakowca lśniącego w brojlerni, gdyż insektycydy nie zawsze docierają do miejsc, w których szkodniki znajdują kryjówki (np. do szczelin w ścianie). Nieliczne osobniki przeżywają zabiegi i w brojlerni po 3 pokoleniach (tj. po 4-5 miesiącach) ponownie stwierdza się bardzo silne porażenie.

Powyższe obserwacje potwierdziłem doświadczeniami przeprowadzonymi w obiekcie o wymiarach 100 m x 12 m x 3 m, położonym w gminie Bedno. Właściciel kurnika nie znał szkodliwości pleśniakowca lśniącego i go nie zwalczał, więc szkodnik wystąpił plagowo.

Przed zabiegiem zwalczania pleśniakowca lśniącego określono orientacyjnie liczebność szkodnika. Wynosiła ona średnio 2500 osobników dorosłych na 1 m2. Chrząszcze pleśniakowca lśniącego nie były rozmieszczone równomiernie w obiekcie; największą ich liczebność stwierdzono przy karmnikach.

Zabiegi opryskowe insektycydami wykonano po wyprowadzeniu stada z brojlerni, a przed wprowadzeniem nowego stada. Przed zabiegami dezynsekcyjnymi wykonano zabieg preparatem dezynfekcyjnym.

Zabiegi zwalczania pleśniakowca lśniącego przeprowadzono za pomocą opryskiwacza plecakowego z dyszą roboczą 1 mm. Preparat zawierający cyflutrynę (10%) został naniesiony na ściany do momentu ich zwilżenia, zaś ściółka była opryskiwana preparatem zawierającym triflumuron do momentu jej zwilżenia. Preparat zawierający cyflutrynę zastosowano na powierzchni 700 m2 ścian, natomiast 1200 m2 powierzchni ściółki opryskano preparatem zawierającym triflumuron. Preparaty stosowano zgodnie z programem zwalczania pleśniakowca lśniącego opracowanego przez firmę Bayer i według zaleceń podanych w etykiecie produktów biobójczych.

Pod koniec cyklu tuczu (po 2 miesiącach) ponownie sprawdzono liczebność pleśniakowca lśniącego w obiekcie. Wynosiła ona średnio 350 osobników dorosłych szkodnika na 1 m2, tj. o około 86% mniej niż przed próbą jego zwalczania.

Uzyskane wyniki pozwoliły na postawienie następujących wniosków:

1. Zabieg zwalczania osobników dorosłych pleśniakowca lśniącego preparatem zawierającym cyflutrynę i larw preparatem zawierającym triflumuron był bardzo skuteczny. Obniżono liczebność szkodnika w brojlerni o 86%.

2. Chemiczne zabiegi opryskowe preparatami zawierającymi cyflutrynę i triflumuron nie doprowadziły do całkowitego wyniszczenia populacji pleśniakowca w brojlerni. Insektycydy nie zawsze docierają do miejsc, w których szkodniki znajdują kryjówki (np. do głębokich szczelin w ścianie). Część osobników przeżyło zabieg i dlatego po 2 miesiącach w brojlerni ponownie stwierdzono szkodnika w brojlerni.

3. Całkowite wyniszczenie szkodnika można osiągnąć po kilkukrotnym zwalczaniu szkodnika według programu zwalczania pleśniakowca lśniącego opracowanego przez firmę Bayer. Wyżej opisane zabiegi należy powtarzać zawsze, gdy likwidowane jest stado.

W programie jednoczesnego zwalczania larw i osobników dorosłych powyższe preparaty można zastąpić następującymi: Juventox 040 SL, który niszczy larwy, oraz Alfasekt 050 SC lub Alfasep 10 WP.

Juventox 040 SL jest płynnym koncentratem do sporządzania roztworu wodnego. Substancją aktywną preparatu jest piryproksyfen, który podobnie jak triflumuron, jest odpowiednikiem hormonu juwenilnego (= regulator wzrostu owadów). Z zalecanych do zabiegów stężeń cieczy roboczej należy wybrać najwyższe, a więc 0,1% (100 ml preparatu w 100 l wody). Cieczą roboczą należy bardzo dokładnie opryskać podłogi i ściany, szczególnie te miejsca, w których larwy pleśniakowca znajdują kryjówki.

Również dobre wyniki w zwalczaniu szkodnika można osiągnąć stosując zabieg zadymiania pustych pomieszczeń. Do zabiegu potrzebny jest generator dymu, np. świece Actellic 20 FU, których substancją aktywną jest pirymifos metylowy (insektycyd fosforoorganiczny). Przed zabiegiem należy usunąć kurzak i starą ściółkę, dokładnie oczyścić pomieszczenia i je uszczelnić, po czym zamknąć wywietrzniki, okna i drzwi. Wiedząc, że jedna świeca wystarcza do zadymienia 400-500 m3 obiektu, należy obliczyć liczbę potrzebnych świec. Świece Actellic 20 FU należy tak rozmieścić w pomieszczeniu, aby dym rozchodził się po całym obiekcie. Gdy w kurniku jest podłoga drewniana, świece należy ustawić na cegle lub dachówce. Zapalanie świec należy rozpocząć od najdalszego końca obiektu zbliżając się do wyjścia. Zapalnik tli się około 10 sekund zanim nastąpi wydzielanie się środka. Nie należy wdychać dymu zawierającego substancję aktywną preparatu, dlatego zaleca się szybkie opuszczenie odymianego obiektu. Odymiany kurnik należy zamknąć na 24 godziny. Przed ponownym przystąpieniem do pracy w traktowanych pomieszczeniach należy je wietrzyć co najmniej 3 godziny.

Szkodnik bardzo szybko tworzy rasy odporne na często stosowane insektycydy. W Wielkiej Brytanii stwierdzono rasę odporną na iodofenfos. W Stanach Zjednoczonych stwierdzono przypadki odporności larw i osobników dorosłych pleśniakowca lśniącego na cyflutrynę i tetrachlorvinphos. W związku z tym należy wdrożyć do praktyki niechemiczne metody zwalczania pleśniakowca lśniącego, wśród których metody higieniczne, fizyczne i biologiczne mogą znaleźć szerokie zastosowanie.

Jeśli jest to możliwe, w chłodne dni należy z pustych pomieszczeń hodowlanych usunąć nawóz i ściółkę, a obiekt dokładnie wymrozić (-5oC) przez tydzień lub dłużej. Zginą wówczas wszystkie stadia rozwojowe i osobniki dorosłe pleśniakowca. Można też zastosować ogrzewanie pomieszczeń do >48oC i temperaturę utrzymać przez 10-12 godzin.

Aby zapobiec powstaniu licznej populacji szkodnika należy często usuwać kurzak i wymieniać ściółkę. Kurzak gromadzić z dala od obiektów hodowlanych.

Różne są materiały izolacyjne i wśród nich należy wybrać takie, które są odporne na uszkodzenia powodowane przez larwy pleśniakowca. W ten sposób ograniczając do minimum miejsca, w których szkodnik może się przepoczwarczyć, uniemożliwiamy mu gwałtowny wzrost liczebności w kurniku.

W biologicznej metodzie zwalczania szkodników wykorzystuje się wrogów naturalnych szkodników: mikroorganizmy chorobotwórcze, pasożyty i drapieżce. Zanim jednak zostaną sformułowane i wdrożone do praktyki zalecenia zwalczania pleśniakowca z zastosowaniem jego patogenów i pasożytów, należy przeprowadzić szczegółowe badania nad metodą i przeprowadzić praktyczne próby z grzybami i nicieniami owadobójczymi w fermach drobiarskich. Badania w tym kierunku prowadzone są również w Polsce.

Szkodliwość pleśniakowca lśniącego

Pleśniakowiec lśniący jest chrząszczem wszystkożernym. Preferuje produkty żywnościowe pochodzenia roślinnego i zwierzęcego, gdy są zatęchłe, spleśniałe, psujące się lub rozkładające. Żeruje w przechowywanych mieszankach paszowych dla drobiu, często gromadzi się wokół poideł i karmideł, gdzie żywi się rozrzuconą paszą w ściółce, szczególnie w jej lekko wilgotnej warstwie. Larwy i osobniki dorosłe pleśniakowca mają mocne żuwaczki. W okresie, gdy brakuje pożywienia, odbywają wędrówki w poszukiwaniu pokarmu i wtedy mogą niszczyć konstrukcje kurnika, np. elementy drewniane, polistyrenowe warstwy ocieplające, naruszony tynk. Obniżają właściwości termoizolacyjne kurnika nawet o 30%, szczególnie wtedy, gdy larwy wyszukują miejsc do przepoczwarczenia się.

Mogą też stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia ludzi, jeśli nawóz kurzy jest przeznaczany na pola w pobliżu mieszkań ludzkich. Opuszczają stosy kurzaku, jeśli temperatura obniży się poniżej wartości optymalnej. Ponieważ mają zdolność do latania, nocą mogą przelecieć na odległość około 1,5 km. Część chrząszczy może powrócić do kurnika, jeśli kurzak został zgromadzony w pobliżu obiektu.

Pleśniakowiec wgryza się w ciało martwych i schorowanych kurcząt, gdzie żeruje pod skórą. Wielokrotnie larwy i chrząszcze były znajdowane w organach wewnętrznych martwych kur. Ponad 30% kurcząt martwych z powodu białaczki miało pod skórą larwy i dorosłe pleśniakowce; doliczono się nawet do 25 owadów w ciele kurczaka.

Gdy w kurniku czy indycznikach jest sucho, wtedy pleśniakowiec gryzie skórę odpoczywających na ściółce kurcząt. Kurczęta są w ciągłym ruchu, nie odpoczywają nocą, a wyczerpane mają słabe przyrosty masy ciała.

Pleśniakowiec lśniący zjada też larwy i osobniki dorosłe mączlika młynarka. Może niepokoić zwierzęta znacznie większe od siebie. Nawet żmije wrzucone do pojemnika z licznymi larwami i chrząszczami pleśniakowca były atakowane przez owady, które wchodziły im przez jamę gębową do przewodu pokarmowego i od środka przegryzały dziury wychodząc następnie na zewnątrz. W ten sposób torowały drogę wejścia innym osobnikom. Po 45 minutach żmije były martwe, a po 12 godzinach zostały z nich tylko szkielety.

Duża szkodliwość pleśniakowca lśniącego w hodowli drobiu wynika nie tylko z tego, że chrząszcz ten zjada i zanieczyszcza mieszanki pasz drobiowych i niepokoi drób. Szkodnik jest nosicielem (wektorem) wielu groźnych chorób drobiu. W kurnikach, w których padły kurczęta porażone białaczką, ściółka roiła się od larw i chrząszczy pleśniakowca. Doświadczalnie udowodniono, że szkodnik roznosi wirusy z grupy Herpesvirus wywołujące chorobę Mareka i białaczki drobiu. Larwy i dorosłe pleśniakowce żerują na odchodach, w tym na odchodach chorych kurcząt i ptaków padłych z powodu białaczki. Zarażają się wtedy wirusem. Wraz ze wzrostem larw, stopień ich zakażenia wzrasta. Po przepoczwarczeniu, dorosłe pleśniakowce też są zdolne do przenoszenia wirusa białaczki, gdy są zjadane przez kurczęta. W ten sposób czynnik chorobotwórczy może być utrzymywany w kurniku przez dłuższy czas. Dotyczy to nie tylko wirusa z grupy Herpesvirus, lecz także innych mikroorganizmów chorobotwórczych jak Salmonella thompsoni, S. typhimurium, Escherichia coli, a także Bacillus, Micrococcus i Streptococcus, a także sprawców choroby Gumboro. Pleśniakowce są też żywicielami pośrednimi wielu pasożytów, np. są rezerwuarem oocyst kokcydiów (Eimeria sp.) i larw tasiemców Choanotaenia i Raillietina. Ponadto, w ciele larw kumuluje się rakotwórcza mykotoksyna F-2 wytwarzana przez grzyb Fusarium roseum.

Drób zakaża się patogenami podczas zjadania zainfekowanych larw lub osobników dorosłych. Owady zakażone niektórymi patogenami mogą przez dłuższy czas stanowić źródło infekcji. W ciągu pierwszych 10 dni życia brojler kurzy może zjeść nawet 450 larw, a indyk zjada około 200 larw, nawet przy stałej obecności karmy w karmnikach. Ptaki, które żywią się larwami i osobnikami dorosłymi szkodnika, zwykle mają słabe przyrosty masy ciała. Obserwuje się często zwiększoną ich śmiertelność.

Zwalczanie wywilżn

Przed przystąpieniem do dezynsekcji należy zlokalizować i zlikwidować miejsca, w których rozwijają się i żerują wywilżny. Są to najczęściej gnijące owoce i warzywa, soki owocowe, kiszone ogórki, gnijące ziemniaki, resztki gnijącej i fermentującej żywności. W jednym gnijącym owocu (pomidor, pomarańcza, banan) mogą zakończyć rozwój setki muszek. Produkty należy przebrać i fermentujące owoce i warzywa opanowane przez muszki należy szybko zniszczyć, gdyż i tak nie nadają się do spożycia.

Innym miejscem rozwoju szkodnika są pojemniki na śmieci, które nie są regularnie myte i wypróżniane. Pojemniki na śmieci z resztkami żywności należy jak najprędzej opróżniać i dbać, aby stale były przykryte. Po każdorazowym opróżnieniu pojemniki należy umyć, aby na dnie nie została warstwa nieczystości. Miejsca składowania odpadków należy umieścić z dala od budynku produkcyjnego, na granicy terenu zakładu, aby odciągnąć wywilżny jak najdalej od linii produkcyjnej.

Czasem larwy wywilżn i innych muchówek (zadry, ćmianki) można znaleźć w kanałach ściekowych pod kratką, gdy żerują w warstewce nieczystości i resztek produkcyjnych. Przynajmniej raz na miesiąc krata ściekowa i znajdujący się pod nią kanał powinny być dokładnie oczyszczone i umyte.

Po usunięciu miejsc, w których rozmnażają się wywilżny, należy przeprowadzić zabieg opryskiwania (ULV) nierezydualnym insektycydem, aby zniszczyć latające dorosłe muchówki. Można też zastosować insektycydy o długim okresie działania pozostałości, ale takie zabiegi, jako mniej skuteczne, są bardzo rzadko wykonywane.

Muszki owocowe są bardzo wrażliwe na działanie wielu środków owadobójczych, ale nie można ich stosować w zakładach przetwórczych, przy żywności. W tych pomieszczeniach zaleca się rozwiesić lampy owadobójcze, albo rozmieścić pułapki na muszki owocowe (Trapit, SmartWay) lub na osy (!), których płyn wabiący przyciąga również wywilżny.

Można też samemu przygotować pułapkę na wywilżny. Potrzebny jest 0,5 l pojemnik (butelka, słój) z tworzywa sztucznego z szerokim otworem, który zamykany jest nakręcaną pokrywką. W pokrywce należy wywiercić od 4 do 6 otworów o średnicy 5 mm. Do pojemnika wlać soku owocowego lub octu (do 1/3 objętości), które to płyny będą wabić muszki. Następnie pojemnik zamknąć i ustawić lub powiesić na wysokości do 2 m. W celu monitorowania liczebności wywilżn w pomieszczeniu produkcyjnym należy rozmieścić kilka, a nawet kilkanaście takich pułapek. W pułapkach umieszczonych w pobliżu substratu, w którym muszki się rozmnażają, będzie więcej złapanych owadów niż w pułapkach ustawionych z dala od tego miejsca. W ten sposób można określić obszar zakładu, w którym przebiega rozwój szkodnika. Pułapki należy też rozstawiać po przeprowadzonym zabiegu owadobójczym, aby potwierdzić jego skuteczność. Warto zwrócić uwagę również na fakt, że wywilżny są też wyłapywane przez pułapki Panko i inne pułapki służące do wykrywania obecności owadów biegających i latających.

Surowce i produkty końcowe w zakładach przetwórstwa owocowo-warzywnego należy chronić przed muszkami, zabezpieczać przed dostępem owadów. Należy zadbać o owadoszczelność budynków i pomieszczeń produkcyjnych. W tym celu m. in. należy otwierane okna zaopatrzyć w metalową siatkę o drobnych oczkach.

 

Entomofobia

Szczególnie prusaki i karaluchy nie darzymy sympatią. Karaczany wywołują u ludzi strach i obrzydzenie ze względu na swój wygląd, dużą ruchliwość i nieprzyjemny zapach pochodzący z ich gruczołów skórnych. Karaluchy i prusaki dla nas nie groźne w bezpośrednim kontakcie, gdyż nas nie gryzą, ani nie kłują. Jednakże przypisuje się im bardzo duże znaczenie sanitarne. Przenoszą wiele chorób człowieka i dlatego należy je bezwzględnie zwalczać. Znane są jako wektory grzybów, wirusów, pierwotniaków i około 40 gatunków bakterii, które wywołują choroby ludzi i zwierząt domowych. Karaczany rozprzestrzeniają czerwonkę, tyfus, cholerę, dyfteryt, trąd, tężec, nosaciznę, gruźlicę i jaja glist. Są pośrednimi gospodarzami 12 gatunków pasożytniczych płazińców. Ponadto karaczany wywołują uczulenia u wrażliwych ludzi. Oddychanie zapylonym powietrzem, w którym unoszą się drobne cząstki odchodów lub wylinek karaczanów jest przyczyną reakcji astmatycznych u wielu osób.

Ze wszystkich owadów najbardziej nam dokuczają wszędobylskie muchy. Są uciążliwymi konsumentami potu, wydzielin błon śluzowych, krwi i wycieku z ran ludzi i zwierząt. Muchy są nie tylko niezwykle dokuczliwą plagą dla ludzi, ale lepią się również całymi setkami do oczu i nozdrzy pasących się zwierząt, które tym niepokoją. Muchy mają również bardzo duże znaczenie sanitarne jako przenosiciele wielu chorób. Do najbardziej znanych i pospolitych much należy mucha domowa, która od dawna towarzysząc człowiekowi rozprzestrzeniła się szeroko po całym świecie. Mucha domowa nie kłuje nas i nie wysysa krwi, ale daje się we znaki swym wyjątkowym natręctwem. Występuje wszędzie tam, gdzie żyją ludzie i żywi się tym samym pokarmem, co człowiek.

Larwy muchy domowej odżywiają się wszelkimi substancjami organicznymi, zwykle będącymi w stanie rozkładu. Występują licznie w odpadkach, nawozie, wszelkich gnijących produktach, także w glebie. Larwy i dorosłe owady najpierw rozpuszczają pożywienie śliną lub zwróconymi sokami trawiennymi, a następnie pobierają natrawiony płynny pokarm. W ten sposób wprowadzają do żywności zarazki chorobotwórcze.

Mucha domowa jest przenosicielem (wektorem) wielu drobnoustrojów chorobotwórczych, gdyż siada nie tylko na naszym pożywieniu, lecz również na odchodach i padlinie. Przenosi chorobotwórcze bakterie durów, czerwonki, wąglika, czynniki chorobotwórcze powodujące zapalenie spojówek, a także formy inwazyjne pasożytów (np. jaja owsików). Jest ona ponadto żywicielem pośrednim dla larw niektórych tasiemców i nicieni. Muchy przyjmują jedzenie co godzinę. W ciągu doby mucha oddaje kał i wyrzuca ślinę ponad 50 razy, brudząc ściany i szyby w naszych mieszkaniach.

Osy i szerszenie są najbardziej jadowitymi stawonogami występującymi w naszym otoczeniu. Broniąc gniazda mogą rojem zaatakować intruza, a jedna robotnica może użądlić wielokrotnie. Roje żądlących błonkówek, zwłaszcza os, były w dawnych czasach wykorzystywane do karania złoczyńców, a także do zatrzymywania i odstraszania napastników w walkach.

Po wprowadzeniu żądła do skóry ofiary, osa lub szerszeń wydziela kropelkę jadu produkowanego przez parę specjalnych gruczołów. Jad wywołuje ból w miejscu użądlenia, podrażnienie, a także zaczerwienienie skóry. Objawy użądlenia przez osę ustępują po kilkunastu minutach lub po kilku godzinach. Pojedyncze użądlenia os nie są niebezpieczne, poza oczywiście przypadkami nadwrażliwości na jad objawiającej się w postaci uczulenia. Donoszono jednak o śmierci ludzi wielokrotnie użądlonych przez szerszenie czy liczne osy.

Nie lubimy i boimy się owadów, takich jak osy, szerszenie. Brzydzimy się karaczanów i much.  Nie chcemy mieć nic z nimi do czynienia, gdyż wydają się nam wstrętne, niebezpieczne dla życia, groźne dla naszego zdrowia. Nie chcemy, aby były wokół nas, w naszym mieszkaniu, w naszym domu. Jest to zupełnie naturalne zachowanie, właściwa i słuszna reakcja na obrzydliwe lub jadowite stawonogi, które mogą nam zagrażać.

U wielu osób lęk czy strach przed owadami, takimi jak żądlące osy i szerszenie, często dotyczy innych stawonogów. Reagują one przesadnym i bezpodstawnym lękiem na widok pojedynczej ćmy, ważki, czy pająka i zaleszczotka. U tych osób stwierdza się natrętne, uporczywe stany lęku przed wszystkimi owadami i pająkami, znajdującymi się w najbliższym otoczeniu.

Zwalczanie wszołów

W walce z plagą wszołów należy najpierw wdrożyć metody zapobiegawcze, ograniczające dostęp wszołów do farmy ptasiej.

Nie należy do istniejącego stada wprowadzać nowych ptaków, które mogą być zarażone pasożytem. W tym celu należy ustanowić 2-tygodniową kwarantannę, w czasie której należy sprawdzać nowe ptaki, czy nie są zasiedlone przez wszoły. Należy dokładnie oglądać ich brzuszną stronę, gdyż w tym miejscu rozpoczyna się rozwój populacji pasożytów. Kury zasiedlone przez wszoły należy poddać zabiegom chemicznym zwalczania wszołów. Kwarantanną należy objąć również ptaki, które były prezentowane na wystawach konkursowych.

Kury domowe należy trzymać w pomieszczeniach zamkniętych, do których nie mają dostępu ptaki dzikie, od których mogą się zarazić. Stado nie powinno być przegęszczone, gdyż przegęszczenie kur w kurniku razem z niskim stanem higieny sprzyja przemieszczaniu się wszołów z jednej kury na drugą.

Wszystkie nowe materiały, przedmioty i narzędzia należy zdezynfekować przed ich użyciem w kurniku. Zabiegami odkażania należy objąć również środki transportu kurcząt i klatki, w których są trzymane. Regularnie należy z kurnika usuwać kurzak i podściółkę, a z nią zrzucone pióra, które mogą być obłożone licznymi gnidami wszołów.

Pomiędzy cyklami produkcyjnymi należy zachować przerwę, przynajmniej tygodniową. W tym okresie czasu giną wszystkie nimfy i osobniki dorosłe wszołów, gdyż pasożyty te nie są zdolne do życia tak długo bez gospodarza. W okresie przerwy zalecane jest dokładne sprzątanie, czyszczenie, mycie i odkażanie kurników i używanego sprzętu.

W metodzie chemicznej stosowane są środki chemiczne zwane insektycydami. Do skutecznych należą preparaty zawierające jako substancję aktywną m. in. karbaryl, pyretrum, permetrynę i inne pyretroidy, chlorpyrifos, fipronil, imidakloprid. O wyborze środka powinien zadecydować lekarz weterynarii.

 Owadobójcze środki chemiczne przeciwko wszołom są stosowane metodą opryskiwania (formy użytkowe WP, EC), opylania (DP) lub zanurzania kur w cieczy zabiegowej. Zadbać trzeba, aby cale ciało ptaka zostało dokładnie pokryte preparatem. Zabiegi należy przeprowadzić wieczorem i nocą, gdy ptaki są spokojniejsze. Przy opryskiwaniu ciała ptaków dobrze jest podzielić dawkę zabiegową na dwie części. Najpierw pierwszą częścią cieczy należy zwilżyć pióra i po kilku minutach zastosować pozostałą dawkę. Należy pamiętać, że ciecz robocza nanoszona na suche pióra ścieka z ciała i w ten sposób dochodzi do znacznej straty środka. Przy stosowaniu metody zanurzania ptaków w cieczy zabiegowej, czynności należy wykonać wcześnie, aby ptaki były suche przed nastaniem nocy, kiedy temperatura w kurniku może być niska.

Najlepsze wyniki uzyskuje się, jeśli zabiegom poddawane są ptaki i ich najbliższe otoczenie. Jednocześnie należy opryskać lub opylić ściany, podłogi, ściółkę, miejsca wypoczynku kur, ich klatki i gniazda, uważając, aby nie zanieczyścić jaj, karmników i naczyń z wodą. Należy też przestrzegać okresu karencji, jeśli zabiegom poddawany jest drób przeznaczony na mięso.

Jaja wszołów (gnidy) są bardzo odporne na działanie insektycydów i nie są niszczone. Z tego powodu zabiegi dezynsekcji należy powtórzyć po 2 tygodniach, aby zniszczyć nimfy, które wylęgły się z jaj.

Wszołowica jest stwierdzana w większości stad gołębi w kraju, ale jest często niedoceniana. Zaatakowane przez wszoły gołębie mają matowe, łamliwe, zwichrzone i częściowo uszkodzone upierzenie. Spada ich kondycja ogólna. Niepokojone przez pasożyty ptaki wysiadujące jaja są nerwowe i płochliwe. Szczególnie niebezpieczne są pasożyty dla gołębi młodych, gdyż silne inwazje doprowadzają często do ich śmierci. Uszkodzenie upierzenia wywołane przez pasożyty zewnętrzne powoduje, że gołąb osiąga gorsze wyniki lotowe i otrzymuje mniej punktów na wystawach gołębi.

Jeśli w stadzie gołębi zostaną znalezione wszoły, wówczas zalecane są następujące działania:

1. Kąpiel (z zastosowaniem specjalnej soli do kąpieli) gołębi po każdym locie (duże prawdopodobieństwo zarażenia się od innych ptaków).
2. Izolacja chorych gołębi.
3. Likwidacja szczelin i trudno dostępnych zakamarków w gołębniku.

4. Dezynsekcja misek lęgowych oraz gniazd.
5. Dezynsekcja kabin lotowych przynajmniej 4 razy w sezonie lotowym.

Należy też pamiętać, że metody zapobiegawcze i zabiegi interwencyjne z zastosowaniem środków chemicznych przeciwko ptaszyńcom, pchłom lub pluskwom są bardzo skuteczne przeciwko wszołom pasożytującym na ptakach.

Złotooki

Dorosłe złotooki (Chrysopidae), o zielonkawych i siatkowanych skrzydłach, często spotyka się jesienią w różnych pomieszczeniach zakładów przemysłu spożywczego, w zabudowaniach gospodarskich, na strychach i nawet w naszych mieszkaniach, gdzie szukają kryjówek na zimę. Są to średniej wielkości owady o rozpiętości skrzydeł od 22 do 48 mm, barwy najczęściej zielonej. Ich skrzydła są przeźroczyste, na końcu zaokrąglone, z gęstymi zielonymi lub czarnymi żyłkami. Oczy dorosłych owadów są duże, ze złotym połyskiem (stąd nazwa tych owadów). Charakterystyczne są też bardzo długie i cienkie czułki osadzone na głowie.

Wiosną i latem samice złotooków składają jaja na liściach lub łodygach roślin, zwykle w pobliżu ofiar. Umieszczają jaja na końcu długich (do 10 mm) i nitkowatych trzonków, zabezpieczając tym samym je przed zjedzeniem przez inne drapieżniki (mrówki), przed pasożytami, a nawet przed larwami własnego gatunku. Świeżo wylęgłe z jaj larwy schodzą po tych trzonkach na roślinę.

Larwy są wrzecionowate, ze spiczasto zakończonym odwłokiem. Mają obcęgowate szczęki, którymi zabijają i wysysają mszyce, miodówki i przędziorki. Larwy złotooków są bardzo ruchliwe, żarłoczne i wrażliwe na głód. Po wyjściu z jaj młode larwy mogą żyć bez wody i pożywienia tylko jedną dobę. Gdy żywią się jajami własnego gatunku, wówczas żyją 3-5 dni, a gdy piją wodę - 5-7 dni. W warunkach naturalnych żyją znacznie krócej, bo o ich przeżyciu decydują również inne warunki niż tylko bliskość i obfitość pokarmu. Głodne larwy poruszają się bardzo szybko po roślinie poszukując pożywienia. Przechodzą na górne części rośliny, gdzie zwykle na najmłodszych pędach żerują mszyce, a gdy tam nie znajdą ofiar, wówczas stopniowo przemieszczają się na dół. Starsze larwy mogą opuścić roślinę bez mszyc i przejść na sąsiednią.

Złotooki mają zwykle trzy stadia larwalne, przy czym ostatnie linienie przebiega w kokonie, przed przeobrażeniem się w poczwarkę. W zależności od gatunku zimują dorosłe larwy, przedpoczwarki w kokonie, które wiosną przekształcają się w poczwarkę. Zimują w najróżniejszych ukryciach zabudowań ludzkich, w szczelinach, w dziuplach, pod odstającą korą i w innych ukrytych miejscach. Z miejsc zimowania dorosłe owady przelatują na kwitnące krzewy i drzewa, a z nich na rośliny uprawne. Dorosłe złotooki latają o zmierzchu. Rośliny odnajdują po ich zabarwieniu. Złotook pospolity preferuje kolor żółty i żółtozielony bardziej niż czerwony i niebieski, co pozwala mu na szybkie odnalezienie traw oraz kwitnących roślin z rodziny krzyżowych i różowatych, z których pobiera pyłek i nektar. Przyciąga je też zapach wydzielin i wydalin mszyc. Dorosłe osobniki niektórych gatunków żywią się wydaliną mszyc zwaną rosą miodową (spadzią) oraz słodkimi sokami roślin, pyłkiem i nektarem; inne złotooki pobierają pokarm zwierzęcy, natomiast larwy wszystkich złotooków są mięsożerne. Wśród złotooków można wyróżnić gatunki pożerające różne owady i roztocze oraz gatunki wyspecjalizowane, niszczące tylko określoną grupę szkodników. Larwy złotooka pospolitego odżywiają się przędziorkami, mszycami, czerwcami, zwójkami, miodówkami. Jedna larwa zjada w ciągu rozwoju około 150 larw miodówki jabłoniowej lub 3400 larw albo 2600 samic przędziorka owocowca, jednak taki pokarm nie wystarcza do ukończenia rozwoju. Aby go zakończyć larwa musi zjeść mszyce. Gdy liczba larw drapieżcy wynosi 1 na 25 liści jabłoni, wówczas populacja przędziorka owocowca jest utrzymywana na niskim poziomie liczebności, nawet gdy jest bardzo rozproszona.

Złotooki najczęściej przebywają wśród kolonii mszyc, stanowiących ich główny pokarm. W ciągu dwóch tygodni jedna larwa może zniszczyć około 450 mszyc. Złotooki odżywiające się mszycami mają wśród nich ulubione gatunki. Chętnie atakują mszycę jabłoniowo-zbożową i porazika jabłoniowego, a niechętnie mszycę jabłoniową. Złotook opalowy chętniej żeruje na mszycy brzoskwiniowej i mszycy różano-szczeciowej niż na mszycy kapuścianej. Gdy były karmione tylko mszycą kapuścianą, wówczas samice złotooka składały mało jaj. Larwy złotooka pospolitego odżywiające się wyłącznie mszycą jabłoniową nigdy nie osiągały stadium owada dorosłego. Gatunek ofiary wyraźnie wpływa nie tylko na płodność, ale także na żywotność drapieżcy.

U gatunków, u których dorosłe owady są mięsożerne, dojrzałe złotooki niszczą więcej ofiar niż ich larwy, bo żyją dłużej. Stadia larwalne trwają 2-3 tygodnie, podczas gdy dorosłe osobniki żyją od 1 do 3 miesięcy. Jedna para złotooka opalowego zjada w ciągu miesiąca 1500 mszyc szklarniowych, przy czym samice są dwa razy bardziej żarłoczne niż samce. Znacznie więcej jest niszczonych drobnych czerwców, roztoczy i młodych larw miodówek. Uważa się, że złotook w ciągu całego cyklu rozwojowego zjada kilka tysięcy przędziorków.

Większość gatunków złotooków występuje w naturalnych środowiskach, a tylko niektóre zasiedlają uprawy rolnicze i ogrodnicze. Tu najpospolitszymi gatunkami są złotook pospolity, złotook opalowy i złotook siedmiokropek. Liczebność ich na uprawianych roślinach jest niezbyt duża i zmienna w różnych okresach sezonu. O nasileniu występowania tych pożytecznych owadów decydują warunki zimowania, liczba pokoleń w roku (1-3 pokolenia w zależności od gatunku), obfitość pożywienia dla dorosłych i larw w sezonie wegetacyjnym, a także stosowane przez nas zabiegi uprawowe. Złotooki mają też swoich wrogów naturalnych.

W sadach zwykle jest więcej złotooków i ich larw niż w innych uprawach. Wiąże się to z tym, że w sadach rosną różne rośliny zielne, krzewy i drzewa owocowe, które atakowane są przez różne szkodniki. Tu drapieżce znajdują zarówno pokarm roślinny (nektar, pyłek), jak i liczne ofiary (mszyce, przędziorki, czerwce).

Dojrzałe złotooki chętnie odżywiają się nektarem i pyłkiem roślinnym. Kwitnące rośliny wabią nie tylko złotooki, ale i inne entomofagi ważnych szkodników roślin, a pyłek i nektar tych roślin podwyższają ich płodność i żywotność. Należy więc wysiewać w pobliżu ogrodu lub w ogrodzie, chociaż na małej powierzchni, rośliny miododajne, takie jak np. baldaszkowate, wilczomlecze, krwawnik, macierzanka, facelia, gryka. W najbliższym otoczeniu ogrodu niech rosną jarzębiny, wierzby, lipy i kruszyna, które wabią złotooki i dostarczają im nektaru i pyłku.

Należy zrezygnować lub bardzo ograniczyć stosowanie środków owadobójczych, gdyż wiele preparatów jest bardzo trujących dla złotooków. Nie wszystkie stadia rozwojowe są jednakowo wrażliwe na trujące działanie pestycydów. Im młodsze są larwy, tym są bardziej wrażliwe i szybciej są zabijane przez preparaty chemiczne. Bardziej odporne na trujące działanie pestycydów są jaja, dojrzałe larwy i poczwarki. Jeśli konieczne jest zwalczanie chemiczne szkodników w uprawie, wówczas należy stosować selektywne preparaty chemiczne, które nie są toksyczne dla larw i dorosłych złotooka. Do tych środków należą biopreparaty i większość akarycydów. Ważny jest też termin przeprowadzenia zabiegu, a mianowicie nie należy opryskiwać roślin wtedy, gdy jest na nich dużo złotooków (np. w drugiej i trzeciej dekadzie lipca) i innych owadów pożytecznych.

Jesienią, od połowy września do połowy listopada, osobniki dorosłe wielu gatunków złotooków szukają miejsc do przezimowania, a więc szczelin i dziupli w drzewach. Są bardzo wrażliwe na mróz i w innych kryjówkach masowo giną od mrozu. Śmiertelność złotooków w okresie zimy może być znaczna (nawet 60-90%). W takiej sytuacji możemy im przyjść z pomocą. W tym celu w uprawach należy ustawić proste zimowe skrzynki, do których złotooki bardzo chętnie zalatują w okresie poszukiwania kryjówek zimowych.

Górną, tylną i boczne ścianki skrzynki zimowej tworzą płaskie kwadratowe deski o boku od 25 do 35 cm. Do tylnej ściany należy przybić pal długość 150-160 cm. Przednią i spodnią ścianę tworzą wąskie deseczki o szerokości 4 cm, ustawione ukośnie tak, aby powstały 3-cm prześwity, przez które owady wlatują do środka. Skrzynki należy dokładnie wypełnić słomą pszenną, jęczmienną, sianem lub nawet liśćmi. Tak przygotowaną skrzynkę należy pomalować na kolor czerwony lub brązowy, który przyciąga złotooki należące do różnych gatunków. Skrzynki należy ustawić w otwartej przestrzeni, na polach lub ugorach, już na początku września, gdyż od połowy września złotooki szukają miejsc do zimowania. Późną jesienią skrzynki wraz ze znajdującymi się w środku złotookami należy przenieść na zimę do magazynu, komórki lub garażu. Wiosną, gdy się ociepli, należy je ustawić w polu, aby umożliwić wylot tym pożytecznym owadom. W jednej skrzynce może zimować 600 lub nawet więcej dorosłych złotooków. Przyjmując, że połowa osobników to samice, należy oczekiwać, że wiosną na nasze uprawy zostanie złożonych ponad 100000 jaj, gdyż samica np. złotooka pospolitego składa średnio 230 jaj w ciągu życia. Wylęgłe z nich larwy złotooków chronić będą nasze rośliny uprawne przed mszycami, przędziorkami, czerwcami i innymi szkodnikami.

Litera prawa

Zgodnie z art. 4 pkt 8 Ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (Dz. U 2005 Nr 236 poz. 2008) oraz w związku z uchwałą Nr C/1011/06 Rady Miasta Krakowa w sprawie regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie Gminy Miejskiej Kraków - Rozdział 8, właściciel nieruchomości (użytkownik, posiadacz, inne podmioty nią władające) są obowiązani w okresie od 20 marca do 20 kwietnia oraz od 15 października do 15 listopada do przeprowadzenia corocznej deratyzacji.

Natomiast zgodnie z art. 5 pkt 1 Rozdz. IIRozporzadzenia ( WE ) Nr 852/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 w sprawie higieny środków spożywczych przedsiębiorstwa sektora spożywczego (producenci, przetwórstwo, handel, gastronomia itp) opracowują, wykonują i utrzymują stałą procedurę lub procedury na podstawie zasad HACCP.

 

Ustawy:

1. Ustawa z dnia 11 maja 2001r. o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia
(Dz. U. Nr 63, poz. 634)
2. Ustawa z dnia 30 października 2003r. o zmianie ustawy o warunkach zdrowotnych żywności i żywienia oraz niektórych innych ustaw
(Dz. U. Nr 208, poz. 2020)
3. Ustawa z dnia 11 stycznia 2001r. o substancjach i preparatach chemicznych
(Dz. U. Nr 11,poz. 84)
4. Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001r. o odpadach
(Dz. U. Nr 62, poz. 628)
5. Ustawa z dnia 11 maja 2001r. o opakowaniach i odpadach opakowaniowych
(Dz. U. Nr 63, poz.638)

Rozporządzenia:

1. Rozporządzenie Min. Zdrowia z dnia 30 kwietnia 2004r. w sprawie wewnętrznej kontroli jakości zdrowotnej żywności i przestrzegania zasad higieny w procesie produkcji
(Dz.U. Nr 120, poz. 1259)
2. Rozporządzenie Min. Zdrowia z dnia 26 kwietnia 2004r. w sprawie wymagań higieniczno - sanitarnych w zakładach produkujących lub wprowadzających do obrotu środki spożywcze
(Dz. U. Nr 104, poz. 1096)
3. Obwieszczenie Min. Gospodarki Pracy i Polityki Socjalnej w spr. Ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy
(Dz. U. Nr 169, poz. 1650)
4. Rozporządzenie Min. Zdrowia z dnia 18 grudnia 2002r. w sprawie warunków sanitarnych i higienicznych w obrocie środkami spożywczymi sprzedawanymi luzem, łatwo psującymi się dietetycznymi środkami spożywczymi, sypkimi i nieopakowanymi środkami spożywczymi oraz materiałami i wyrobami przeznaczonymi do kontaktu z tymi środkami spożywczymi
(Dz. U. Nr 234, poz. 1976
§6 pkt 3- zabezp. przed szkodnikami
§16 pkt 3- zabezp. przed szkodnikami
5. Rozporządzenie Min. Zdrowia z dnia 19 grudnia 2002 r.w sprawie wymagań sanitarnych dotyczących środków transportu żywności, substancji pomagających w przetwarzaniu, dozwolonych substancji dodatkowych i innych składników żywności
(Dz. U. z 2003 r. Nr 21, poz. 179)
6. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 6 stycznia 2003 r.w sprawie szczegółowego zakresu i metod wewnętrznej kontroli jakości zdrowotnej żywności i przestrzegania zasad higieny w procesie produkcji w zakładach produkujących lub wprowadzających żywność do obrotu
§3 pkt 1e - zabezp. przed szkodnikami

System HACCP

Analiza Zagrożeń i Krytyczne Punkty Kontroli - oznacza system organizacji działań w firmach mających do czynienia z żywnością, służący zapewnieniu jej bezpieczeństwa zdrowotnego. System HACCP tworzy się indywidualnie dla każdego zakładu, uwzględniając specyfikę prowadzonej tam działalności.

 

Dezynfekcja

Odkażanie; niszczenie wszelkich form drobnoustrojów chorobotwórczych (przez działanie środkami chemicznymi lub fizycznymi) w celu przeciwdziałania zakażeniu.

Dezynsekcja

Niszczenie owadów, zwłaszcza pasożytniczych stawonogów (much, komarów, pcheł, wszy, karaluchów) oraz ich jaj i larw.

Deratyzacja

odszczurzanie i tępienie wszelkich gryzoni szkodliwych ze względów sanitarnych i gospodarczych. Polega najczęściej na umieszczaniu pułapek i wysypywaniu zatrutego ziarna.

Szkodniki

Szczególnym rodzajem współżycia między owadami i człowiekiem jest pasożytnictwo, w którym pasożyt odżywia się tkanką człowieka-gospodarza. Wśród owadów występują pasożyty zewnętrzne stałe (wszy) i przejściowe (komary, pluskwa, pchły), pasożytujące we wszystkich (wszy, pluskwa) lub niektórych stadiach rozwojowych (komary, pchły). Pasożyty występowały w pomieszczeniach mieszkalnych człowieka od najdawniejszych lat i nadal do dokuczliwych pasożytów człowieka należy zaliczyć wszy, pluskwy, komary i pchły.

Wszy. Zasuszone osobniki wszy głowowej i ich jaja znaleziono we włosach człowieka, który żył 9000 lat temu w jaskini Nahal Hemar, niedaleko Morza Martwego, a także we włosach egipskich mumii. Już w XVI p.n.e. podano sposób stosowania środka przeciwko wszom, który wyrabiano z mączki daktylowej. O wszach pisano w Biblii jako o trzeciej pladze egipskiej, która nawiedziła Egipt po tym, jak faraon odmówił prośbie Mojżesza, ażeby uwolnić Izraelitów. Suche osobniki wszy wyizolowano też z gęstych grzebieni, które używano z dobrym skutkiem przynajmniej 3500 lat temu, a wyglądem przypominające dzisiejsze.

Rodzaj wesz (Pediculus) obejmuje kilka gatunków owadów doskonale przystosowanych do pasożytniczego trybu życia. Ich ciało jest spłaszczone grzbietowo-brzusznie i pozbawione skrzydeł. Kłujka służąca do pobierania krwi mieści się w specjalnej torebce wewnątrz głowy i jest zbudowana z czterech sztylecików. W okolicy otworu gębowego występuje mały stożek gębowy z wieńcem ząbków.

Pobieranie pokarmu rozpoczyna się od zamocowania się wszy w skórze żywiciela za pomocą zębów, po czym następuje wprowadzenie ostrej kłujki w głąb skóry. Jeśli nie trafi w naczynie krwionośne kłujką, wyciąga je i bez zmiany położenia głowy ponownie wprowadza w ciało, ale pod innym kątem. Czynność ta trwa nawet kilka minut, aż w końcu kłujka owada przebije naczynie krwionośne. Z gruczołów ślinowych wydzielane są do ranki różne substancje, a wśród nich te, które zapobiegają krzepnięciu krwi. Pobieranie krwi lub płynów tkankowych do gardzieli odbywa się przez utwardzony chityną kanał. Ssanie odbywa się szybko. Wesz pobiera bardzo dużo krwi, często więcej niż jej masa ciała. Wypełnia nią cały swój przewód pokarmowy. W trawieniu pobranej krwi pomagają jej mikroorganizmy symbiotyczne, którymi są drożdże lub bakterie zasiedlające mycetocyty, specjalne komórki znajdujące się w przewodzie pokarmowym wszy. Symbionty dostarczają wszom niezbędnych dla nich witamin.

Odnóża wszy są tak wykształcone, że służą im do wspinania się po włosach, nitkach odzieży i do utrzymywania się na powierzchni ciała gospodarza. Ich stopy kończą ruchome pazurki, które razem z palcowatym wyrostkiem goleni tworzą zgrabny narząd czepny, pozwalający owadom utrzymywanie się na włosach.

U wszy ludzkiej wyróżnia się dwie jej odmiany: wesz głowową i ubraniową. Owady te bardziej różnią się sposobem życia niż wyglądem. Wesz głowowa, Pediculus humanus var. capitis, zasiedla skronie i okolice głowy za uszami, ale również może zajmować inne owłosione części ciała. Wesz ubraniowa (Pediculus humanus var. corporis) natomiast jest znajdowana w ubraniach z wełny lub bawełny, które mają najbliższy kontakt z ciałem (bielizna), ale może być też bezpośrednio na ciele napastowanego człowieka.

Są pospolitymi pasożytami zewnętrznymi ludzi mieszkających w krajach tropikalnych i w rejonach o klimacie umiarkowanym. Pasożytuje na człowieku od niepamiętnych czasów. Już w starożytności wyrabiano grzebienie o wąskim rozstępie między zębami, aby usuwać z włosów jaja wszy, zwane gnidami. Wtedy to kobiety czesały włosy, aby pozbyć się pasożytów, a nie dla poprawienia wyglądu.

Wesz ubraniowa spędza większość życia w bieliźnie przy ciele człowieka, ale przemieszcza się na ciało kilkakrotnie w ciągu dnia i nocy, aby pobrać krew z miejsc miękkich i zgiętych. Ssie krew w ilości 1-2 mg podczas jednego posiłku, który trwa 20 minut. Codziennie samica składa po 6-8 (do 14) jaj na włókna tkaniny, najczęściej przy fałdach i szwach w okolicy kołnierza, pasa, barków i pod pachami, gdzie temperatura jest stosunkowo wysoka i waha się w małym zakresie. Nigdy nie ma jaj złożonych bezpośrednio na ciele. W ciągu życia samica produkuje około 300 jaj. Jaja są owalne, białawe, długości około 0,8 mm.

W temperaturze 35oC z jaj po 5 dniach wylęgają się larwy, nazywane też nimfami. Temperatury niższe niż 20oC hamują wylęgalność jaj. Larwy przebywają w ubraniu przy skórze w jednym miejscu, ale po uzyskaniu dojrzałości mogą przemieszczać się w inne rejony ciała. Jeśli ubranie nie jest zdejmowane z ciała, larwy kończą rozwój już po 8-9 dniach. Są bardzo wrażliwe na brak pokarmu i niskie temperatury. Giną po kilku dniach, gdy znajdą się w zdjętym z ciała ubraniu.

Występują licznie w północnych krajach klimatu umiarkowanego, tam, gdzie ludzie żyją w warunkach o niskiej higienie, w mieszkaniach źle ogrzewanych i nie zmieniają często ubrań. Wesz ubraniowa towarzyszy człowiekowi w czasach wojny, głodu i różnych innych kataklizmów. Częsta jest w ubraniach ludzi żyjących w przegęszczonych pomieszczeniach o niskiej higienie, u bezdomnych i pogrążonych w nędzy. Ludzie zarażają się wszą ubraniową wtedy, gdy używają te same ubrania, zasiedlone owadem.

Wesz głowowa. Samica wszy głowowej produkuje do 150 jaj, które przykleja do włosów w pobliżu skóry. Po 8 dniach z jaj wychodzą larwy. Te jaja (gnidy), które są znajdowane w odległości kilku centymetrów od skóry, są najczęściej wyklute, gdyż znalazły się w oddali od skóry w wyniku ich wzrostu w okresie inkubacji. Larwy pobierają krew przed każdym linieniem. Trzy stadia larwalne kończą rozwój po około 3 tygodniach. W warunkach doświadczalnych wykazano, że rozwój jaj i larw jest wyraźnie uzależniony od temperatury i wilgotności powietrza; optymalne warunki to temperatura 29-34oC i wilgotność względna powietrza wynosząca 70-90%.

Do zarażenia się ludzi dochodzi podczas fizycznego kontaktu z osobą zarażoną. Dzieje się to najczęściej wśród uczniów w szkole podstawowej, gdzie spotykają się dzieci z różnych domów, wymieniają między sobą grzebienie, szczotki do włosów, ręczniki, czapki i inne ubrania.

Wesz łonowa, Pthirus pubis, ma wyraźnie powiększone odnóża II i III pary, przypominając wyglądem kraba. Jest wyjątkowo dobrze przystosowana do chwytania się włosów człowieka i innych zwierząt. Zasiedla włosy łonowe, ale także owłosienie na piersiach lub na ramionach. Rzadko opuszcza te owłosione miejsca. Do zakażenia dochodzi poprzez zabłąkane włosy, do których przyklejone są jaja pasożyta, ale najczęściej podczas kontaktów intymnych.

Samica składa 30-50 jaj, które są mniejsze niż u wszy głowowej, ale do włosów są przyklejane szeroka warstwą cementową. Rozwój jaj trwa 5-8 dni. Z jaj wylęgają się larwy, które są podobne do osobników dorosłych, lecz różnią się nie tylko wielkością, ale także niedorozwojem narządów układu rozrodczego, budową bioder, liczbą guzków odwłokowych i rozmieszczeniem szczecin. Rozwój stadiów larwalnych trwa 15-17 dni. Zapłodnione samice składają jaja po dwóch dniach po ostatniej lince. Osobniki dorosłe przeżywają poza żywicielem w temperaturze 15oC i w wilgotnym środowisku przez 40-44 godzin, zaś w suchym tylko 24-30 godzin, ale to wystarcza, aby zarazić się tym pasożytem w sklepie, np. podczas przymierzania spodni.

Wesz łonowa przyczepiona aparatem gębowym do skóry człowieka, blisko nasady włosów, i pozostaje przez wiele dni w jednym miejscu. Od czasu do czasu pobiera krew, ale nie napija się do końca. Po pobraniu krwi przebywa na skórze człowieka. Jej ciało przylega płasko do powierzchni skóry, co zapobiega oderwaniu w czasie poruszania się zarażonego.

Wszy łonowe opuszczają człowieka w czasie jego małej aktywności, np. podczas snu. Wędrówkom w poszukiwaniu partnera do kopulacji sprzyja wysoka temperatura i wysoka wilgotność w łóżku, w którym przebywa człowiek. Dlatego do zakażenia tym pasożytem dochodzi najczęściej w czasie kontaktów płciowych lub w czasie spania w jednym łóżku z osobą chorą na wszawicę. Wszawica szerzy się także drogą pośrednią przez używanie wspólnych ubrań.

Ukłucia wszy powodują silne swędzenie, a u osób wrażliwych nawet poważne uczulenia, których objawy utrzymywać się mogą przez wiele dni. Drapanie miejsc ukłutych może być przyczyną wtórnych zakażeń bakteryjnych, egzemy, stanów zapalnych.

W miejscu ukłucia wszy głowowej tworzą się po kilkunastu godzinach lub kilku dniach silnie swędzące grudki zapalne. Zdrapane grudki mogą ulegać wtórnym zakażeniom bakteryjnym. Z ranek sączy się surowiczo-ropna wydzielina, która zasychając tworzy strupy. U osób brudnych i zaniedbanych pod względem higieny może powstać tzw. kołtun, które tworzą włosy zlepione brudem, kałem wszy i gnidami oraz ropną wydzieliną skóry. Wszy tworzące kołtun wydzielają do niego feromony, które wabią w to miejsce inne osobniki.

Czas trwania wszawicy głowowej u chorego można określić na podstawie położenia gnid na włosie. Jaja są przyczepiane do włosa przy powierzchni skóry, od której oddalają się w miarę jego wzrostu.

Wesz odzieżowa powoduje najpierw zaczerwienienie skóry, a później w miejscu ukłucia czerwone swędzące grudki, które układają się na ciele wzdłuż przylegania szwów do ubrania skóry. Świąd i drapanie sprzyjają wtórnym zakażeniom bakteryjnym. Mogą tworzyć się bardzo drobne blizny otoczone odbarwioną lub przebarwioną skórą.

Kał wszy jest silnym alergenem i wywołuje dychawicę oskrzelową u osób wrażliwych.

Podczas pobierania krwi wesz ludzka może przenosić zarazki chorobotwórcze powodujące dur powrotny, dur wysypkowy (czyli tyfus plamisty), tularemię, a także grzybice. Zakażenie tymi chorobami może wystąpić za pośrednictwem kału wszy, który podczas drapania jest mechanicznie wcierany w skórę lub poprzez zgniecenie wszy, kiedy uwalniają się bakterie z wnętrza jej przewodu pokarmowego.

W czasie kataklizmów wojennych konieczne jest ich zwalczanie, gdyż biorą udział w rozprzestrzenianiu się wielu groźnych chorób, w tym gorączki okopowej wywoływanej przez Rickettsia quintana. Okres inkubacji choroby trwa 10-30 dni. Najczęściej po nim następuje nagły wzrost temperatury z bólami głowy, pleców i nóg (stąd nazwa: gorączka goleniowo-kostna). Gorączka powtarza się co 4 lub 5 dni, jej długość i przebieg są zmienne. U wielu chorych pojawiają się na ciele różowe plamki, które utrzymują się od kilku godzin do kilku dni.

Ssanie wszy łonowej wywołuje świąd w miejscach pasożytowania, najczęściej na wzgórku łonowym i wewnętrznej powierzchni ud. Drapanie tych miejsc powoduje uszkodzenia skóry, pojawiają się przeczosy skórne, nadżerki i krosty. Krosty mogą osiągnąć nawet wielkość grochu i zawierać ropę.

Pluskwa domowa (Cimex lectularis) zwana też pluskwą łóżkową zasłużyła sobie na bardzo złą sławę. Od dawien dawna jest plagą naszych mieszkań i jest najbardziej dokuczliwym pasożytem człowieka. Pluskwa domowa atakuje nie tylko ludzi, lecz także różne ssaki, ptaki i nawet gady. Pluskwa nie jest pasożytem wyspecjalizowanym, ale związała się z człowiekiem, gdyż on zapewnia jej dogodne warunki egzystencji. Ciało pluskwy domowej jest silnie spłaszczone, jajowato-owalne, nieco zwężające się ku przodowi. Zabarwione jest na kolor czerwonobrązowy. Osobniki dorosłe osiągają długość do 4-5 mm, a szerokość około 3-4 mm. Na głowie znajdują się duże czarne oczy i cienkie czułki składające się z 4 członów, z których ostatni jest wydłużony nitkowato. Aparat gębowy jest typu kłująco-ssącego, dobrze przystosowany do przebijania skóry i pobierania płynnego pokarmu. W czasie spoczynku ułożony jest wzdłuż ciała w zagłębieniu po stronie brzusznej.

Pluskwa nie lata, bo nie ma skrzydeł. Utraciła je w związku z przystosowaniem się do pasożytniczego trybu życia. Za to biega doskonale. W ciągu jednej minuty może pokonać odległość 1 m. Na odnóżach przemieszcza się z jednego mieszkania do drugiego, a podczas dni upalnych może dostawać się do pomieszczeń z zewnątrz. Biegająca pluskwa słabo trzyma się podłoża i gdy biegnie po suficie, wówczas często z niego spada na podłogę.

Samice różnią się wyglądem od samców. Są większe i bardziej okrągłe. Po zapłodnieniu samica składa wiosną biało-perłowe jaja w bezpieczne miejsca, a więc za ramami obrazów i luster, w spojeniach mebli, pod tapetami i boazeriami, w fałdy luster. Jaja przykleja do podłoża lepką wydzieliną. Jaja mają kształt cylindryczny i opatrzone są wieczkiem. Osiągają długość 0,8-1,3 mm, a szerokość 0,4-0,6 mm. W ciągu życia samica składa od 250 do 500 jaj (dziennie od 2 do 12 jaj).

Czas rozwoju jaja wyraźnie zależy od temperatury. Gdy temperatura otoczenia wynosi 35-37oC, larwy wylęgają się już po 4-6 dniach, a w temperaturze 14-16oC dopiero po 15-29 dniach. Temperatura niższa niż 10oC hamuje wylęgi larw, ale jaja nie giną, a z nich wychodzą larwy, gdy otoczenie ociepli się. Jaja są odporne na niskie temperatury i potrafią przeżyć okres 45 dni w temperaturze -6oC. Bardziej wrażliwe są na wysokie temperatury. Jaja i larwy giną po kilku minutach po podgrzaniu do temperatury +45oC.

Jaja opuszczają larwy, które są podobne do osobników dorosłych, lecz są znacznie mniejsze, przeźroczyste, z widocznym przewodem pokarmowym, który prześwituje przez pokrycie ciała. W ciągu życia larwy linieją 6-krotnie i powiększają swoje rozmiary od 1,3 mm do 5 mm w stadium L5, które linieje w osobnika dorosłego. W każdym stadium larwalnym pasożyt musi pobrać krew. Jest to niezbędne dla wzrostu, dalszego rozwoju i linienia.

Larwa może pobierać krew już po kilku godzinach po wylęgu. Bez pokarmu mogą żyć przez 60 dni. Po nassaniu się zmienia się jej zabarwienie ciała na czerwone. W trakcie jak krew ulega trawieniu, zabarwienie larwy ciemnieje. Przed przejściem do stadium II konieczne jest ponowne pobranie krwi i tak dalej przed każdym linieniem, aż do końca rozwoju. Larwy, które nie znalazły żywiciela, mogą żyć do 150 dni, ale ich rozwój ulega zahamowaniu.

Rozwój pluskwy trwa w temperaturze pokojowej od 7 do 10 tygodni. Dorosłe osobniki żyją w krajach klimatu umiarkowanego do 2 lat, jeśli co tydzień pobierają pokarm, a w krajach tropikalnych tylko kilka miesięcy.

Pluskwy unikają światła, a za dnia siedzą w ukryciu. Na człowieka napadają w nocy, podczas jego snu. Przebijają skórę w najdelikatniejszych miejscach i pobierają krew z naczyń włosowatych. Podczas jednego posiłku pluskwa kłuje kilkakrotnie. Krew pije prze 1-15 minut (najczęściej 3-5 minut). Ilość pobranej krwi może przewyższać ciężar pasożyta. Samice pobierają częściej krew i w większych ilościach niż samce, gdyż im jest potrzebna do produkcji znacznej liczby jaj.

Moment ukłucia nie jest bolesny, gdyż podczas ssania wpuszczana jest do ranki znieczulająca wydzielina gruczołów ślinowych, która jednocześnie zapobiega krzepnięciu krwi. Po upływie kilku minut (do kilku godzin) występuje uczucie swędzenia i pieczenia, a w miejscach ukłuć pojawiają się białawe pęcherzyki. Rozdrapywanie tych pęcherzyków może być powodem innych chorób skóry. Na szczęście, pluskwa domowa nie przenosi groźnych chorób zakaźnych. U niektórych osób wywołują miejscowe, a czasem ogólne odczyny uczuleniowe.

Obecność pluskw w pomieszczeniu zdradza charakterystyczny, nieprzyjemny zapach. Pochodzi on od substancji wydzielanych przez pasożyty ze specjalnych gruczołów tułowiowych. W miejscach przebywania pluskwy pozostawiają kał w postaci brunatnych plamek, które trudno jest usunąć. Ponadto, pościel może być zakrwawiona.

Owady dorosłe, postacie młodociane i wylinki można znaleźć w kryjówkach, zajmowanych w pobliżu miejsc spania człowieka, a więc pod boazerią lub tapetami, za lustrem, za obrazami, w gniazdach elektrycznych, w złączach mebli, w narożnikach szaf, w szparach ścian, w szczelinach łóżek lub tapczanów, itp. W wykryciu pasożyta mogą nam pomóc aerozole z pyretroidem, który należy nanieść w miejsca, w których może pluskwa przebywać za dnia. Insektycyd działając odstraszająco na larwy i dorosłe pluskwy wypędzi je z kryjówki.

Pchły są pasożytami zewnętrznymi (ektopasożytami) ssaków i ptaków. Odżywiają się ich krwią. Niektóre pchły żerują tylko na jednym żywicielu, podczas inne mogą atakować różnorodne zwierzęta, w tym te, które przystosowały się do życia w środowiskach zurbanizowanych. Pchła ludzka nie gardzi krwią szczurów, jeleni, lisów i innych zwierząt, a pchła kocia, Ctenocephalides felis, zasiedla psy, skunksy, wiewiórki, no i oczywiście koty. Pchła wróbla, Ceratophyllus gallinae dilatus, związała swoje życie z synantropijnymi ptakami, takimi jak wróble, szpaki, gołębie miejskie. Gdy gniazda są założone w budynkach, pchły przechodzą na ludzi, kąsają i wywołują bolesną wysypkę na skórze.

Zagrożeniem dla zdrowia i dobrego samopoczucia ludzi są pchły pasożytujące na zwierzętach domowych, z których przenoszą się na ludzi. Niektórzy są bardzo wrażliwi na ukłucia pcheł, inni na nie reagują słabo lub na ich skórze nie powstają żadne zmiany.

Na zwierzętach domowych, psach i kotach, żerują dwa gatunki pcheł: pchła psia i pchła kocia. Pchła psia zwykle zasiedla zdziczałe psy, lisy i wilki; stosunkowo rzadko jest pasożytem zwierząt domowych. Natomiast pchła kocia nie jest wybrednym pasożytem: atakuje ponad 50 gatunków zwierząt ciepłokrwistych, a wśród nich: domowe koty, psy, bydło, wiewiórki, mysz domową. Tym gatunkiem są zapchlone mieszkania i domy, w których trzymane są albo psy, albo koty.

Pchła ludzka, Pulex irritans, jest długości 2-4 mm, ciemnobrunatna, często prawie czarna. Jak u innych pcheł, jej ciało jest bocznie spłaszczone, pokryte płytkami, z których wyrastają liczne szczecinki skierowane do tyłu. Nie ma na głowie i na przedtułowiu chitynowych grzebyków, charakterystycznych dla innych pcheł; po tym można ją odróżnić od pchły kociej i psiej. Po bokach głowy ma oczy i trójczłonowe buławkowate czułki. Szczecinka oczna jest umieszczona poniżej oka.

Pchła ludzka jest gatunkiem kosmopolitycznym. Występuje szczególnie licznie w krajach rozwijających się, gdzie stanowi poważny problem. Preferuje domy wilgotne, z drewnianymi podłogami, o niskiej higienie. Obecność pchły ludzkiej w pomieszczeniach mieszkalnych można stwierdzić na podstawie charakterystycznych małych plamek odchodów na pościeli.

Po pobraniu krwi samica składa jaja, jednorazowo po 3-5 jaj. W ciągu życia samice składają do 450 jaj. Z jaj wylęgają się podłużne, robakowate larwy, które żywią się różnymi resztkami produktów roślinnych i zwierzęcych tworzących kurz, a także odchodami dorosłych pcheł, bogatych w substancje odżywcze. Po dwóch linieniach larwy (są trzy stadia larwalne) tworzą kokon, do którego powierzchni przyklejają się drobne cząstki kurzu.

Rozwój pokolenia latem trwa 4-6 tygodni, a w okresach o niskich temperaturach wydłuża się do kilku miesięcy.

Pasożytują tylko dorosłe osobniki pcheł. Najbardziej nam dokuczają w sierpniu i wrześniu. Oprócz człowieka pchła ludzka atakuje różne świnie, ssaki drapieżne, gryzonie i ptaki domowe. Roznosić wtedy może riketsje duru wysypkowego szczurzego (Rickettsia mooseri), pałeczki dżumy i tularemii. Pchła ludzka oraz inne pchły, chociaż takie małe, mogą być żywicielami pośrednimi tasiemców. W miejscach ukłuć powstaje na skórze czerwony punkcik. Nie wszyscy ludzie są jednakowo wrażliwi na jej ukłucia, dlatego uczuleniowy odczyn skóry u różnych osób występuje w różnym nasileniu. Dla osób wrażliwych kontakt pchłami i ich larwami ma szczególnie silnie alergizujące oddziaływanie. Coraz więcej alergoz obserwuje się u zwierząt domowych.

Komary są dość prymitywnymi muchówkami, które przystosowały się do środowiska ludzkiego. Rozwój larw komarów przebiega w drobnych zbiornikach wodnych, jak np. kałuże śródleśne, woda zebrana w dziuplach, woda zalegająca w starych oponach, sadzawki, stawy i tego typu woda stojąca bogata w materię organiczną.

Krew ssą tylko samice, gdyż wymagają krwistego posiłku i soków roślinnych do produkcji jaj. Aparat gębowy samicy jest typu kłująco-ssącego. Skórę przebijają igiełkowate żuwaczki i szczęki. Przez kanalik znajdujący się w podgębiu komar spuszcza do rany ślinę, która zawiera substancje zapobiegające krzepnięciu krwi. Warga górna tworzy rynienkę, którą krew żywiciela przedostaje się do przewodu pokarmowego komara. W tym czasie warga dolna zgina się i opiera się o skórę. U samców narządy gębowe są bardzo uproszczone i nie potrafią nimi przebić skóry ssaków; odżywiają się sokiem roślin i nektarem kwiatów.

Samice komarów składają jaja do zbiorników wód stojących lub o minimalnym przepływie. Z jaj wylęgają się robakowatego kształtu larwy zaopatrzone na tylnym końcu ciała w przetchlinki. Rozwój komarów przebiega w wodzie, a larwy odżywiają się różnymi mikroorganizmami, które filtrują z wody. Po czwartym linieniu powstają z nich poczwarki o wyraźnie zaznaczonej kulistej głowie i długim odwłoku.

Szkodliwość komarów polega na tym, że kłują boleśnie i wypijają krew z człowieka i zwierząt domowych. W ciepłych krajach i tropikach komary przenoszą groźne choroby zakaźne i inwazyjne, np. zarodźce zimnicy, filariozy, leiszmaniozy, wirusy żółtej febry, japońskiego zapalenia mózgu i rdzenia oraz innych wirusów. U naszych komarów pobierających krew od różnych ssaków mogą występować krętki Borrelia burgdorferi i mogą stanowić one czynnik wspomagający krążenie krętków wywołujących u ludzi boreliozę z Lyme.

Komar brzęczący (Culex pipiens) jest najpospolitszym kwiopijcą w środowisku miejskim. Podobnie jak mucha domowa czy karaczan prusak, dostosował się idealnie do niemalże każdego siedliska utworzonego lub zmienionego przez człowieka. Od dawna związał się z domostwami ludzkimi i człowiekiem i nadal pozostaje z nim w związku, niezależnie od zmian jego warunków życiowych.

Komar brzęczący jest gatunkiem kompleksowym, tzn. złożonym z wielu ras (może lepiej podgatunków), różniących się nieco morfologią, biologią i szkodliwością. Culex pipiens pipiens zamieszkuje środowiska naturalne i rolnicze, natomiast C. pipiens molestus uzależnił swój byt od środowiska ludzkiego, wiejskiego i podmiejskiego, i rzadko występuje w innych miejscach. Może lęgnąć się nawet w zbiornikach bardzo zanieczyszczonych, takich jak odstojniki ścieków, przeciekające węzły cieplne, w całkowitej ciemności przez cały rok, jeżeli temperatura wody nie spada poniżej 14oC. Mogą stać się lokalną plagą, jeśli namnożą się licznie np. w tunelach kolei podziemnych lub obszernych piwnicach zalanych wodą.

Samice i samce łączą się w pary już po 48 godzinach po opuszczeniu poczwarek. Samica kopuluje jeden raz w życiu i otrzymane od samca plemniki gromadzi w ciele w specjalnym zbiorniczku. Plemniki stopniowo są uwalniane w celu zapłodnienia rozwijających się jaj. Do produkcji jaj samica potrzebuje wysoko białkowego pokarmu, więc zaraz po kopulacji poszukuje gospodarza. Człowiek wydziela charakterystyczny dla niego zapachem, dwutlenek węgla i ciepło, co przyciąga komary.

Jaja są składane pojedynczo, następnie są zlepiane substancją kleistą w grupy pionowych jaja, które przybierają kształt łódeczki, unoszącej się na powierzchni wody. Płodność samic, które posiliły się krwią ludzką, jest wysoka i wynosi do 2100 jaj składanych w 29 złożach. Po 24-36 godzinach wylęgają się larwy. Larwy zaopatrzone są w długie czułki i w długi syfon, na którym znajdują się cztery pęczki włosków: dwa pęczki zawierają po 2 włoski, dwa po 3 włoski. Wyróżnia się cztery stadia larwalne. Larwy rozwijają się pobierając pokarm z różnych głębokości w wodach słodkich, bogatych w szczątki organiczne. Może to być stojąca woda popowodziowa, woda w naczyniach, starych beczkach, sadzawkach ogrodowych, kałużach, rynnach.

Po 7-10 dniach larwy kończą rozwój i przechodzą w stadium poczwarki, która trwa tylko 2-4 dni. Z poczwarek wylatują osobniki dorosłe gotowe wydać szereg następnych pokoleń w czasie sezonu, jeśli znajdą odpowiednie miejsca do rozmnażania się. Tempo rozwoju pokolenia szkodnika zależy wyraźnie od temperatury. Optymalna temperatura dla rozwoju waha się od 20 do 25oC. Rozwój pokolenia trwa wówczas 10-14 dni, a w gorszych warunkach może być wydłużony do 3-5 tygodni.

Latem może powstać 4-5 pokoleń komara kłującego, a jeśli lato jest gorące - nawet 6-7, a więc miliony potomnych osobników. Zimują zapłodnione samice w chłodnych i stosunkowo wilgotnych miejscach, często w piwnicach.

Komary kłują ludzi i zwierzęta domowe o zmierzchu lub o świcie, pobierając krew w pomieszczeniach. Głodne samice mogą też kąsać w ciągu dnia. Lubią krew bydła i często przebywają w oborach, na suficie nad zwierzętami. Z łatwością przekłuwają cienką letnią odzież, a ich ślina wywołuje u osób wrażliwych odczyny uczuleniowe i świąd.
Komar brzęczący przenosi ornitozy, wirusy neurotropowe z ptaków domowych i dziko żyjących na zwierzęta domowe i ludzi. Widliszek jest żywicielem ostatecznym i przenosicielem zarodźców malarii (Plasmodium), czynnika etiologicznego zimnicy. Trzy polskie gatunki z rodzaju Anopheles są zdolne do przenoszenia zarodźca malarii, jednak w Polsce nie stwierdza się zachorowań na malarię od 40 lat. Każdego roku na świecie odnotowywanych jest >500 milionów przypadków chorych na malarię, z których około 2 miliona osób (w tym połowa dzieci) umiera. Komary malaryczne uważa się za jedną z najgorszych plag na ziemi.


 

Metody zwalczania gryzoni w zakładach przemysłu mięsnego

Szczury i myszy są wszystkożerne. Zjadają pokarm roślinny i zwierzęcy, jednak preferują produkty pochodzenia zwierzęcego. Jedzą padlinę, a świeżo gnijąca jest ich przysmakiem. Przychodzą na teren obiektów przetwórstwa mięsnego, gdzie wybierają odpady mięsne i kostne. Gdy brakuje mięsa, wtedy nie gardzą produktami pochodzenia roślinnego. Smakują im owoce, ziarno, jarzyny, chwasty i trawy. Wyjadają najpierw pożywienie wysokoenergetyczne. Mając do wyboru chleb z masłem i bez masła, zawsze wybiorą kromkę z masłem. Preferują pokarm świeży bardziej niż stary, stęchły i spleśniały. Czasem próbują skubnąć mydło, świece, wosk i plastyk. Różnorodny pokarm gwarantuje im dobry fizyczny i psychiczny stan zdrowia i wysoką rozrodczość. Dorosły szczur o masie ciała 300-400 g zjada codziennie 280-320 g pokarmu i wypija 25-30 ml wody.

W zakładach przemysłu mięsnego mogą przebywać myszy domowe, szczur wędrowny i rzadziej - szczur śniady. Z pól zaglądać do zabudowań magazynowych może mysz polna i zaroślowa. Gryzonie te są bardzo szkodliwe, gdy występują w pomieszczeniach produkcyjnych i na terenie wokół nich. Szkodniki te zjadają produkty mięsne i je zanieczyszczają odchodami i moczem (w ciągu roku szczur zostawia 25000 bobków, a mysz - 17000), przy czym roznoszą przynajmniej drobnoustroje powodujące ponad 45 chorób ludzi i zwierząt domowych, m. in.: salmonelozę, trichinozę, toksoplazmozę. Uszkadzają struktury budynków, drewniane przedmioty i przewody elektryczne.

Zwalczanie szczurów i mysz w zakładach przemysłu mięsnego jest trudne, gdyż szkodniki mają tam nieograniczone ilości smacznego pokarmu i wody, kryjówki chroniące je przed niebezpieczeństwem (drapieżnikami) oraz doskonałe miejsca do gniazdowania.

 

Konieczna dokładna inspekcja budynków i ich otoczenia

 

Przed przystąpieniem do deratyzacji należy zidentyfikować gryzonie i określić miejsca ich aktywności. Rozmieszczanie trutek lub łapek bez znajomości miejsc, w których występują myszy lub szczury, jest stratą czasu i pieniędzy. Gryzonie są najbardziej aktywne tuż po zachodzie słońca i przed wschodem, dlatego najlepsze wyniki może dać dokładna inspekcja przeprowadzona w tym czasie. Podczas inspekcji należy zwrócić uwagę na oznaki występowania gryzoni w składach i budynkach inwentarskich, którymi najczęściej są:

odgłosy: gryzienie, odgłosy wspinania się, piski;

odchody przy pokarmie, wzdłuż ścian i za przedmiotami;

nory: świeże wykopy przy fundamentach, przy ścianach;

ścieżki: miejsca bez kurzu przy ścianach i za przedmiotami;

ślady gryzienia: uszkodzenia i kawałki drewna przy drewnianych przedmiotach;

specyficzny zapach;

widoczne gryzonie;

ślady na ścianach pozostawione przez gryzonie po ocieraniu się (tłuszcz + kurz).

Podczas inspekcji budynków i ich otoczenia należy sprawdzić miejsca przechowywania produktów gotowych (czy nie są zanieczyszczone odchodami). Na zewnątrz budynków wyszukać nory gryzoni na zewnątrz, a wewnątrz budynków, np. gniazda mysz i szczurów w bezczynnych urządzeniach.

Zwierzęta dokuczliwe

Stawonogi dokuczliwe to te, które drażnią człowieka swoją obecnością, a także te, które uniemożliwiają ludziom wypoczynek i pracę. Karaczany i pająki wzbudzają u ludzi obrzydzenie, komary, osy i szerszenie utrudniają nam pracę i wypoczynek w pomieszczeniach i w terenie. Do zwierząt dokuczliwych należy zaliczyć także te, które wywołują uczulenia.

Gdy rubinowe (roztocze) masowo wystąpią na roślinach rosnących wokół domów, wówczas z nich przechodzą do pomieszczeń mieszkalnych i tam tworzą warstewkę poruszających się ciał na ścianach, meblach i podłodze. Także roztocze pasożytujące na ptakach, np. ptaszyniec kurzy (Dermanyssus gallinae), mogą pojawiać się w dużych ilościach w domach sąsiadującymi z kurnikami. Czasem inwazje roztoczy były tak dokuczliwe, że mieszkańcy musieli opuszczać domy i przeprowadzać w nich dokładną dezynsekcję.

Do szczególnie dokuczliwych roztoczy należą pospolicie występujące w kurzu domowym roztocze kurzu domowego (Dermatophagoides sp.). Z nich najbardziej pospolite są dwa gatunki: amerykański roztocz kurzu domowego (D. pteronyssinus) i europejski roztocz kurzu domowego (D. farinae). Im towarzyszą rozkruszki, np. rozkruszek mączny (Acarus siro), rozkruszek drobny (Tyrophagus putrescentiae), roztoczek domowy (Glycyphagus domesticus), które także są uważane za groźnych szkodników przechowywanych produktów żywnościowych.

Roztocze kurzu domowego (Dermatophagoides sp.) są bardzo drobnymi pajęczakami. Ich ciało osiąga długość poniżej 0,5 mm, a więc trudno je dostrzec bez silnie powiększającej lupy. Jeden osobnik waży około 16 mg. Ciało ich ma kształt kropli: zwężone jest z przodu, bez wyróżnionej części głowowej, i rozszerzone w tylnej części. Jak u większości roztoczy, dorosłe osobniki i nimfy mają cztery pary odnóży krocznych, a larwy tylko trzy pary.

Optymalną temperaturą dla rozwoju roztoczy kurzu domowego jest 25oC, czyli temperatura, jaka panuje w łóżku zajętym przez człowieka. Rozwój zachodzi w zakresie temperatur od 17 do 30oC. W optymalnych warunkach (25oC, 75% wilgotności względnej powietrza) rozwój od jaja do osobnika dorosłego trwa około 30 dni. W tych warunkach roztocze kurzu domowego rozmnażają się bardzo szybko: po roku potomstwo od jednej pary roztoczy może liczyć ponad 5 miliardów osobników!

Rozwój i liczebność roztoczy kurzu domowego określa w znacznym stopniu wilgotność. Roztocze mogą przeżyć pewien okres czasu w warunkach o niskiej wilgotności względnej powietrza rzędu 40%. Rozwój ich przebiega na wilgotnym pokarmie nawet przy 57-60% w.w.p. Składanie jaj następuje przy wilgotności ponad 60%. Wilgotność 70% w.w.p. jest krytyczna w równowadze wodnej tych roztoczy. Jeśli obniża się poniżej 70%, roztocze oszczędnie gospodarują wodą lub nawet korzystają z wody metabolicznej. Pewien okres mogą przeżyć w niższej wilgotności dzięki możliwościom ograniczania wyparowywania wody z powierzchni ciała.

Roztocze kurzu domowego są bardzo dobrze przystosowane do zmieniającej się wilgotności i temperatury w ich otoczeniu. Nocą w łóżku jest wyższa temperatura, a niższa wilgotność, natomiast w czasie dnia jest odwrotnie.

Samice składają jaja przez 20 dni. W tym okresie umieszczają około 30 jaj na podłoże, po którym poruszają się. Po 9 dniach z jaj wylęgają się larwy, które linieją w protonimfy, a następnie w deutonimfy. Przed linieniem larwy, bądź później nimfy, nieruchomieją. Okres znieruchomienia u roztoczy kurzu domowego trwa dość długo, dłużej niż u rozkruszków. Dłuższe przebywanie młodocianych form w stanie nieruchomym zwiększa szansę przeżycia w zmieniających się warunkach otoczenia, gdyż formy nieruchome są bardziej odporne na wysychanie niż roztocze aktywne.

W stadium znieruchomiałym mogą przebywać przez dłuższy okres czasu, aż warunki otoczenia staną się sprzyjające dla dalszego rozwoju. Stadia nieruchome, a w szczególności znieruchomiała protonimfa (pełni funkcję stadium przetrwalnikowego), są przystosowane do zimowania w pomieszczeniach ludzkich, kiedy to zimą w pokojach jest ciepło i sucho z powodu ogrzewania pomieszczeń.

Podstawowym pokarmem roztoczy kurzu domowego jest naskórek złuszczony z wierzchniej warstwy skóry. Złuszczony naskórek opada na meble i podłogę lub gromadzi się w ubraniach ludzi, skąd wypada podczas rozbierania się i stanowi główny składnik kurzu domowego. Każda osoba produkuje około 1 grama złuszczonego naskórka w ciągu doby. Naskórek złuszcza się też u zwierząt domowych (psów, kotów). Po zrzuceniu złuszczony naskórek jest suchy i twardy, ale po kilku dniach absorbuje wilgoć z otoczenia i staje się miękki. Gdy na nim rozwijają się grzyby pleśniowe, wówczas staje się pełnowartościowym pokarmem dla roztoczy. Oprócz pleśniejących resztek złuszczonego naskórka roztocze kurzu domowego żywią się pyłkiem roślin, strzępkami grzybów, bakteriami, szczątkami roślinnymi, które to materiały są częstymi składnikami kurzu domowego.

W domach roztocze kurzu domowego występują najliczniej w tych miejscach, w których ludzie spędzają najwięcej czasu, czyli w miejscach, gdzie gromadzi się najwięcej kurzu. W pokojach wysłanych dywanami lub wykładziną podłogową jest więcej roztoczy niż w pomieszczeniach z podłogą drewnianą lub wyłożoną płytkami ceramicznymi. Szczególnie liczne są roztocze w siennikach, materacach, w dywanach przy łóżkach, na zasłonach, na pluszowych zabawkach dzieci, a także na tapicerowanych meblach. Bliski kontakt ludzi z miękkimi meblami dostarcza roztoczom pokarmu i wilgoci. Im częściej taki mebel jest używany, tym więcej roztoczy może być na nim i w jego pobliżu. Mniej roztoczy występuje w kurzu, który gromadzi się w rogach pokoju, przy oknach lub w miejscach, w których ludzie chodzą.

Głównymi składnikami pyłu domowego, które wywołują uczulenia, są węglowodany związane z peptydami o masie cząsteczkowej od 25000 do 40000. Związki te powstają łatwo w środowisku pyłu domowego, ale szczególnie obficie tworzą się w przewodzie pokarmowym roztoczy. Świadczy o tym fakt, że pył z roztoczami ma wielokrotnie silniejsze działanie alergogenne niż sam pył. Ponadto, wielokrotnie stwierdzono, że siła alergenów jest wprost proporcjonalna do liczebności roztoczy. Ekstrakty roztoczy wywołują podobne objawy uczuleniowe, jak ekstrakty pyłu domowego.

Szkodliwość roztoczy kurzu domowego polega na wywoływaniu alergii u osób wrażliwych. Osoby uczulone przebywając w pokoju z liczną populacją roztoczy mają następujące dolegliwości: kaszel, katar, astmę oskrzelową, zapalenie spojówek i skóry. Alergogeny są zawarte w odchodach roztoczy, które unoszą się w powietrzu, gdyż są odkładane na drobne cząstki kurzu. Drobiny kału są w postaci otoczonych śluzem kuleczek, które przykleją się do wszelkich materiałów o chropowatej powierzchni, nie tylko do drobin kurzu, lecz także do włosów i tkanin. W ciągu życia (około 4 miesięcy) dorosły osobnik produkuje masę kału równą 200-krotnej masie jego ciała.

Pająki. W pomieszczeniach ludzkich żyje 10 gatunków synantropijnych pająków, które zwykle zajmują zaciszne miejsca. Szczególnie licznie występują w piwnicach, strychach, w oborach i stajniach, a więc tam, gdzie są owady, którymi się żywią. Do najczęstszych pająków w naszych domach należą kątniki, pająk domowy i pająk krzyżak.

Kątniki (Tegenaria domestica, T. gigantea) zakładają sieci w ciemnych i wilgotnych miejscach, najczęściej jednak w piwnicach, strychach i spiżarniach. Płachta łowna ma dużą powierzchnię i zwija się w kształt lejka skierowanego w dół. Pająk przebywa w głębi lejka i chwyta ofiary, które wejdą lub wpadną na płachtę. W sieci gromadzą z czasem znaczne ilości kurzu, pyłu i innych zanieczyszczeń, pod których ciężarem płachty znacznie się odkształcają.

U kątników samice i samce budują sieci. Jesienią samce opuszczają swoje sieci i poszukują samic. Źle wspinają się po ścianach i wpadają do zlewów i wanien, gdzie je możemy często zobaczyć. Po kopulacji samica składa na pajęczynie jaja, które zamyka w jedwabnym woreczku (kokonie). Kokon przykrywa resztkami zjedzonych owadów, drobnymi kawałeczkami drewna, ziarenkami piasku, które powleka dodatkową warstewką pajęczyny.

Wielokrotnie obserwowano, że samica i samiec zgodnie żyją na jednej pajęczynie przez kilka tygodni. Razem chwytają zdobycz, ale od czasu do czasu wybuchają między nimi sprzeczki o pokarm. Samce żyją krócej niż samice, a po śmierci samca samica chętnie zjada jego resztki.

Przed zimą wchodzą z zewnątrz do pomieszczeń cieplejszych, gdzie mogą wtedy gęsto zasiedlić każdy kąt. Samice większych kątników (np. T. gigantea) żyją kilka lat. Są bardzo odporne na brak pokarmu i wody; mogą przeżyć kilka miesięcy w miejscach suchych, jak np. w pomieszczeniach mieszkalnych.

Pająk domowy (Achaearanea tepidariorum) jest najbardziej znany nam wszystkim pająkiem. Występuje w ciepłych miejscach, jak np. w wilgotnych i gorących pomieszczeniach łaźni, w szklarniach. Pająk domowy buduje pajęczyny w ustronnych miejscach, w kątach pokoju, pod i za meblami. Na zewnątrz budynków zakłada sieć między elementami płotu a ścianą budynku, między urządzeniami oświetlenia a ścianą i w innych podobnych miejscach. Pająk domowy długo korzysta ze swojej pajęczyny, która z czasem pokrywa się warstewką kurzu i odkształca się. Na pajęczynie pająki łączą się w pary. Samica składa około 250 jaj, które otacza brązowym kokonem w kształcie gruszki i umieszcza w środku pajęczyny.

Wiele gatunków pająków ma gruczoły jadowe i wytwarza jad, jednakże praktyczne znaczenie dla człowieka, z punktu widzenia ich jadowitości, mają tylko nieliczne gatunki z krajów ciepłych i regionów tropikalnych. Do najgroźniejszych pająków należy czarna wdowa i tarantula, rzadko trzymane w mieszkaniach przez hobbystów.

Rodzime pająki nie są niebezpieczne, gdyż ich małe szczękoczułki nie potrafią przebić skóry ludzkiej, albo ich jad nie jest dla nas trujący. W najgorszym przypadku, ukąszenia niektórych pająków powodują tylko ograniczone zapalne odczyny miejscowe, obrzęk lub zaczerwienienie skóry. Reakcja organizmu nigdy nie jest silniejsza niż po użądleniu pszczoły.

Większe zagrożenie stanowić może wydzielina ich gruczołów przędnych, która jest silnym alergenem i przy wielokrotnym kontakcie może wywoływać u uczulonego astmę oskrzelową, alergiczny nieżyt błony śluzowej nosa lub alergiczne zapalenie spojówek. Do wykrycia stanu uczulenia na skleroproteinę, z której zbudowana jest sieć pajęcza, stosuje się odpowiednie testy alergologiczne. Podczas pracy w pomieszczeniach, w których występują liczne pajęczyny, osoby wrażliwe powinny stosować maseczki ochronne.

Pająki w domu i w pobliżu pomieszczeń mieszkalnych mogą być utrapieniem dla mieszkańców. Ludzie nie lubią i boją się pająków, a uczucia te są nam wrodzone. Pająki i węże są najczęściej wymieniane wśród zwierząt, których nie lubią dzieci. Żywe pająki i pająki-zabawki wywołują odruch strachu też u młodych szympansów. Pająki są uważane za szkodniki, gdyż przebywają w pomieszczeniach mieszkalnych i w opinii wielu osób stwarzają zagrożenie mieszkańcom. W mieszkaniach zakładają swoje sieci, czasem w zbyt widocznych miejscach.

Wyraźnie należy stwierdzić, że pająki są bardzo pożyteczne. Wszystkie pająki są drapieżnikami. W założone przez siebie sieci łowią i niszczą owady, które są dla nas rzeczywistymi szkodnikami: muchy, komary, prusaki. Są naszymi sprzymierzeńcami, dlatego powinniśmy je chronić.

Zwierzęta jadowite

Osy i szerszenie są najbardziej jadowitymi stawonogami występującymi w naszym otoczeniu. Broniąc gniazda mogą rojem zaatakować intruza, a jedna robotnica może użądlić wielokrotnie. Roje żądlących błonkówek, zwłaszcza os, były w dawnych czasach wykorzystywane do karania złoczyńców, a także do zatrzymywania i odstraszania napastników w walkach.

Po wprowadzeniu żądła do skóry ofiary, osa lub szerszeń wydziela kropelkę jadu produkowanego przez parę specjalnych gruczołów. Jad wywołuje ból w miejscu użądlenia, podrażnienie, a także zaczerwienienie skóry. Objawy użądlenia przez osę ustępują po kilkunastu minutach lub po kilku godzinach. Pojedyncze użądlenia os nie są niebezpieczne, poza oczywiście przypadkami nadwrażliwości na jad objawiającej się w postaci uczulenia. Donoszono jednak o śmierci ludzi wielokrotnie użądlonych przez szerszenie czy liczne osy.

Osy i szerszenie spotkać można wszędzie. Odżywiają się one wyciekającymi sokami drzew, spadzią, nektarem kwiatów. Częste są w ośrodkach wczasowych, na polach rekreacyjnych i sportowych, gdzie wybierają pokarm z odpadków żywnościowych i ze śmietników. Chętnie zaglądają też do domostw ludzkich, gdzie bywają uciążliwe, ponieważ dobierają się do owoców, soków, dżemów, a nawet i mięsa. Postacie dorosłe żywią się w zasadzie pokarmem roślinnym, ale larwom dostarczają jednak pokarmu zwierzęcego w postaci drobnych kawałków mięsa lub upolowanych owadów. W tym okresie mogą być dla nas pożyteczne, gdyż przyczyniają się do ograniczenia liczebności wielu groźnych szkodników.

Osowate (Vespidae) są w większości owadami społecznymi (podrodziny Vespinae i Polistinae). Królowe wydzielając feromon sterują podziałem kolonii na kasty, szczególnie w dużych gniazdach. Kolonie os społecznych składają się z płodnych samic (królowe) i samców (trutnie) oraz bezpłodnych samic, zwanych robotnicami. Społeczeństwa os nie są tak duże i nie są tak dobrze zorganizowane, jak u mrówek czy pszczół. Także różnice w wyglądzie między królową a robotnicami nie są u nich znaczne. W kolonii os można jednak zauważyć pewien podział pracy.

Społeczeństwa os są na ogół monoginiczne, tj. posiadają po jednej królowej. Jak u pszczół, królowa os (np. Paravespula) ma wokół siebie zawsze wolną przestrzeń, przynajmniej o średnicy 1 cm. Wydziela prawdopodobnie substancję, która dla robotnic jest jednocześnie i przyciągającą i odstraszającą. Zapewnia to królowej swobodne poruszanie się w przepełnionej kolonii. U innych gatunków, królowa może mocno poturbować te robotnice, które nie zdążyły ustąpić jej miejsca. Dodatkowo w ten sposób (fizycznie) królowa podtrzymuje swoją dominację w kolonii.

Do zadań robotnic należy zbieranie żywności oraz materiałów do budowy gniazda i plastrów, usuwanie gleby w celu rozbudowy gniazda, czyszczenie gniazda poprzez usuwanie z niego resztek żywności, odchodów larw, martwych robotnic i innych zanieczyszczeń. Nie wszystkie gatunki os utrzymują wzorową czystość. Robotnice z rodzaju Dolichovespula czy Vespula są raczej niechlujnymi sprzątaczkami: trupów nie wynoszą na zewnątrz, ale umieszczają w obudowie gniazda. W ich gnieździe mogą być znaczne ilości nieczystości.

Przy wejściu do gniazda dyżur pełnią strażnicy, którzy czułkami sprawdzają wchodzące owady. Przepuszczają swoich. Gdy zauważą obce osy lub inne owady, wprowadzają skrzydła w szybki ruch i wydają przy tym ciche dźwięki alarmujące robotnice w gnieździe i w jego pobliżu.

Robotnice zbierają pokarm tylko w ciągu dnia, a na noc większość z nich wraca do gniazda. Zbieraczki mogą poszukiwać pożywienia w dość dużej odległości od gniazda, ale najczęściej żerują w okolicy 300-500 m od gniazda. Zbieraczki niektórych gatunków łapią ofiary w locie. Są osy, które kradną owady z sieci pająków. Inne odwiedzają masowo śmietniki z odpadkami, aby tam zapolować na odpoczywające muchy. Najczęściej ofiary są zabijane poprzez ugryzienie w głowę lub w szyję. Żądlą ofiary tylko wtedy, gdy są one silne i ruchliwe. Następnie zdobycz jest oporządzana przed zaniesieniem do gniazda. Drapieżca odcina ofierze głowę i odwłok, a larwom zanosi tylko tułów. Pokarm podawany larwom robotnice przeżuwają, ale gdy go jest dużo, wtedy nie przeżuty pokarm dostarczany przez robotnice-zbieraczki przejmują inne robotnice, tuż za progiem gniazda. Niańkami są najmłodsze i najstarsze robotnice; robotnice w średnim wieku są zbieraczkami lub strażniczkami.

Są osy, jak np. osa kukułcza (V. austriaca), które nie mają robotnic. Swoje jaja królowa składa do gniazd innych os. Robotnice, którym podrzucone zostały jaja, wykarmiają larwy pasożyta gniazdowego.

Osa pospolita (Paravespula vulgaris) zasiedla tereny zalesione i środowiska miejskie. Gniazda buduje w ziemi, 10 cm pod powierzchnią, w opuszczonych norach gryzoni, pod korzeniami dużych drzew, w glebie ogrodowej. Także przyczepia je do ścian budynków, na drzewach i krzewach. Gniazdo ma jeden tunel wejściowy. Zbudowane jest z rozkładającego się drewna przeżutego przez robotnice w materiał podobny do papieru.

Gniazda są zakładane w maju lub na początku czerwca. Królowa wybiera np. krzew i pęd, na którym gniazdo będzie umocowane, i buduje grupę komórek, skierowanych otworami do dołu, promieniście w stosunku do pędu. Królowa składa jaja w pierwszej warstwie, przyklejając je do ścianki. W zależności od temperatury otoczenia, z jaj wylęgają się larwy po kilku-kilkunastu dniach. Młode larwy, aby nie wypaść z komórki, tylko częściowo wychodzą z jaj. Starsze larwy budują jedwabne kokony i przymocowują się do komórek. Po 4-6 tygodniach z tych larw powstają robotnice, które przyjmują wszystkie dotychczasowe obowiązki królowej związane z utrzymaniem i rozbudową gniazda. Królowe zajmują się wtedy tylko składaniem jaj, natomiast robotnice wykarmiają larwy. Dbają też o utrzymanie w gnieździe odpowiedniej temperatury. Gdy gniazdo się przegrzewa, wówczas one chłodzą go wibrując skrzydłami lub wnosząc do gniazda krople wody, które parując ochładzają go. Największą liczebność kolonia osiąga w sierpniu. Gniazda mogą liczyć 6000-10000 komórek, które są rozmieszczone w 8-10 plastrach. Gniazdo jest wtedy zabezpieczone przed chłodem wielowarstwowymi papierowymi ścianami. Pojedyncze kolonie mogą być jeszcze aktywne w październiku, rzadziej w listopadzie.

Osy są pospolitymi gośćmi w pomieszczeniach ludzkich. Bardzo są uciążliwe w drugiej połowie lata, gdy są przyciągane do owoców, przetworów owocowych, słodzonych napojów chłodzących, słodkich ciast w cukierni. Zwolnione z obowiązku zdobywania białkowego pożywienia dla larw zalatują do domostw niepokojąc mieszkańców i stanowiąc zagrożenie dla ich zdrowia. W dużych ilościach dostają się do zakładów przetwórstwa spożywczego. Jeśli ich liczebność w zakładzie przetwórczym będzie duża, wówczas mogą nawet spowodować zatrzymanie produkcji. Żerując mogą zanieczyszczać różne produkty. Przenoszą chorobotwórcze bakterie Escherichia i Salmonella na produkty żywnościowe z miejsc, w których poprzednio żerowały, np. z odchodów i trupów zwierzęcych, czy z wysypiska śmieci.
Zjadają one chętnie dojrzałe owoce grusz, jabłoni i śliw wygryzając w nich miąższ. Czasem tak głęboko wgryzają się w gruszki i inne owoce, że całkiem chowają się w wydrążonych chodnikach. Nieostrożny człowiek może wraz z owocem wziąć do ust osę, a użądlenie w język lub w przełyk jest bardzo niebezpieczne, a nawet może być śmiertelne. W sadach i warzywnikach osy mogą stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia pracowników zbierających owoce i warzywa. W terenach zalesionych, w których są gniazda i liczne robotnice zbierające pokarm, osy niepokoją i przeszkadzają w pracy drwalom, czy osobom zatrudnionym przy budowie dróg. Licznie występują na wysypiskach śmieci, utrudniając pracę robotnikom.


 

Zwierzęta szkodliwe pod względem gospodarczym

Do stawonogów szkodliwych pod względem gospodarczym należą gatunki bezpośrednio niszczące i zanieczyszczające przechowywane produkty spożywcze i pasze, wyroby tekstylne, drewno i inne produkty odchodami, wydzielinami, wylinkami i trupami. Szkodniki te znacznie obniżają wartość towarów przetrzymywanych w magazynach, gdyż w nich szybko rozmnażają się.

Samica wołka zbożowego składa około 100 jaj w ciągu życia. Od jednej pary wołków po sześciu pokoleniach może powstać 8168200 wołków potomnych, z których każdy zjada dziennie 0,5-1,0 mg ziarna. Chrząszcze wołka zbożowego żyją przeciętnie 150 dni, a więc w ciągu swego życia potomne wołki mogą zjeść ponad 6 ton ziarna zbóż! Grupa 10.000 wołków w ciągu roku może zniszczyć przez samo zjadanie około 750 kg zboża. Tylko wołek zbożowy niszczy u nas corocznie ponad 5% przechowywanych zbóż. Szkody wyrządzane przez szkodniki magazynów są ogromne.

Pod wpływem żerowania szkodników w przechowywanej żywności zachodzą poważne zmiany prowadzące zwykle do pogorszenia jej jakości. Występując licznie w przechowywanych produktach powodują ich zawilgocenie i zagrzewanie. W produktach opanowanych przez szkodniki z łatwością rozwijają się grzyby i bakterie powodujące ich gnicie i całkowite zniszczenie. Gąsienice motyli nie tylko zjadają produkty, ale także wytwarzają przędzę, która spaja cząstki mąki lub ziarna zbóż. Ponadto szkodniki magazynowe zanieczyszczają produkty, w których przebywają, wydalinami, wydzielinami, wylinkami i fragmentami swojego ciała.

Rybik cukrowy (Lepisma saccharina L.) występuje pospolicie w młynach, piekarniach, cukierniach, magazynach, muzeach, bibliotekach i budynkach mieszkalnych, zwłaszcza zawilgoconych. Zasiedla zawsze miejsca ciemne, wilgotne i ciepłe. W mieszkaniach przebywa w kuchniach, łazienkach, piwnicach, ubikacjach, szczególnie wtedy, gdy w tych pomieszczeniach przez dłuższy czas są przechowywane ubrania.

Znajdywany bywa też na zewnątrz domostw, pod korą drzew lub w opuszczonych gniazdach ptasich i innych zwierząt, gdzie żywi się gnijącym pierzem, włosami, materiałem roślinnym, pleśnią, a także wylinkami pasożytów zewnętrznych (pcheł, wszołów, kleszczy). Prawdopodobnie z tych środowisk rybik cukrowy przeszedł do pomieszczeń ludzkich i przystosował się do bogatych w pokarm pomieszczeń zamkniętych, charakteryzującymi się ograniczonymi wahaniami temperatury i wilgotności.

Rybik cukrowy żywi się różnymi produktami pokarmowymi człowieka. Bardzo lubi żywność zawierającą skrobię, ale zjada też chętnie pokarmy białkowe. W miejscach wilgotnych pokarmem rybików są pleśnie, rozwijające się np. na papierze. Właśnie wtedy może wyrządzać szkody w muzeach, bibliotekach, archiwach, gdzie niszczy klej i papier książkowy, kleje używane do tapet, izolacje rur, wyroby z materiałów wełnianych, bawełnianych i jedwabnych, chociaż jedwabiu nie trawi. Rybik cukrowy jest bardzo wytrzymały na głód. W poszukiwaniu żywności i wody może pokonywać znaczne odległości, a jak znajdzie pokarm, to pozostaje w jego pobliżu przez dłuższy czas.

U owadów prymitywnych takich jak rybiki, sperma w czasie kopulacji jest przekazywana w pakiecikach, w tzw. spermatoforach, a nie za pomocą narządu kopulacyjnego, jak u innych owadów. Samiec rybika składa spermatofory na podłożu i otacza je jakby parawanikiem ze splątanych nici jedwabnych. W to miejsce następnie wpędza samicę, która sama sobie wkłada spermatofor do narządów płciowych. Aby samice czy inne owady nie zjadły przygotowanych z trudem pakiecików z nasieniem, spermatofory często są pokrywane wydzieliną specjalnych gruczołów, która je chroni przed pożarciem.

U rybika cukrowego samiec wyszukuje zakątek z prostopadłymi powierzchniami (ścianami) i po spotkaniu tam samicy delikatnie ją bada czułkami. Owady stoją wówczas naprzeciw siebie głowa w głowę. Następnie samiec przebiega koło samicy, odwraca się i przyczepia kilka nici ukośnie od pionowej ściany do podłogi, a na podłogę składa pakiecik nasienia, czyli spermatofor. Samica podąża za samcem, wsuwa się pod ukośne nici, a gdy dotknie je podniesionym odwłokiem, wtedy szuka czułkami spermatoforu. Po odnalezieniu go podnosi i wkłada do otworu płciowego.

Po zapłodnieniu samica składa szeroko owalne jaja (1,5x1,0 mm) w szczeliny i szpary za pomocą pokładełka, które jest zbudowane podobnie jak u szarańczy. Jaja zaraz po złożeniu są gładkie i białe, a potem w miarę rozwoju brązowieją, marszczą się i kurczą. Jaja są umieszczane pojedynczo lub w małych złożach, po 2-3 jaja, w różnych szczelinach lub w pokarmie. Samica w ciągu swego życia składa do 100 jaj. Jaja mogą się rozwijać w temperaturze 22-37oC. Wylęg larw następuje po 20-60 dniach, w zależności od temperatury i wilgotności otoczenia. Wysoka temperatura i wilgotność (>75% wilgotności względnej powietrza) sprzyjają rozwojowi. Przy temperaturze 22oC larwy wychodzą z jaj po 43 dniach, przy 32oC po 19 dniach. Jeżeli wilgotność jest zbyt niska (50% w temperaturze 22oC, albo 75% w temperaturze 29-32oC), wtedy jaja ulegają zaschnięciu.

Larwy po wyjściu z jaja (= pierwsze stadium larwalne) mają 2 mm długości, są barwy mlecznobiałej, bez szczecin i wyrostków. Larwy linieją wielokrotnie, stopniowo upodabniając się do osobników dorosłych. Po trzecim linieniu pojawiają się łuski, a po czwartym pierwsza para styli; druga para występuje po 8 lub 9 linieniu. Cały rozwój trwa cztery miesiące w warunkach sprzyjających (>60% wilgotności względnej powietrza), ale gdy są one niewystarczające, wówczas może ulec wydłużeniu nawet do 2-3 lat. Prawdopodobnie po 10 linieniu owad dojrzewa i osiąga zdolność do rozmnażania się. Wylinki są zrzucane nadal, przez całe życie owada.

Owady dorosłe żyją kilka lat, a długość ich życia wyraźnie zależy od temperatury. W temperaturze 27oC żyją 3,5 roku, w 29oC przez 2 lata, a w 32oC - 1,5 roku. Długowieczność owadów dorosłych, które przez znaczny okres czasu mogą składać jaja, utrudnia zwalczanie rybika cukrowego.

Szkodliwość rybików u nas jest niewielka, gdyż w pomieszczeniach mieszkalnych rzadko pojawiają się masowo. Przy dużej liczebności w wilgotnych mieszkaniach mogą uszkadzać tapety, książki, różne wyroby z włókien naturalnych oraz mogą zanieczyszczać produkty.

Gryzki (Psocoptera) zwane też psotnikami nie każdy zna, gdyż tylko nieliczne gryzki przystosowały się do warunków naszych mieszkań, magazynów i przechowalni środków spożywczych. Zboże i produkty jego przemiału są bardzo często porażane przez te drobne i prymitywne owady. Obecność gryzków w pomieszczeniach magazynowych zawsze świadczy o złym ich stanie sanitarnym. Gryzki występują też w wilgotnych i starych książkach w bibliotekach, stąd ich angielska nazwa book louse (wesz książkowa). Częste są w wilgotnych i nieogrzewanych piwnicach, na strychach i w spiżarniach, w nowo wybudowanych domach, gdzie pokarmem ich są różne grzyby pleśniowe. W pomieszczeniach mieszkalnych i gospodarskich może występować do 50 gatunków gryzków. Ze względu na drobne rozmiary ciała mogą być mylone z rozkruszkami, które występują w podobnych środowiskach.

Gryzki zauważyć można łatwo, ale szczegóły budowy ciała można zobaczyć tylko pod szkłem powiększającym. Są owadami o bardzo zróżnicowanym wyglądzie. Ciało ich jest miękkie, blado szare, żółtobiałe lub ciemnobrązowe. Mają stosunkowo dużą głowę z długimi czułkami i ze słabo rozwiniętymi, wypukłymi oczami. Ich aparat gębowy jest typu gryzącego. Tułów gryzków jest stosunkowo krótki, natomiast odwłok ich jest pokaźny. Gryzki są blisko spokrewnione z termitami, ale wyglądem chyba bardziej przypominają wszoły i wszy, które są pasożytami ptaków i ssaków.

Wśród gryzków są gatunki uskrzydlone dwoma parami delikatnych skrzydeł i formy bezskrzydłe, u których skrzydła zostały zredukowane do niewielkich łusek lub wyrostków. Skrzydła są z nielicznymi żyłkami, a u gatunków, które fruwają, łączą się w czasie lotu w jedną płaszczyznę.

Większość gatunków rozmnaża się partenogenetycznie, a więc bez udziału samców. Z niezapłodnionych jaj rozwijają się żeńskie osobniki potomne. U tych gatunków gryzków samce nie istnieją (widocznie okazały się im niepotrzebne). U innych gryzków znajdywane są pojedyncze osobniki męskie wśród licznych samic, ale są też gatunki gryzków, u których jest tyle samic, ile samców.

Samice składają po 100-200 jaj, które przyklejają do podłoża i maskują resztkami pokarmu. Rozwój jaj do osobników dorosłych trwa latem do 3 tygodni. Młode larwy przypominają budową i wyglądem dorosłe, lecz są mniejsze, jaśniej ubarwione i niedorozwinięte płciowo. Przechodzą rozwój z przeobrażeniem niezupełnym i zwykle posiadają 6 stadiów larwalnych (tylko u Psyllipsocus jest 5 stadiów, a u Liposcelidae są 4 stadia larwalne).

Najpospolitszy u nas jest psotnik (Liposcelis bostrychophilus), psotnik lalotek (Lachesilla pedicularia) i zakamarnik pulsorz (Trogium pulsatorium).

Psotnik (Liposcelis bostrychophilus) jest drobnym owadem (około 1 mm długości) o miękkim, zaokrąglonym ciele barwy jasnobrązowej. Pochodzi prawdopodobnie z Afryki, ale obecnie jest szeroko rozwleczony po świecie i jest znajdowany w magazynach zbóż, w laboratoryjnych kulturach grzybowych, gniazdach ptaków, mrówek i termitów. Rozprzestrzenił się w różnych częściach świata dzięki temu, że jest gatunkiem partenogenetycznym i że może żyć długo bez pokarmu, nawet do 2 miesięcy. Jako składnik planktonu powietrznego jest transportowany na znaczne odległości. Rozprzestrzeniał się też z towarami będącymi przedmiotem wymiany międzynarodowej.

Licznie występuje w pszenicy i innych zbożach, kaszach, nasionach rzepaku i sorgo, a także w mące, ryżu, zbożowych płatkach śniadaniowych. Rozwija się w uszkodzonych ziarnach pszenicy, w kaszach, w nasionach chwastów i w pyle. Oprócz pokarmu roślinnego może zjadać jaja omacnicy spichrzanki i niektórych chrząszczy z rodziny kołatkowatych (Anobiidae). Pokrewny gatunek niszczy jaja skośnika. Żywi się też strzępkami wielu grzybów pleśniowych.

Psotnik rozmnaża się bez udziału samców, dlatego w potomstwie są tylko samice. W sprzyjających warunkach ten typ rozmnażania się przyczynia się do szybkiego rozwoju populacji. Rozwój pokolenia (od jaja do osobnika dorosłego) trwa tylko 3 tygodnie w temperaturze 27oC i wilg. wzgl. pow. 70%, a samice żyją od 72 do 144 dni w zależności od warunków środowiska.

Może przeżyć bez pokarmu przez dłuższy okres czasu. Potrafi absorbować wodę z powietrza, gdy przebywa w wilgotności 60% i wyższej. Gryzki żyjące w magazynach i pomieszczeniach mieszkalnych są bardziej odporne na wysychanie niż inne gatunki. Mimo to, w wilgotności niższej niż 55% tracą wodę, co prowadzi do szybkiej ich śmierci. Stąd najprostszym sposobem zwalczania gryzków jest przesuszenie opanowanego produktu i zlikwidowanie pleśni, którą się odżywia.

Pokrewnym gatunkiem jest zakamarnik pulsorz. Podobny jest do gryzków z rodzaju Liposcelis, ale różni się od nich tym, że jest nieco większym, ma skrócone do drobnych łusek skrzydła i dobrze rozwinięte oczy. Jego samice słyną z tego, że w okresie godowym wydają słabe dźwięki uderzając odwłokiem o podłoże. Zakamarnik pulsorz jest pospolitym gryzkiem w magazynach zbożowych i w mieszkaniach, gdzie występuje w produktach spożywczych, meblach, dywanach, książkach, pod tapetami.

Psotnik lalotek w odróżnieniu od innych pospolitych gryzków ma dobrze rozwinięte skrzydła i fruwa. Latem występuje na zewnątrz pomieszczeń magazynowych i mieszkań, lecz jesienią powraca do środowisk ludzkich, gdzie żywi się różnymi produktami spożywczymi i resztkami organicznymi.

Najgroźniejsze szkodniki magazynowe należą do rodziny omacnicowatych (Pyralidae), z których najpospolitszym szkodnikiem magazynowym jest omacnica spichrzanka. Jej gąsienice niszczą wiele przechowywanych produktów.

Omacnica spichrzanka, Plodia interpunctella, łączy się w pary godzinę po opuszczeniu poczwarek, z reguły w ciemnościach. Samica składa od 40 do 400 jaj, przeciętnie 170 jaj, pojedynczo, w łańcuchach lub w grupkach na pożywieniu larw. Motyle nie pobierają pokarmu i po złożeniu jaj giną. Larwy wylęgają się po 7-8 dniach przy 20oC i po 3-4 dniach przy temperaturze 30oC. Młode larwy są dość wytrzymałe na chłód. Mogą przeżyć w warunkach temperatury niższej niż 10oC. Okres larwalny obejmujący 5 stadiów trwa od 13 do 288 dni w zależności od warunków zewnętrznych; przy temperaturze 18-35oC stadium gąsienicy trwa 6-8 tygodni. Larwa ostatniego stadium tworzy kokon, w którym się przepoczwarcza. Okres poczwarki trwa 15-20 dni przy temperaturze 20oC i 7-8 dni przy 30oC.

Cały rozwój omacnicy spichrzanki w warunkach optymalnych (temperatura 30oC, wilgotność względna powietrza 70-75%) trwa 26 dni, a w temperaturze 30oC i przy 25% wilgotności względnej powietrza wynosi 39 dni. W niższych temperaturach (poniżej 20oC) i w innych niekorzystnych warunkach (przedłużającej się ciemności lub naświetlanie światłem różnej długości), część gatunków wchodzi w stan diapauzy, dość długo trwające. Dorosłe osobniki wychodzą z kokonów znajdujących się w szczelinach ścian, murów, opakowań, pudeł do przechowywania żywności. Omacnica spichrzanka wydaje 4-6 pokoleń w ciągu roku.

Omacnica spichrzanka jest kłopotliwym i wyrządzającym wiele strat szkodnikiem przechowywanych produktów, szczególnie magazynowanych zbóż, suszonych owoców, orzechów, produktów przechowywanych w spichlerzach, magazynach, sklepach spożywczych, cukierniach i w domach w różnych krajach świata. W zaatakowanych przez te owady przechowalniach górna warstwa produktów jest prawie całkowicie zniszczona. Nasiona zbóż w tej warstwie są połączone jedwabną pajęczyną zawierającą liczne wylinki, odchody i pełzające larwy. Białe, jedwabne kokony z poczwarkami są rozmieszczone wewnątrz pryzmy. Omacnica preferuje następujące produkty zbożowych: zarodki, otręby, bielmo nasienia. Poza tym na jej liście pokarmowej można umieścić zioła, lekarstwa, przyprawy i herbatniki. Gąsienice potrafią przegryźć opakowania z folii polietylenowej o grubości 0,7 mm. Najczęściej to czynią starsze larwy torując drogę stadiom młodszym do wewnątrz opakowanego produktu.

Omacnica spichrzanka i jej pokrewny mklik mączny są typowymi szkodnikami wielożernymi. Żerują na wszystkich produktach zbożowo-mącznych, najczęściej na mące pszenicznej i na ziarnie pszenicy, ale uszkadza również ziarno innych zbóż. Niszczy pieczywo, suchary, suszone owoce i grzyby, a także nasiona roślin strączkowych. Z produktami spożywczymi jest zawlekany do naszych mieszkań. Poza szkodami bezpośrednimi gąsienice mklików tworzą w porażonych produktach tzw. "oprzędy". Są one utworzone z cząstek żywności posklejanych przędzą i zanieczyszczone odchodami i wylinkami.

Mól futrzany (Tineola pellionella) jest pospolitym szkodnikiem w naszych mieszkaniach, którego larwy niszczą wyroby futrzarskie. Samice mola składają jaja po 1-16 dniach po wyjściu z poczwarki. Jaja umieszczają pojedynczo lub w małych grupach na produkty pokarmowe. Jaja różnią się od jaj mola sukiennika inną rzeźbą powierzchni, która ma postać podłużnych rowków. W ciągu życia samica składa do 120 jaj. Jaja rozwijają się w temperaturze powyżej 14oC i z jaj wylęgają się gąsienice, które budują rurkowaty oprzęd (domek), o długości 6-9 mm, w którym ciągle przebywają. Materiał budulcowy stanowią resztki pokarmowe sklejone jedwabistą wydzieliną gruczołów przędnych. Trudno zauważyć oprzędy mola futrzanego, gdyż do nich przyklejone bywają włókna niszczonego ubrania lub tkaniny. Poruszając się noszą oprzęd ze sobą przez całe życie, powiększając go do 8 mm w miarę wzrostu, toteż w miejscu żerowania nie pozostawiają śladów. W nim żerują, w nim linieją i w końcu przepoczwarczają się. Po 1-3 miesiącach larwy osiągają długość 12 mm. Są wtedy białawe, z czarną głową i czarnym pierwszym odcinku tułowia. W celu przepoczwarczenia, larwy razem z domkiem opuszczają substrat, w którym żerowały i na zewnątrz jego przytwierdzają oprzęd do podłoża bezpiecznej kryjówki i w nim przepoczwarczają się.

W temperaturze pokojowej (20oC) rozwój pokolenia trwa 70 dni. W naszych warunkach szkodnik wykształca jedno lub dwa pokolenia w roku. Gąsienice mola futrzanego żerują w wełnie i wyrobach wełnianych, w filcu, w meblach tapicerskich, w futrach i w pierzu, powodując znaczne szkody.

Mól futrzany występuje u nas znacznie rzadziej niż włosienniczek, jednak w razie licznego wystąpienia może wyrządzić duże szkody, zwłaszcza w składach pierza.

Mól włosienniczek (Tineola bisselliella), zwany również molem ubraniowym, został rozmieszczony szeroko po świecie i w wielu krajach jest bardziej pospolity niż mól futrzany. Uważa się, że mól włosienniczek jest dłużej związany z człowiekiem niż mól futrzany.

Zaraz po zapłodnieniu samice składają jaja na produkty, które będą pokarmem larw. Okres składania jaj może trwać od kilku dni do kilku tygodni w zależności od warunków termicznych. Samice są bardzo płodne. W ciągu życia składają do 220 jaj. Jaja są owalne (0,4-0,7 x 0,28-0,38 mm), białe, a ich powierzchnię pokrywa drobna siateczka wgłębień. Jaja składane są luźno, nieprzylepione do podłoża, więc łatwo od niego odpadają.

Już po 12 dniach z jaj wychodzą drobne (1 mm) larwy, barwy białej lub szarawe z brązową głową, które rosną do długości 10-12 mm. Larwy są czerwonawe, z brązową głową. Budują domek z przędzy, który po przytwierdzeniu do podłoża ciągle rozbudowują wzdłuż przez cały czas żerowania. Domek z przędzy jest znacznie dłuższy od larwy, a jego wielkość zależy od jakości pożeranego materiału. Tunel jest tym dłuższy, im mniej cennych substancji odżywczych zawiera pożerany materiał. Przez znaczną część życia larwy przebywają w takich workowatych tunelach. Przy jego końcu budują kokon i w nim formują poczwarkę, która ma długość 4-7 mm, albo opuszczają swoje tunele i w innym miejscu budują solidniejsze kokony.

Długość czasu rozwoju larw zależy od warunków otoczenia i jakości odżywczej porażonego produktu i może trwać od 35 dni do 2,5 lat. Stadium poczwarki trwa 15-45 dni. Rozwój jednego pokolenia odbywa się od 55 dni do nawet 4 lat.

Motyle mają silnie zredukowane narządy gębowe i nie pobierają pokarmu, korzystając wyłącznie z zapasów pokarmowych zgromadzonych w stadium larwalnym. Żyją około miesiąca i są aktywne tylko w nocy. W pomieszczeniach mieszkalnych latają o każdej porze roku, ale najliczniejsze są podczas ciepłych miesięcy letnich. Chętniej fruwają tylko samce i czasem młode samice. Starsze samice są słabymi lotnikami i nie potrafią pokonać znacznych odległości. Samice za to dobrze biegają i nawet skaczą. Odbijają się od podłoża odnóżami trzeciej pary i w powietrzu uderzają 2-3-krotnie skrzydłami, aby wydłużyć skok. Poruszające się susami samice trudniej złapać i zniszczyć niż samce.

Występując w mieszkaniach mól włosienniczek zniszczyć może wełniane dywany i kilimy, obicia tapicerowanych mebli oraz odzież, szczególnie tą, która jest przechowywana w zacisznych miejscach przez dłuższy czas. Poszukując pokarmu larwy mola włosienniczka i mola futrzanego wybierają te miejsca w wyrobach wełnianych lub w skórach, które są zabrudzone sokami owocowymi lub ludzkim potem, moczem, gdyż potrzebują do wzrostu i rozwoju witamin z grupy B, które zawiera pot ludzki (tiamina i ryboflawina). Larwy nie trawią produktów roślinnych, takich jak bawełna lub len, ale mogą je zniszczyć, jeśli są zanieczyszczone moczem lub potem.

Zwalczanie pleśniakowca lśniącego

Szkodliwość pleśniakowca lśniącego w przemysłowej produkcji drobiu w Polsce jest dużym problemem od dawna, ale dopiero w ostatnich latach wypracowaliśmy dość skuteczne metody jego zwalczania w fermach drobiowych.

Pleśniakowiec lśniący jest rozwlekany po kraju w paszach dla drobiu. Porażoną paszę należy gazować fosforowodorem w gazoszczelnych magazynach lub komorach. Zabiegi z zastosowaniem fumigantów, które są bardzo silnymi truciznami dla ludzi i zwierząt (dawniej - I klasa toksyczności), przeprowadzają tylko wyspecjalizowane i odpowiednio przeszkolone ekipy, których pracownicy z wynikiem pozytywnym ukończyli szkolenie nt. Stosowanie środków ochrony roślin metodą fumigacji.

Stosowanie fumigantów w pomieszczeniach przeznaczonych do hodowli drobiu jest często niemożliwe z powodu niskiej gazoszczelności tych obiektów. W pomieszczeniach tych zalecane są zabiegi opryskowe z zastosowaniem insektycydów fosforoorganicznych, pyretroidowych i regulatorów wzrostu owadów, ale tylko wtedy, gdy jest przerwa w produkcji.

Preparat Alfasekt 050 SC jest często stosowanym w praktyce i dającym dobre, wyrównane wyniki. Środek jest koncentratem stężonej zawiesiny do rozcieńczania wodą. Zawiera 50 g substancji aktywnej alfa-cypermetryny, pyretroid, w 1 litrze. Należy 80 ml środka rozcieńczyć w 10 l wody i otrzymaną cieczą roboczą dokładnie opryskać okolice miejsc, w których kryją się szkodniki. Alfasekt 050 SC niszczy szkodniki magazynowe, zarówno owady jak i fuchome formy rozkruszków. Zwalczając pleśniakowca usuwamy z kurnika inne szkodniki magazynowe. Podobnie działa preparat Alfasep 10 WP.

Larwy i osobniki dorosłe szkodnika są jednocześnie zwalczane następującymi insektycydami, których owadobójcze oddziaływanie wzajemnie uzupełnia się: Solfac WP 10 i Baycidal WP 25.

Preparat Solfac WP 10 jest pyretroidem, którego substancję aktywną jest cyflutryna, działająca na szkodniki kontaktowo. Jest to proszek rozpuszczalny w wodzie; cieczą roboczą (20 g preparatu na 10 l wody) należy spryskać ściany (100 ml cieczy roboczej na 1 m2), po których rozchodzą się larwy i dorosłe pleśniakowca lśniącego. Preparat niszczy jednocześnie inne owady występujące w fermie drobiarskiej, m. in. muchę domową.

Preparat Baycidal WP 25 jest proszkiem rozpuszczalnym w wodzie i zawiera triflumuron jako substancją czynną, która należy do tzw. regulatorów wzrostu owadów. Jest to silny środek larwobójczy o niskiej toksyczności dla zwierząt wyższych, w tym dla drobiu. Preparat ten nie jest skuteczny przeciwko dorosłym chrząszczom pleśniakowca; niszczy tylko larwy. Ciecz roboczą należy rozprowadzić na powierzchnię ściółki bezpośrednio po położeniu jej w budynku fermy, tuż przed wprowadzeniem nowego stada.

Chemiczne zabiegi opryskowe nie prowadzą do całkowitego wyniszczenia populacji pleśniakowca lśniącego w brojlerni, gdyż insektycydy nie zawsze docierają do miejsc, w których szkodniki znajdują kryjówki (np. do szczelin w ścianie). Nieliczne osobniki przeżywają zabiegi i w brojlerni po 3 pokoleniach (tj. po 4-5 miesiącach) ponownie stwierdza się bardzo silne porażenie.

Powyższe obserwacje potwierdziłem doświadczeniami przeprowadzonymi w obiekcie o wymiarach 100 m x 12 m x 3 m, położonym w gminie Bedno. Właściciel kurnika nie znał szkodliwości pleśniakowca lśniącego i go nie zwalczał, więc szkodnik wystąpił plagowo.

Przed zabiegiem zwalczania pleśniakowca lśniącego określono orientacyjnie liczebność szkodnika. Wynosiła ona średnio 2500 osobników dorosłych na 1 m2. Chrząszcze pleśniakowca lśniącego nie były rozmieszczone równomiernie w obiekcie; największą ich liczebność stwierdzono przy karmnikach.

Zabiegi opryskowe insektycydami wykonano po wyprowadzeniu stada z brojlerni, a przed wprowadzeniem nowego stada. Przed zabiegami dezynsekcyjnymi wykonano zabieg preparatem dezynfekcyjnym.

Zabiegi zwalczania pleśniakowca lśniącego przeprowadzono za pomocą opryskiwacza plecakowego z dyszą roboczą 1 mm. Preparat zawierający cyflutrynę (10%) został naniesiony na ściany do momentu ich zwilżenia, zaś ściółka była opryskiwana preparatem zawierającym triflumuron do momentu jej zwilżenia. Preparat zawierający cyflutrynę zastosowano na powierzchni 700 m2 ścian, natomiast 1200 m2 powierzchni ściółki opryskano preparatem zawierającym triflumuron. Preparaty stosowano zgodnie z programem zwalczania pleśniakowca lśniącego opracowanego przez firmę Bayer i według zaleceń podanych w etykiecie produktów biobójczych.

Pod koniec cyklu tuczu (po 2 miesiącach) ponownie sprawdzono liczebność pleśniakowca lśniącego w obiekcie. Wynosiła ona średnio 350 osobników dorosłych szkodnika na 1 m2, tj. o około 86% mniej niż przed próbą jego zwalczania.

Uzyskane wyniki pozwoliły na postawienie następujących wniosków:

1. Zabieg zwalczania osobników dorosłych pleśniakowca lśniącego preparatem zawierającym cyflutrynę i larw preparatem zawierającym triflumuron był bardzo skuteczny. Obniżono liczebność szkodnika w brojlerni o 86%.

2. Chemiczne zabiegi opryskowe preparatami zawierającymi cyflutrynę i triflumuron nie doprowadziły do całkowitego wyniszczenia populacji pleśniakowca w brojlerni. Insektycydy nie zawsze docierają do miejsc, w których szkodniki znajdują kryjówki (np. do głębokich szczelin w ścianie). Część osobników przeżyło zabieg i dlatego po 2 miesiącach w brojlerni ponownie stwierdzono szkodnika w brojlerni.

3. Całkowite wyniszczenie szkodnika można osiągnąć po kilkukrotnym zwalczaniu szkodnika według programu zwalczania pleśniakowca lśniącego opracowanego przez firmę Bayer. Wyżej opisane zabiegi należy powtarzać zawsze, gdy likwidowane jest stado.

W programie jednoczesnego zwalczania larw i osobników dorosłych powyższe preparaty można zastąpić następującymi: Juventox 040 SL, który niszczy larwy, oraz Alfasekt 050 SC lub Alfasep 10 WP.

Juventox 040 SL jest płynnym koncentratem do sporządzania roztworu wodnego. Substancją aktywną preparatu jest piryproksyfen, który podobnie jak triflumuron, jest odpowiednikiem hormonu juwenilnego (= regulator wzrostu owadów). Z zalecanych do zabiegów stężeń cieczy roboczej należy wybrać najwyższe, a więc 0,1% (100 ml preparatu w 100 l wody). Cieczą roboczą należy bardzo dokładnie opryskać podłogi i ściany, szczególnie te miejsca, w których larwy pleśniakowca znajdują kryjówki.

Również dobre wyniki w zwalczaniu szkodnika można osiągnąć stosując zabieg zadymiania pustych pomieszczeń. Do zabiegu potrzebny jest generator dymu, np. świece Actellic 20 FU, których substancją aktywną jest pirymifos metylowy (insektycyd fosforoorganiczny). Przed zabiegiem należy usunąć kurzak i starą ściółkę, dokładnie oczyścić pomieszczenia i je uszczelnić, po czym zamknąć wywietrzniki, okna i drzwi. Wiedząc, że jedna świeca wystarcza do zadymienia 400-500 m3 obiektu, należy obliczyć liczbę potrzebnych świec. Świece Actellic 20 FU należy tak rozmieścić w pomieszczeniu, aby dym rozchodził się po całym obiekcie. Gdy w kurniku jest podłoga drewniana, świece należy ustawić na cegle lub dachówce. Zapalanie świec należy rozpocząć od najdalszego końca obiektu zbliżając się do wyjścia. Zapalnik tli się około 10 sekund zanim nastąpi wydzielanie się środka. Nie należy wdychać dymu zawierającego substancję aktywną preparatu, dlatego zaleca się szybkie opuszczenie odymianego obiektu. Odymiany kurnik należy zamknąć na 24 godziny. Przed ponownym przystąpieniem do pracy w traktowanych pomieszczeniach należy je wietrzyć co najmniej 3 godziny.

Szkodnik bardzo szybko tworzy rasy odporne na często stosowane insektycydy. W Wielkiej Brytanii stwierdzono rasę odporną na iodofenfos. W Stanach Zjednoczonych stwierdzono przypadki odporności larw i osobników dorosłych pleśniakowca lśniącego na cyflutrynę i tetrachlorvinphos. W związku z tym należy wdrożyć do praktyki niechemiczne metody zwalczania pleśniakowca lśniącego, wśród których metody higieniczne, fizyczne i biologiczne mogą znaleźć szerokie zastosowanie.

Jeśli jest to możliwe, w chłodne dni należy z pustych pomieszczeń hodowlanych usunąć nawóz i ściółkę, a obiekt dokładnie wymrozić (-5oC) przez tydzień lub dłużej. Zginą wówczas wszystkie stadia rozwojowe i osobniki dorosłe pleśniakowca. Można też zastosować ogrzewanie pomieszczeń do >48oC i temperaturę utrzymać przez 10-12 godzin.

Aby zapobiec powstaniu licznej populacji szkodnika należy często usuwać kurzak i wymieniać ściółkę. Kurzak gromadzić z dala od obiektów hodowlanych.

Różne są materiały izolacyjne i wśród nich należy wybrać takie, które są odporne na uszkodzenia powodowane przez larwy pleśniakowca. W ten sposób ograniczając do minimum miejsca, w których szkodnik może się przepoczwarczyć, uniemożliwiamy mu gwałtowny wzrost liczebności w kurniku.

W biologicznej metodzie zwalczania szkodników wykorzystuje się wrogów naturalnych szkodników: mikroorganizmy chorobotwórcze, pasożyty i drapieżce. Zanim jednak zostaną sformułowane i wdrożone do praktyki zalecenia zwalczania pleśniakowca z zastosowaniem jego patogenów i pasożytów, należy przeprowadzić szczegółowe badania nad metodą i przeprowadzić praktyczne próby z grzybami i nicieniami owadobójczymi w fermach drobiarskich. Badania w tym kierunku prowadzone są również w Polsce.

Stosowanie pułapek do wykrywania szkodników magazynowych

Dyspensory zawierające substancje wabiące (feromony, atraktanty) powinny być przechowywane przed użyciem w lodówce i umieszczane w pułapkach zgodnie z zaleceniami producenta.
Pułapki powinny być rozwieszane (rozkładane) w pomieszczeniach nieprzewiewnych, w których cyrkulacja powietrza jest ograniczona, a więc w magazynach, składach i przechowalniach, w miejscach wygodnych do przeprowadzenia ich przeglądu i kontroli oraz wykonywania innych czynności (np. przemieszczanie produktów). Najczęściej umieszcza się je ponad poziomem głowy, w miejscach, gdzie jest ograniczony ruch pojazdów transportu wewnętrznego, lub jego brak, z dala od wszelkiego rodzaju przejść. Takie rozmieszczenie powoduje, że pułapki nie przeszkadzają w normalnej pracy i zapobiega to ich zniszczeniu.
Pary feromonu przenoszone są przez poruszające się powietrze, stąd ważne jest, aby w budynkach, gdzie prowadzi się walkę ze szkodnikami, pułapki umieścić w miejscach początku głównych prądów powietrza. Umożliwia to rozprzestrzenianie się feromonu po całym budynku. W zależności od rodzaju pomieszczeń, miejsca te mogą obejmować obszar przyjmowania produktów lub obszary produkcyjne wraz z przyległymi korytarzami i przejściami. W przypadku, gdy pomieszczenia budynku są wysokie, niektóre pułapki należy rozmieścić najwyżej jak to możliwe, biorąc pod uwagę wygodę ich obsługi i kontroli. Ciepłe powietrze z feromonem unosi się do góry, dorosłe osobniki są wabione i swobodnie tam latają w ciepłym powietrzu.
Pułapki chwytne nie powinny być rozmieszczane w miejscach dostępnych i widocznych, gdyż nawet pojedyncze owady zauważone w pułapkach przez osoby postronne mogą zepsuć dobrą opinię magazynu, przetwórni czy przedsiębiorstwa.

Zaleca się sporządzenie planu rozmieszczenia pułapek feromonowych. Pułapki feromonowe należy sprawdzać co najmniej raz na tydzień, zapisywać wyniki kontroli (gatunek motyli, liczba osobników), po czym należy określić stopień i źródło infestacji pomieszczenia.

Pułapki najczęściej wykorzystuje się do wykrywania szkodników w magazynach, gdyż działają szczególnie skutecznie wtedy, gdy populacja szkodnika jest mała. Służą też do określenia miejsc występowania szkodnika i liczebności populacji. Na podstawie zebranych informacji podejmuje się decyzję o zwalczaniu chemicznym szkodników.


 

Szkodliwość ptaszyńców

Ptaszyńce są pospolitymi i dokuczliwymi pasożytami ptaków, ale przenoszą się też na ssaki domowe i potrafią pobrać krew ze skóry koni, bydła, królików, psów, kotów, a nawet i ludzi. U koni, krów i innych zwierząt domowych ptaszyńce wywołują na skórze zmiany podobne do wszawicy lub nawet świerzbu, gdyż powstają rozległe, płatowate powierzchnie z przerzedzonym włosem i zgrubiałą, słoniowatą skórą, którą pokrywa zeschły wysięk surowiczny. Żerują na skórze zwierząt, ale czasem znajdowane są w szparach uszu, nosa, w jamie dzioba, w przełyku, a nawet w wolu, co wykazały dokładnie przeprowadzane badania sekcyjne padłego drobiu.
Objawy chorobowe u ptaków wywoływane przez inwazję ptaszyńców zależą od wielu czynników. Najważniejszym jest nasilenie krwiopijców w kurniku. Najliczniejsze są w kurnikach i na ptakach w miesiącach letnich, od lipca do września, ale także dość duże populacje pasożyta znajdowano wielokrotnie porą zimową w ogrzewanych pomieszczeniach, jak np. w brojlerniach, na strychach i piwnicach.
Wrażliwość ptaków na ukąszenia pasożytów jest zależna od ich wieku. Pisklęta i młode gołębie silnie zaatakowane masowo giną od toksycznej śliny ptaszyńców. Starsze i większe ptaki słabną, chudną i gwałtownie spada ich nieśność, w skrajnych przypadkach nawet o 30%. Skóra ptaków odwiedzanych nocą przez liczne roztocze jest pokaleczona, skażona bakteriami, a pióra są powyrywane lub postrzępione, bo biedne ptaki podrażnione przez poruszające się na ich skórze pasożyty drapią się, skubią i wydziobują sobie pióra. Samce szpaków ze zmierzwionym, postrzępionym i nieświeżo wyglądającym upierzeniem, a więc zarażone pasożytem, nie są wiosną wybierane i akceptowane przez samice.
Ptaszyńce roznoszą różne zarazki chorobotwórcze, w tym zarazki cholery i białaczkę drobiu, a także toksoplazmozę i pomór drobiu. Liczne ptaszyńce w kurniku wywołują anemię u silnie porażonych ptaków.
Ptaszyńce jako luźno związane z żywicielami pasożyty mogą niepokoić zwierzęta domowe i ludzi, zasiedlając różne zakamarki pomieszczeń mieszkalnych. Nawet z pojedynczych gniazd gołębi, szpaków lub wróbli umieszczonych w budynku mieszkalnym, ptaszyńce mogą dostać się do mieszkań przez okna i drzwi balkonowe i atakować w nich ludzi i zwierzęta domowe. Bardzo często przechodzą na powierzchnię skóry rąk i nóg ludzi pracujących w kurniku i w ten sposób są przenoszone z kurników do mieszkań.
Nocą pasożyty kłują śpiących mieszkańców. Ukłucia są bezbolesne, ale rankiem w miejscach ukłuć pojawia się świąd o różnym nasileniu, zaczerwienienie i obrzęk. Po 36-40 godzinach pojawia się ropny pęcherzyk, a także obrzmiewają lokalnie węzły chłonne. Po 2-3 dniach objawy te zwykle znikają. Ukłucia ptaszyńca są bardzo nieprzyjemne dla dzieci i dorosłych osób z nadwrażliwością na ślinę objawiającą się w postaci uczulenia. Ukłucia ptaszyńca powodują miejscowe stany zapalne skóry, przechodzące ze stadium rumienia aż do głębokich owrzodzeń. Zapaleniom skóry towarzyszy silne, nieprzyjemne swędzenie. Alergeny produkowane przez ptaszyńce są też przyczyną astmy oskrzelowej, częstej choroby zawodowej u osób zatrudnionych w fermach drobiowych.
Ptaszyńce rozprzestrzeniają nie tylko zarazki chorobotwórcze drobiu, lecz także podejrzewane są o to, że mogą roznosić wirusy z grupy A arbo, które wywołują zapalenie mózgu i rdzenia u ludzi.


 

Uwagi o zwalczaniu mysz w obiektach

Zakłady przemysłu spożywczego, hurtownie, sklepy spożywcze, restauracje, kompleksy biurowe, przychodnie zdrowia, przedszkola i żłobki są chętnie zasiedlane przez myszy domowe (Mus musculus), czasem bardzo licznie. Mówimy o chronicznej infestacji obiektu, jeśli trwa latami.
Przyczyny licznego występowania mysz w obiektach użyteczności publicznej są różne, a do najważniejszych należą następujące sytuacje:
(a) Niska liczebność szkodnika została zignorowana przez właściciela obiektu;
(b) Właściciel obiektu próbował wytępić myszy na własną rękę;
(c) Właściciel zatrudnił do deratyzacji obiektu tanią, a więc i mniej dokładną firmę ddd.
Wielu właścicieli obiektów nadal nie rozumie, że zwalczanie mysz w obiekcie jest uciążliwą pracą, którą trzeba właściwie doceniać i należycie opłacać.
Myszy zasiedlają różne obiekty użyteczności publicznej i zakłady spożywcze, gdyż dużo w nich pokarmu, kryjówek, albo, są przypadki, gdy nieużywane drzwi są ciągle otwarte lub są inne trudności w utrzymaniu szczelności obiektu.
Gdy otrzymasz zlecenie uwolnienia obiektu od mysz, po pierwsze zabaw się w dokładnego detektywa. Szperaj wszędzie, wykryj i zanotuj wszystkie miejsca, w których myszy są aktywne. Pamiętaj przy tym, że myszy nie zasiedlają równomiernie budynku, a nawet poszczególnych pomieszczeń. W dużym obiekcie występują wyspowo, tu i tam, co wiąże się z łatwym lub trudniejszym dla nich dostępem do pokarmu, ciepła i kryjówek. Tylko w wykrytych miejscach aktywności mysz należy instalować karmniki z trutką lub pułapki. Taka technika zapewni szybkie wygubienie mysz, będzie mniej reklamacji wykonanej usługi, a więc i większy zysk.
Inspekcja. Niech bobki mysie będą Twoim przewodnikiem. Bobki i ślady moczu są najlepszym wskaźnikiem wysokiej aktywności kolonii mysz. Bobki można znaleźć np. w ciemnych kątach. Sprawdź występy wzdłuż ścian i wyposażenia pomieszczenia, szczególnie wąskie i oddalone od podłogi, które mogą być bezpiecznymi (tj. niedostępnymi dla drapieżników) drogami przemieszczania się mysz.
Wypytaj o stare i nieużywane pudła, meble, urządzenia, itp. Mogą się w nich gnieździć liczne myszy. W kompleksach biurowych znajdują miejsce na gniazdo na dnie szuflad, które nie były otwierane przez tygodnie. W restauracjach gnieżdżą się w zapomnianych pudełkach i pustych pudłach umieszczonych na lodówkach lub na półkach.
Patrz w górę i zbadaj obniżone sufity w biurach, magazynach i kuchniach. Są to miejsca bardzo atrakcyjne dla mysz: ciche, ciemne i ciepłe. Z tych kryjówek myszy wędrują w poszukiwaniu pokarmu korzystając ze szczelin w ścianie, po przewodach elektrycznych, występach ścian. Część mysz może przez dłuższy czas nie opuszczać części sufitowej, gdyż tam znajduje nagromadzony pokarm, a woda im nie jest bardzo potrzebna. Jeśli w części sufitowej stwierdzimy występowanie mysz, wówczas i tu należy rozmieścić urządzenia deratyzacyjne.
Patrz w dół. Zakłady posiadają zwykle cementową posadzkę, ale każda wolna w nich przestrzeń (np. kanał na przewody elektryczne) może być zajęta przez myszy. Sprawdź, czy są widoczne bobki. Jeśli są ślady aktywności mysz w tych miejscach też zaplanuj rozmieszczenie pułapek lub wyłożenie trutki.
Informacje uzyskane podczas dokładnej inspekcji obiektu wykażą wszystkie miejsca występowania mysz, ale nie zawsze pozwolą ocenić poziom infestacji, czy jest mały, średni, czy duży. Jeśli będą jakiekolwiek wątpliwości lepiej przecenić aktualną wielkość populacji mysz i dostosować liczbę urządzeń deratyzacyjnych do zawyżonej liczebności szkodnika. Będzie mniej kosztownych i kłopotliwych reklamacji wykonanej pracy. Stąd, najpierw lepiej założyć więcej pułapek lub punktów trucia i ich liczbę zmniejszać stopniowo w czasie następnych serwisowych wizyt. Odległości pomiędzy pułapkami lub punktami wyłożenia trutki też należy określić po śladach bytności mysz, a nie za pomocą miarki metrowej.
Trutka. Bardzo ważny jest wybór odpowiedniej formy użytkowej trutki. Granule są roznoszone przez myszy po obiekcie i może dojść do zanieczyszczenia pożywienia, a wyłożone na tackach stają się łatwo dostępne dla dzieci i zwierząt domowych. Bezpieczne i skuteczne są bloczki woskowe, jeśli są umieszczone w małych, ale trwałych (mysich) karmnikach, gwarantujących dobrą ochronę trutki. Są atrakcyjne dla mysz, a jednocześnie zapewniają wysoki poziom bezpieczeństwa dla ludzi i zwierząt domowych.
Substancją aktywną w bloczkach woskowych może być brodifacoum, bromadiolon, difethialone, czy difacinon. Ważniejsze jest, którą trutkę myszy pobierają, niż jaką substancję aktywną trutka zawiera. Trutka powinna być smaczna dla mysz i przez nie zjadana, nawet w obecności innego pokarmu
Pułapki. Pułapki są stosowane jako uzupełnienie metody chemicznej w tradycyjnych akcjach tępienia mysz. Ich ważna rola w zwalczaniu mysz jest często niedoceniana. Należy tu pamiętać, że nawet zwykłe łapki mają cenne zalety, których trutki nie posiadają: przy stosowaniu pułapek potwierdzamy fakt złapania i usunięcia martwej myszy z obiektu.
Jeśli mamy liczne myszy w obiekcie, wówczas dobrze zacząć od intensywnego wyłapywania mysz w pułapki. Nastawić należy jak najwięcej łapek. W każdym punkcie należy umieścić po 2 pułapki, oddalone od siebie na odległość 2,5 cm. Gdy po wyłapywaniu nadal pozostanie kilka żywych szkodników, program należy zakończyć trutką. W ten sposób do minimum zredukujemy liczbę rozkładających się ciał w niedostępnych miejscach, np. w części sufitowej, w wolnych przestrzeniach, w meblach, a nawet w produkcie. Nie będzie nieprzyjemnego zapachu i nie pojawią się muchy plujki, mrzyki, czy inne owady rozwijające się w zwłokach. I zużyjemy znacznie mniej chemicznych środków gryzoniobójczych, co jest celem integrowanej metody zwalczania szkodników (IPM).
Pułapki należy przed rozmieszczeniem w obiekcie ponumerować, a na ścianie zaznaczyć miejsce ich ustawienia. Rozmieszczenie pułapek na myszy należy następnie nanieść na plan każdego z pomieszczeń, aby podczas następnej wizyty serwisowej żadnej nie opuścić; wszystkie powinny być przejrzane. Na początku programu należy często sprawdzać pułapki (po 2-3 dniach, co tydzień), a urządzenia, które nie złapały szkodnika, należy przestawiać tam, gdzie nastąpiły obfite połowy. Zalecam prowadzenie dokładnej dokumentacji (Karta przeglądu pułapek), którą można okazać klientowi i udowodnić mu nasze postępy w usuwaniu mysz z obiektu.
Przy zwalczaniu mysz w zakładach najważniejsza jest dokładność deratyzatora. Mysz domowa jest drugim po człowieku ssakiem, który odniósł największy sukces na Ziemi. Jest naprawdę trudnym przeciwnikiem deratyzatora. Rozmieszczanie łapek czy punktów trucia za pomocą metrówki nie jest metodą na tego szkodnika. Nie wszystkie akcje usuwania mysz z obiektów są podobne. Zawsze należy wykonać dokładną deratyzacyjną analizę sytuacji. Takie podejście gwarantuje zadowolenie zleceniodawcy, tanie wizyty serwisowe i godny zarobek.


 

Zwalczanie szkodników glebowych za pomocą nicieni

 
Z glebą związanych jest wiele różnych owadów. Jedne w niej przebywają czasowo, gdy zimują lub kryją się przed niebezpieczeństwem. Inne są ciągle w glebie i wtedy niszczą podziemne części roślin. Do najgroźniejszych szkodników glebowych należą pędraki, czyli larwy chrabąszczy, drutowce, czyli larwy sprężyków, oraz gąsienice rolnic. Skutki ich żerowania są różne: wypadanie rozsady, silne przerzedzenie wschodów, więdnięcie i zamieranie wschodzących roślin. U starszych roślin pędraki i drutowce wygryzają korzenie, czym doprowadzają do zasychania pojedynczych gałęzi, zamierania młodych drzewek owocowych lub ich słabego rozwoju.
Ukryty tryb życia szkodników glebowych nie ułatwia skutecznej walki z nimi. Objawy ich żerowania nierzadko spostrzega się na tyle późno, że prowadzenie chemicznych zabiegów ochronnych w danym roku może okazać się niecelowe. Należy wtedy skorzystać z darów przyrody. Wszystkie zwierzęta, również glebowe szkodniki roślin, mają dość dużo wrogów naturalnych, które można wykorzystywać w metodzie biologicznej. Naturalnymi wrogami szkodliwych owadów są ich pasożyty, drapieżce i patogeny (wirusy, riketsje, bakterie i grzyby owadobójcze). Wśród pasożytów szczególne znaczenie mają drobne nicienie entomofilne, czyli owadolubne.
Nie są to właściwe pasożyty owadów, gdyż zasiedlają ciało owada tylko przez określony okres czasu i w końcu doprowadzają gospodarza do śmierci. Właściwe pasożyty przebywają w ciele żywiciela przez cały czas, żyjąc się jego kosztem; raczej nie powodują śmierci żywiciela, chociaż mogą go intensywnie wyeksploatować.
W rozwoju nicieni owadolubnych (Steinernema i Heterorhabditis) wyróżnia się następujące stadia: jajo, cztery zróżnicowane formy młodociane (larwalne) i osobniki dorosłe. Najważniejszym stadium, decydującym o popularności tych nicieni, jest trzecie stadium larwalne, zwane też larwą inwazyjną. Drobne larwy inwazyjne nicienia czynnie wyszukują żywiciela, którego wyczuwają odbierając fizyczne i chemiczne bodźce, które on niechcąco wysyła. Gdy znajdą właściwego gospodarza, np. larwę chrabąszcza, wówczas wnikają do jamy jej ciała przez otwór gębowy, odbyt lub przetchlinki tchawek.
Gdy nicienie dostaną się do jamy ciała owada, wówczas linieją, żywią się hemolimfą i uwalniają z jelita przedniego bakterie chorobotwórcze, które wywołują śmierć larwy szkodnika w ciągu 24-48 godzin. Następnie, w martwym ciele owada, z larw powstają osobniki dorosłe, które łączą się w pary. Samice pierwszego pokolenia osiągają bardzo duże rozmiary, ich długość sięga nawet do 14 mm. Są to tzw. samice olbrzymie, które najpierw są jajorodne, a po śmierci żywiciela przestają odkładać jaja do krwi owada. Wtedy z jaj wychodzą larwy wprost do macicy samicy, a rozerwawszy jej ścianki zaczynają odżywiać się wnętrznościami matki (!), która wtedy ginie. Następnie szybko powstaje drugie pokolenie, w którym samice są już mniejsze, do 3 mm. Rozwój pokolenia trwa krótko, bo tylko 5-7 dni w temperaturze 25oC, a kończy się masową produkcją larw inwazyjnych w momencie, gdy wyczerpią się zapasy pokarmowe. Larwy inwazyjne opuszczają wtedy szczątki żywiciela i w wilgotnym środowisku mogą oczekiwać na nowego owada nawet przez wiele miesięcy.
Owadolubne nicienie żywią się różnymi bakteriami, ale opanowanie żywiciela i rozwój nicieni w ciele owada jest możliwy tylko dzięki symbiotycznym bakteriom z rodzaju Xenorhabdus, które zasiedlają przedni odcinek ich jelita. Związek między bakteriami i nicieniami owadolubnymi jest dość ścisły. Nicienie chronią bakterie przed szkodliwym oddziaływaniem środowiska, przetrzymując je w swoim jelicie, a następnie przenoszą je do ciała owada, gdzie te drobnoustroje rozmnażają się. Bakterie natomiast wydzielają enzymy, które rozkładają ciało, zamieniając je w półpłynną masę. Nicienie żywią się produktami rozkładu tkanek żywiciela, jak również bakteriami.
Nicienie owadolubne atakują setki różnych gatunków chrząszczy, gąsienic motyli i innych owadów szkodliwych w rolnictwie. Są od dawna przedmiotem intensywnych studiów, a ich wynikiem jest opracowana metoda hodowli nicieni na skalę komercyjną. Nicienie są obecnie produkowane w dużych ilościach w Polsce i w wielu krajach. Są zarejestrowane do zwalczania szkodników upraw szklarniowych, polowych i leśnych.
W szklarniach oraz w uprawach truskawek i porzeczek dokuczliwe są opuchlaki, drobne ryjkowce, z których najpospolitszym i najgroźniejszym jest opuchlak truskawkowiec. Larwy opuchlaka niszczą korzenie różnych roślin, a dorosłe chrząszcze ogryzają liście, pączki, kwiaty, a nawet korę na cienkich gałązkach malin i truskawek, co prowadzi do ich usychania. W szklarni chrząszcze uszkadzają liście i kwiaty roślin ozdobnych, obniżając ich jakość i wartość. Opuchlak jest skutecznie zwalczany preparatami zawierającymi nicienie owadolubne. W uprawach porzeczki czarnej stosuje się dwa zabiegi: na początku maja i w sierpniu. W następnych latach wystarcza jeden zabieg w sezonie (zwykle sierpniowy). Opryskiwanie czarnej porzeczki preparatami nicieniowymi znacznie poprawia wigor roślin, zwiększa plon owoców i wydłuża żywotność plantacji.
Również liczebność pospolitych szkodników glebowych (pędraki, drutowce, gąsienice rolnic) można znacznie ograniczyć za pomocą nicieni owadolubnych. W tym celu preparat nicieniowy należy rozprowadzić w 5-10 l wody, przelać do zbiornika opryskiwacza, dopełnić do wymaganej ilości. Otrzymana cieczą zabiegową należy dokładnie spryskać powierzchnię gleby opryskiwaczem, z którego wyjęto filtry. W międzyczasie należy stale mieszać ciecz roboczą, aby nicienie nie opadały na dno zbiornika. Ciśnienie w opryskiwaczu nie powinno przekraczać 5 atmosfer, a rozpylacze powinny być usunięte z lancy lub otwory w rozpylaczach nie mogą być mniejsze niż 0,5 mm.
Obecnie prowadzone są szeroko zakrojone badania mające na celu określenie terminu zabiegu i dawek nicieni oraz opracowanie metod stosowania preparatów nicieniowych w celu zniszczenia miniarek, koziułek, połyśnicy marchwianki i śmietek w uprawach rolniczych, a także muchówek, chrząszczy i innych owadów o znaczeniu sanitarnym. Wyniki tych badań pozwolą na szersze stosowanie pożytecznych nicieni w nowoczesnej ochronie roślin.


 

Owadomorki

Częstą przyczyną śmiertelnych chorób owadów są grzyby zwane owadomorkami. Są to pasożytnicze grzyby, które odbywają cały cykl rozwojowy w ciele owadów i w końcu powodują ich śmierć. Owadomorki spełniają bardzo ważną rolę w ograniczaniu liczebności szkodników lasu i upraw rolnych. Wywołują pomór larw, poczwarek i osobników dorosłych chrząszczy, motyli, błonkówek, mszyc i innych owadów. Rozwój różnych owadomorków przebiega w ogólnych zarysach podobnie.
Grzyby tworzą zarodniki przetrwalnikowe, które mogą przeżyć bardzo niekorzystne warunki dla rozwoju, a więc okres zimy, wysoką temperaturę i susze letnie, okresy braku żywiciela. Zarodniki przetrwalnikowe owadomorków są koloru jasnożółtego do brązowego, gładkie, kuliste, o średnicy około 20 m. Otoczone są grubą ścianą, która chroni je przed szkodliwymi czynnikami środowiska. Zarodniki te nie są zdolne do bezpośredniego zarażania właściwych im gospodarzy. W sprzyjających warunkach zarodniki przetrwalnikowe kiełkują w strzępkę, na której powstają zarodniki konidialne(konidia). Dopiero te zarodniki są jednostkami infekcyjnymi, zdolnymi do zarażenia owada. Gdy padną na powierzchnię owada-gospodarza, wówczas kiełkują i wydzielają enzymy, które rozpuszczają (dziurawią) jego oskórek. Następnie strzępka wnika przez powstały kanalik do jamy ciała owada, gdzie tworzy liczne protoplasty i ciała strzępkowe. W wyniku powstaje grzybnia, która stopniowo opanowuje ciało gospodarza.
Rozwój grzybni w ciele gospodarza uszkadza jego organy wewnętrzne, a w płynach ustrojowych gromadzą się trujące substancje produkowane przez pasożyta, w wyniku czego owad ginie. Po jego śmierci następuje dalszy rozrost grzybni strzępkowej oraz zarodnikowanie.
W końcowej fazie choroby owada wiele owadomorków tworzy specjalne strzępki zwane chwytnikami, które wyrastają z ciała gospodarza po stronie brzusznej. Dzięki nim zaatakowany owad zostaje przytwierdzony do podłoża (liść, gałązka), na którym obumiera. Chwytniki te mają postać stosunkowo grubych i mocnych, niekiedy rozgałęzionych lub zebranych w wiązkowe skupienia strzępek. Ich końce są często pogrubione w szerokie, tarczowe przylgi o nierównych i głęboko zatokowych brzegach lub z licznie wyrastającymi nieregularnymi, stosunkowo cienkimi i splecionymi odgałęzieniami, tworzącymi gęstą siateczkę rozpostartą na powierzchni podłoża. U niektórych chwytniki wyrastają z trzech segmentów tułowiowych larwy żywiciela i są zebrane w typowe wiązkowe skupienia, wystające poza konidiotwórczą warstwę grzybni. Obumierający owad jest przytwierdzany w miejscu odwiedzanym przez inne osobniki tego samego gatunku lub nad nimi, co ułatwia rozprzestrzenianie się choroby wśród owadów.
Następnie przez ciało martwego owada przebijają się płonne strzępki. Wyrastają one promieniście na grzbietowej części ciała gospodarza, zwykle bezpośrednio przed rozwojem trzonków konidialnych. Pełnią bardzo ważną funkcję, a mianowicie przebijają pokrycie ciała martwego gospodarza, ułatwiając przerastanie wiązkom trzonków konidialnych. Są to strzępki stożkowato-igiełkowate, zazwyczaj nierozgałęzione, niezbyt długie, raczej sztywne; często sięgają nieco ponad warstwę zarodnikotwórczą.
Trzonki konidialne wyrastają bezpośrednio z ciał strzępkowych lub jako odgałęzienia strzępek. Mogą one mieć postać strzępek, częściej jednak różnią się od nich kształtem, grubością, a nawet typem rozgałęzień w częściach szczytowych. U większości owadomorków są nierozgałęzione, stanowiąc tylko końcowe odcinki długich strzępek rosnących wewnątrz ciała gospodarza i przebijających jego oskórek. Ich szczytowa część jest zazwyczaj maczugowato lub butelkowato pogrubiona. Natomiast u owadomorków z rodzaju Zoophthora w części szczytowej trzonki konidialne ulegają rozgałęzieniu, a każde odgałęzienie zakończone jest komórką zarodnikotwórczą. Trzonki konidialne np. u Zoophthora arginis są bardzo rozgałęzione i na szczycie maczugowate. Tworzą na ciele larw obnażacza aksamitną warstwę.
Latem owadomorki rozprzestrzeniają się za pomocą zarodników konidialnych.Konidia pierwotne tworzone są na szczycie trzonków, po jednym z każdej komórki zarodnikotwórczej. U gatunków z rozgałęzionymi trzonkami powstają jednojądrowe zarodniki konidialne, natomiast do zarodników tworzących się na nierozgałęzionych konidioforach przenikają z trzonka liczne jądra.Zarodniki konidialne są więc jednokomórkowe, z jednym lub licznymi jądrami i z kroplą tłuszczu. Są lepkie i łatwo przyklejają się do ciała owada. Otoczone są cienką ścianką i dlatego są bardzo wrażliwe na wysychanie. Z tego powodu procent zamierających larw owadów znacznie się waha w kolejnych latach, gdyż zdolność grzybów do zakażania gospodarzy zależy od wielu warunków środowiska, z których najważniejsza jest wilgotność.
Wszystkie owadomorkowate aktywnie odrzucają konidia pierwotne dzięki specjalnej strukturze połączenia pomiędzy komórką zarodnikotwórczą a tworzonym zarodnikiem. Pod działaniem ciśnienia osmotycznego wewnątrz tych komórek zarodniki są odstrzeliwane na zasadzie broni palnej.
Konidia są oddzielone od trzonka poprzeczną błonką. Wykształcone konidia i konidiofory chłoną wodę z otoczenia i wtedy wzrasta w nich turgor. W wyniku silnego wzrostu ciśnienia osmotycznego w zarodniku i komórce zarodnikotwórczej dochodzi do rozerwania zewnętrznej warstwy błony otaczającej zarówno komórkę jak i uformowany na niej zarodnik oraz uwypuklenia jego cienkobłonnej części nasadowej. W wyniku tych zmian następuje odrzucenie zarodnika na odległość kilku milimetrów. Odrzucane jak z katapulty zarodniki tworzą białawą warstwę wokół ciała martwego owada.
Jeśli zarodnik nie trafi na gospodarza, lecz np. na liść, wówczas kiełkuje w drobną strzępkę, na końcu której tworzy się następny, wtórny zarodnik konidialny, który w podobny sposób jest odstrzeliwany. Wtórne konidia owadomorka są bardzo podobne do pierwotnych, lecz mniejsze.
Z nastaniem niesprzyjających warunków dla dalszego rozwoju owadomorka ciała strzępkowe łącząc się parami wytwarzają grubościenne zygospory, a u wielu gatunków z rodzaju Zoophthora pojedyncze ciała strzępkowe mogą przekształcać się w podobne zarodniki zwane azygosporami. Zygospory i azygospory są zarodnikami przetrwalnikowymi, które są odporne na niesprzyjające warunki otoczenia.
Rozwój owadomorków jest więc w pełni zsynchronizowany z pojawianiem się poszczególnych pokoleń owadów-gospodarzy, dlatego grzyby te wywołują masowy ich pomór. Dlatego od dawna zwrócono uwagę na owadomorki i przeprowadzono liczne badania nad możliwościami wykorzystania tych grzybów do zwalczania szkodników. Do produkcji preparatów grzybowych mogą być wykorzystywane tylko zarodniki przetrwalnikowe, gdyż zarodniki konidialne żyją krótko i są bardzo wrażliwe na niskie i wysokie temperatury, niską wilgotność, promienie słoneczne i inne czynniki. Dotychczas nie uzyskano jednak preparatu zawierającego zarodniki przetrwalnikowe owadomorków, który by znalazł szersze zastosowane w rolnictwie.

 

Szkodliwość gryzoni

Szczurów jest na kuli ziemskiej tyle, ile ludzi. Ocenia się, że w USA przypadają co najmniej dwa szczury na każdego obywatela mieszkającego na farmie i co najmniej jeden na pięciu mieszkańców miast. W Indiach jest sześć razy więcej szczurów niż Hindusów. Dane te są szacunkowe, bo trudno jest podać dokładne liczby szczurów żyjących na świecie, w Polsce, w Warszawie, w Elblągu, albo odpowiedzieć na pytanie: ile jest szczurów w tym magazynie?
Gryzonie związane z człowiekiem (zwane synantropijnymi) wyrządzają znaczne straty przechowywanej żywności. Codziennie na świecie przybywa około 3,5 mln tych gryzoni i tylko w Stanach Zjednoczonych niszczą tyle żywności, ile produkuje 200000 farmerów. W Indiach zjadają i niszczą corocznie około dwóch milionów ton ziarna. W Pakistanie szczury zjadają 6-10% plonów.
Oceniono, że tylko w stanie Nebraska corocznie powodują straty wynoszące 8,4 mln dolarów. Gryzonie powodują szkody w drobiarstwie kanadyjskim wynoszące 2 mln dolarów, a hodowli trzody - 6,4 mln dolarów. Jeden szczur w ciągu roku zjada, uszkadza i zanieczyszcza ziarno zbóż wartości przynajmniej 100 zł. Wg. szacunków FAO (z 1982 r.) gryzonie niszczą corocznie na świecie 42 mln ton produktów żywnościowych, wartych około 30 miliardów dolarów.
Szczur zjada dziennie około 28 g pożywienia, czyli rocznie około 6,5 kg ziarna zbóż. Mała populacja szczurów złożona z 50 osobników zjada w ciągu tygodnia 1,4 kg ziarna zbóż. Według innych obliczeń, 200-700 osobników zjada 8-28 kg pożywienia w ciągu doby. W ciągu miesiąca ubytek płodów rolnych wynosi 240-840 kg. Szczur wędrowny zjada w ciągu 10 dni tyle, ile sam waży, czyli około 280 g pożywienia. Więc 100 szczurów spożywa więcej niż tonę suchych produktów w ciągu roku, a 25 szczurów je tyle, ile jeden człowiek. W silnie zasiedlonym magazynie 500 szczurów śniadych pozbawia żywności 20 ludzi. Myszy zjadają w ciągu doby tyle pokarmu, ile stanowi 15% masy ich ciała. Mysz ważąca 25 g zjada codziennie 3-4 g ziarna, a w ciągu roku 1,4 kg.
Gryzonie żerując w przechowywanych produktach zanieczyszczają je moczem, krwią i śliną, sierścią, odchodami, trupami lub częściami ciała trupów (zęby, ogon, stopy, itp.). Codziennie szczur wydala 20-50 grudek kału i pozostawia w produktach 14-16 ml moczu, zanieczyszczając przynajmniej jeden buszel ziarna, czyli 30 kg. W ciągu roku szczur pozostawia 25000 bobków w produktach i obiekcie, w którym bytuje. W ciągu roku jedna para myszy domowej pozostawia w produkcie, w którym żeruje, ponad 10.000 grudek kału i prawie 2 litry moczu.
Pszenica nie nadaje się do przetwórstwa spożywczego, jeśli w 1 kg ziarna stwierdza się tylko 0.9 mg odchodów gryzoni. W wielu krajach, np. w USA, importowane produkty żywnościowe są badane na obecność w nich aktywności szkodników (filth test, tj. test na paskudztwo). Produkty są zwracane eksporterom, jeśli stwierdzi się np. 1-3 włosów szczura w 100 g czekolady, 1 włos szczura w 50 g mąki pszennej. Możliwe jest więc, że w każdym bochenku chleba znaleźć można kilkanaście włosków z sierści gryzoni.
Siekacze gryzoni, którymi odgryzają części pokarmu, rosną przez całe ich życie. W ciągu doby wydłużają się o 0,4 mm, przy czym dolne siekacze rosną nieco szybciej niż górne. Gryzonie ścierają siekacze trąc o siebie, ale też muszą gryźć, aby je ścierać. Więc gryzą napotkane przeszkody i różne przedmioty. Prawie 2% swego życia (około 30 minut w ciągu doby) przeznaczają na te czynności. Ostre siekacze pokryte są emalią twardą jak stal. Wg. skali Moha twardość dolnych siekaczy szczura wynosi 5.5, a żelaza tylko 4.0. Szczur wędrowny gryzie z naciskiem 1,7 tony/cm2 i szybkością 1,5 ugryzienia na sekundę (nawet czasem do 6 ugryzień na sekundę). Przegryza bez trudu przedmioty wykonane z materiałów o twardości 3,5 i mniejszej w skali Moha (np. glin, miedź, ołów). Synantropijne gryzonie uszkadzają więc konstrukcje i wyposażenie budynków, zabudowań gospodarskich i magazynów. W magazynach niszczą worki, pudła, palety, co prowadzi do dalszych strat: z uszkodzonych worków i pudeł wysypują się produkty, a worki ułożone w stosy zawalają się wskutek uszkodzenia worków niższych warstw.
 Gryzonie niszczą warstwę izolacyjną pomieszczeń oraz uszkadzają przewody elektryczne i wodociągowe. W wyniku ich działalności powstają krótkie spięcia uszkodzonych przewodów elektrycznych, iskrzenie, co jest przyczyną wielu pożarów pomieszczeń i budynków. Przechowywane produkty są zalewane wodą wydostającą się z uszkodzonych przewodów wodociągowych. Myszy i szczury uszkadzają linie telefoniczne i łącza komputerowe, dezorganizując pracę banków, zakładów przemysłowych, szpitali i różnych instytucji.
Gryzonie uszkadzają drzwi, dachy, ściany i podłogi w budynkach. Wygryzione przez nie otwory wejściowe obniżają gazoszczelność pomieszczenia i tym samym utrudniają przeprowadzenie skutecznych zabiegów fumigacyjnych. Przez uszkodzone struktury budynku dostawać się może woda, powodując zawilgocenie i pleśnienie przechowywanych produktów. Przez otwory przedostają się do pomieszczeń owady szkodniki produktów przechowywanych. Straty w budownictwie od gryzoni wynoszą w USA ponad 8 mln dolarów rocznie.
Kopiąc nory doprowadzają do wielu katastrof budowlanych, drogowych, kolejowych. Budynki magazynowe i silosy mogą osiadać, a nawet zawalać się w wyniku licznych podkopów. Niszczą warstwę izolacyjną budynków inwentarskich, zakładając w niej gniazda. W ten sposób obniżają temperaturę wewnątrz tuczarni lub brojlerni, przyczyniając się do dużych strat w produkcji zwierzęcej. Niszczą system drenowy wokół budynku.
Obecność gryzoni w sklepie, supermarkecie i magazynie wpływa demoralizująco na personel. Drobne kradzieże mienia dokonywane przez zatrudnionych są przypisywane myszom lub szczurom!
Gryzonie, a w szczególności szczury, przenoszą ponad 50 groźnych chorób (tabela 1), np. gorączkę szczurzą, leptospirozę (chorobę Weila), salmonellozy, dżumę, włośnicę i inne.


 

Zwalczanie much w kurnikach

Mucha domowa (Musca domestica) od dawna towarzyszy człowiekowi i razem z nim rozprzestrzeniła się szeroko po całym świecie. Występuje wszędzie tam, gdzie żyją ludzie i żywi się tym samym pokarmem, co człowiek. Przebywa wokół nas i naszych zwierząt inwentarskich, którym bardzo dokucza.
Muchy domowe znamy dobrze. Wiemy, że nie są to duże owady. Mają ciało długości 7-9 mm, z szarym tułowiem, na którym są podłużne jasne linie. Na odwłoku od strony grzbietowej widać czarny pasek. Jaja much są białe, owalne, długości 1-1,5 mm. Białe larwy zwane czerwiem osiągają do 15 mm długości i mają charakterystyczny stożkowaty kształt; przedni ich odcinek ciała jest zwężony, a tylny rozszerzony. Poczwarka muchy zwana bobówką jest ciemnobrunatna, długości do 8 mm.
Muchy pojawiają się w pomieszczeniach inwentarskich wiosną, ale w większych liczbach występują latem, w lipcu i sierpniu. Były jednak lata, jak np. w ostatnim sezonie, kiedy muchy licznie występowały już w maju.
W rozwoju much wyróżnia się następujące stadia: jajo, larwa, poczwarka i osobnik dorosły. Muchy składają drobne jaja (około 1 mm długości) na wilgotne śmieci, odpady kuchenne, na kał, obornik, w gnojowicę świń, w odchody drobiu i innych zwierząt domowych. W ciągu życia samica może złożyć 5-6 złóż po 75-150 jaj. Jeśli w pomieszczeniu temperatura powietrza waha się od 17 do 20oC, wówczas już po 8-15 godzinach ze złożonych jaj wylęgają się larwy. Larwy, zwane czerwiem, intensywnie żerują, szybko rosną (osiągając długość 7-10 mm) i stopniowo zamieniają swój pokarm, w którym bytują, w półpłynną masę. Larwy linieją trzykrotnie. Starszy czerw przebywa tuż pod powierzchniową warstwą kału, gnojowicy lub obornika. W końcu dorosłe larwy porzucają wilgotne środowisko i przechodzą do suchych miejsc, takich jak piasek, suchy nawóz, szpary w ścianach, worki po paszy, w których przepoczwarczają się. Rozwój poczwarki, zwanej bobówką, trwa około 5 dni w temperaturze 20oC. Z poczwarek wychodzą osobniki dorosłe muchy, które już po dobie mogą łączyć się w pary. Samica kopuluje jeden raz w życiu, natomiast samce łączą się wiele razy z różnymi samicami.
Zimują osobniki dorosłe w pomieszczeniach zamkniętych. W okresie zimy nie odżywiają się i nie rozmnażają się. Tylko w ogrzewanych pomieszczeniach inwentarskich (np. w kurnikach lub w chlewniach dla macior) muchy rozmnażają się ciągle. W ciągu roku, w zależności od przebiegu pogody, powstaje kilka-kilkanaście pokoleń tego dokuczliwego szkodnika. Czas rozwoju jednego pokolenia muchy zależy wyraźnie od temperatury i waha się od kilku dni do 2 miesięcy.
Muchy są bardzo płodne. Samica składa w ciągu życia średnio 600 jaj (od 350 do 900 jaj), najchętniej w nawozie i w odpadkach kuchennych, ale również na każdej substancji organicznej ulegającej fermentacji. Jeśli wszystkie potomne muchy przeżyją, to od pary kwietniowych much już w sierpniu będziemy mieć aż 191.010.000.000.000.000.000 much, które pokryją kulę ziemską warstwą grubości 14 metrów. Tak wyliczył C. Hodge w 1911 r. Inny entomolog i matematyk, dr H. A. Ambrose nie był aż tak wielkim optymistą. Stwierdził on, że pokryją kulę ziemską warstwą grubości tylko 75 centymetrów. Wystarczy i tyle.
Muchy żyją latem do 30 dni i są ciepłolubne. Chętnie gromadzą się w miejscach ciepłych i oświetlonych. Aktywność much zależy od temperatury otoczenia: w temperaturze 7-8oC są nieruchliwe, przy 9oC już chodzą, a przy 12oC i wyższej temperaturze latają z szybkością 20-30 km na godzinę, dając do 200 uderzeń skrzydłami na sekundę. Pokonują w poszukiwaniu pokarmu odległości do 4 km.
Muchy odbierają zapachy pokarmu czułkami. W niewielkich zagłębieniach w czułkach znajdują się drobne włoski czuciowe wyłapujące i rozróżniające zapachy, np. rozkładającego się mięsa lub warzyw, woń kurzaku, które to zapachy mucha zdecydowanie preferuje. Muchę domową silnie przyciąga też amoniak. Gdy mucha odkryje pokarm, siada na nim po to, by sprawdzić, czy jest dla niej jadalny. Rozpoznaje to drobnymi włoskami smakowymi rozmieszczonymi na stopach odnóży i na tarczy aparatu gębowego. Następnie rozwija spiralnie zwinięty aparat gębowy (ryjek), bada nim raz jeszcze znaleziony okruch pożywienia i zjada. Muchy przyjmują pokarm co godzinę. W ciągu doby mucha oddaje kał i wyrzuca ślinę ponad 50 razy, brudząc ściany, żarówki i szyby w pomieszczeniach mieszkalnych i inwentarskich.
Mucha domowa nie kłuje i nie wysysa krwi, ale daje się we znaki swym natręctwem. Jest uciążliwym konsumentem potu, wydzielin błon śluzowych, krwi i wycieku z ran ludzi i zwierząt domowych. Muchy są nie tylko niezwykle dokuczliwą plagą dla ludzi, ale lepią się również całymi setkami do oczu i nozdrzy zwierząt inwentarskich, które tym niepokoją.
Larwy muchy domowej odżywiają się wszelkimi substancjami organicznymi, zwykle będącymi w stanie rozkładu. Występują licznie w odpadkach, nawozie, wszelkich gnijących produktach, także w glebie. Larwy i dorosłe owady najpierw rozpuszczają pożywienie śliną lub zwróconymi sokami trawiennymi, a następnie pobierają nadtrawiony płynny pokarm. Do żywności wprowadzają zarazki chorobotwórcze, gdyż na ich ciele można znaleźć miliony mikroorganizmów: chorobotwórcze wirusy, bakterie i grzyby.
Mucha domowa jest przenosicielem (wektorem) wielu drobnoustrojów chorobotwórczych, gdyż siada nie tylko na produktach spożywczych, lecz również na odchodach i padlinie. Przenosi chorobotwórcze bakterie durów, czerwonki, wąglika, czynniki chorobotwórcze powodujące poliomyelitis, zapalenie spojówek, a także formy inwazyjne pasożytów (np. jaja owsików). Jest ona ponadto żywicielem pośrednim dla larw niektórych tasiemców i nicieni. Jej larwy można znaleźć nawet w ranach zwierząt, gdy przypadkiem trafią tam jaja składane przez samice w różnych miejscach.


 

Zwalczanie much

Sukces każdej metody zwalczania much zależy od właściwego wdrożenia metod zapobiegawczych (profilaktycznych), które polegają na przestrzeganiu ogólnych zasad higieny w pomieszczeniach mieszkalnych, inwentarskich, gospodarczych i produkcyjnych.
Zabiegi profilaktyczne mają na celu ograniczenie dostępu much do pokarmu lub miejsc, w których nastąpić może ich rozwój. Do nich należy dbałość o stan sanitarny śmietników, dołów kloacznych i gnojowników. Ubikację należy utrzymywać w czystości i zabezpieczać przed dostępem do nich much i innych owadów.
Resztki żywności i odpady kuchenne należy zamykać w plastykowych workach i umieszczać w szczelnych pojemnikach, z których należy je regularnie i często usuwać. Domowe resztki można też spalać lub zakopywać do ziemi na głębokość przynajmniej 20-30 cm, a po zakopaniu dokładnie je ugnieść.
Należy często zmieniać ściółkę dla drobiu, a usuwany z pomieszczenia kurzak przechowywać w możliwie suchym stanie w wybetonowanych gnojownikach. Wilgotny nawóz należy przykrywać plandekami, aby uniemożliwić muchom składanie do niego jaj. Przykryty kurzak fermentuje, a podwyższona temperatura w czasie procesu uniemożliwia rozwój larwom. Problemem jest jednak nieprzyjemny fetor rozkładającego się nawozu kurzego.
Należy zapobiegać wnikaniu much do pomieszczeń inwentarskich. W tym celu trzeba zakładać w oknach siatki o drobnych oczkach (1,2 mm) z metalu, plastyku, gazy, a nawet firanki rozpięte na drewnianej ramie. Dostępne są siatki nasączone pyretroidowymi środkami owadobójczymi (np. siatka na okno Expel). W otworach wejściowych należy zamontować zasłony lub samozamykające się drzwi, a drzwi zawsze zamykać, jeśli nie są używane.
Najczęściej wybierana jest jednak chemiczna metoda niszczenia much polegająca na stosowaniu produktów biobójczych do zwalczania owadów, czyli insektycydów.
Przed przystąpieniem do zwalczania much metodą chemiczną należy pomieszczenia gospodarcze i inwentarskie odpowiednio przygotować do zabiegu chemicznego. Ściany i sufit obiektu należy oczyścić z pyłów, brudu i pajęczyn, a nawet je wygładzić. Duża ilość pyłu i brudu w pomieszczeniu pochłania zastosowany preparat i znacznie ogranicza kontakt much z każdym insektycydem. Wielokrotnie podkreślam, że aktywność wielu dobrych środków owadobójczych jest krótka w pomieszczeniach zapylonych i brudnych. Jeśli jest to możliwe, z obiektu inwentarskiego należy ciągle usuwać zalegający kurzak, w którym rozwijają się larwy różnych much, nie tylko muchy domowej.
Podczas dezynsekcji zwierzęta nie powinny przebywać w pomieszczeniu inwentarskim. W kurnikach należy opryskiwać powierzchnie ścian od 1,0 m wzwyż, aby drób nie miał żadnego kontaktu z naniesionym środkiem chemicznym. Podczas wykonywania zabiegu należy zwrócić uwagę, aby nie opryskać miejsc składowania paszy oraz koryt służących do karmienia drobiu. Przed wykonaniem opryskiwania należy przykryć, np. brezentem lub grubym papierem, wszystkie urządzenia do karmienia ptaków. Przed wprowadzeniem zwierząt pomieszczenia powinny być dokładnie wywietrzone, przynajmniej przez kilka godzin.
Ważne: mucha domowa wytworzyła rasy odporne na różne insektycydy i dlatego nie jest niszczona przez liczne insektycydy fosforoorganiczne i karbaminiany, szeroko stosowane w poprzednich dekadach. Już stwierdzono przypadki odporności much na pyretroidy, które szeroko zalecane były do dezynsekcji obiektów inwentarskich od końca lat osiemdziesiątych. Wielu hodowców przekonało się o tym w zeszłym roku i narzekało, że środki owadobójcze już nie są skuteczne na muchy.
Aby wyhamować tworzenie ras odpornych much na powszechnie stosowane insektycydy, należy stosować rotację insektycydów. Oznacza to, że produkty biobójcze do zwalczania szkodliwych owadów należy używać przemiennie, np.: 1-2 razy preparat fosforoorganiczny (np., Fenda, Pennphos), a następnie 1-2 razy syntetyczne pyretroidy (np. Alfasekt 5 SC, Metradin Flow lub Persep 10 WP) i równocześnie co 3-4 tygodnie Muchomox Larwicyd lub Starycide SC 480. Do zabiegów zwalczania much należy wybierać nowe preparaty (Agita, Aktelisep 50 EP, Insekton 25 WP, Muchakron Extra, QuickBayt Spray, Sumithion 20 MC, Penta 250 FS), które są na naszym rynku od niedawna.
Preparat Agita 10 WG zawiera 10% thiametoksamu (nikotynoid) i 0,05% trikozenu (feromon wabiący muchy). Insektycyd należy nanieść na miejsca gromadzenia się much, np. na ciepłe i nasłonecznione ściany, ramy okienne, filary, rury itp. Preparat można stosować metodą malowania lub opryskiwania. Aby otrzymać ciecz użytkową preparatu Agita do malowania, należy 400 g preparatu rozpuścić w 320 ml wody i bardzo dokładnie wymieszać. Pędzlem do malowania należy nanieść preparat na 30 fragmentów powierzchni o wymiarach 10 x 30 cm. Dodatkowo można pomalować pasy kartonu lub folii polietylenowej i zawiesić w miejscach, w których są aktywne muchy. W podobny sposób można zastosować preparat QuickBayt Spray, który zawiera 10% imidaclopridu i atraktanty: Bayer LEJ i Muscalure.
Dysponujemy nowoczesnymi, bezpiecznymi, niezawodnymi i bardzo skutecznymi insektycydami z grupy pyretroidów, nikotynoidów i tzw. regulatorów wzrostu owadów, mimo to zwalczanie much w obiektach mieszkalnych i inwentarskich jest bardzo trudne, jeśli nie niszczymy jednocześnie latających much i ich larw. Przeciw osobnikom dorosłym much należy stosować pyretroidy (np. Alfasekt 5 SC, Aqua Reslin Super) lub nikotynoidy (Agita 10 WG, QuickBayt Spray, Penta 250 FS), stosunkowo mało szkodliwe dla ludzi i zwierząt domowych, lecz działające kontaktowo i żołądkowo na szkodnika przez kilka tygodni. Zabiegi zwalczania much tymi preparatami należy przeprowadzić dwukrotnie, w maju i lipcu. Przykład: Preparat Solfac WP 10 z substancją aktywną cyflutryną (pyretroid) jest proszkiem do sporządzania zawiesiny wodnej. Około 20 g preparatu należy rozpuścić w 10 l wody i otrzymaną cieczą roboczą opryskać 100 m2 ścian, sufitu i podłogi. Szczególnie dokładnie należy opryskać miejsca oblegane przez muchy, takie jak sufity, dźwigary, zagrody dla zwierząt, miejsca wokół drzwi i okien. Opryskiwanie pomieszczeń preparatem Solfac WP 10 należy powtórzyć dopiero po 8 tygodniach, gdyż preparat ma długotrwałe działanie owadobójcze.
Pyretroidami lub nikotynoidami opryskujemy miejsca bytowania much lub środki te stosujemy w trutkach. Są preparaty sprzedawane preparaty w formie trutki, np. Bros-granulki na muchy, Muchokil, QuickBayt. Trutkę można też sporządzić samemu. W tym celu należy wymieszać insektycyd z melasą, cukrem lub mlekiem w proszku i mieszaniny te nanosić metodą malowania na powierzchnie chętnie zajmowane przez muchy.
Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt jest trutką, która zawiera cukier, barwnik, substancję aktywną oraz (z)-9-trikozen, feromon płciowego wabiącego muchy. Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt przeznaczony jest do zwalczania much w pomieszczeniach inwentarskich, jak obory, chlewnie i kurniki. Formą użytkową preparatu są żółte granulki, które można stosować różnymi sposobami:
1. Granulki trutki Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt wysypać bezpośrednio z opakowania do naczyń (karmników owadobójczych) i naczynia te umieścić lub zawiesić w chlewniach powyżej 1,5 m, a w oborach powyżej 2 m od podłogi, a w kurnikach poza zasięgiem ptactwa, zawsze w miejscach, w których chętnie przebywają muchy. Wyraźne zwiększenie skuteczności trutki Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt uzyskuje się po lekkim nawilżeniu środka. Należy rozstawić po dwa karmniki owadobójcze na każde 50 m2 powierzchni pomieszczenia. Pojemniki po wyjedzeniu zatrutej przynęty przez muchy należy ponownie wypełnić trutką, albo usunąć i spalić lub traktować jako odpady komunalne.
2. Preparat Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt może być stosowany jako posypka w kurnikach, oborach i chlewniach. Granulki preparatu należy rozsypywać bezpośrednio z opakowania na suchej i płaskiej powierzchni pomieszczeń inwentarskich tak, aby granulki znajdowały się w odległości od 2.5 do 5 cm od siebie. Stosować 100 g trutki na każde 50 m2 powierzchni pomieszczenia. Preparat rozsypywać tylko w takich miejscach, w których zwierzęta nie mogą się z nim stykać np. na parapetach okien, na ramy okienne, belki podporowe, ale zawsze na nie ocienione miejsca, które są wolne od przeciągów. Nie rozsypywać na powierzchnie, po których poruszają się ludzie i zwierzęta. Nie stosować też w miejscach, w których są przeciągi.
3. Preparat Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt może być stosowany do zwalczania much w budynkach inwentarskich w formie zawiesiny, którą otrzymuje się po zmieszaniu trzech części wagowych preparatu z jedną częścią wagową wody (3:1). Po dokładnym wymieszaniu zawiesiny należy ją odstawić na kilka godzin. Po tym czasie należy zawiesinę ponownie dokładnie wymieszać i rozprowadzić ją za pomocą np. pędzla (metodą malowania ścian) w miejscach częstego przebywania much (parapety, okiennice, belki, odsłonięte elementy konstrukcyjne, fragmenty ścian), a więc na powierzchniach nasłonecznionych i nagrzanych, które są niedostępne dla zwierząt inwentarskich. Malowanie powierzchni, na której przebywają szkodniki, należy powtarzać po całkowitym wyjedzeniu przynęty przez muchy, zwykle co 5 tygodni.
4. Można też zawiesinę Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt nanieść na kawałki tektury, folię, deski i inne tego typu podłoża, które następnie należy umieścić w budynku inwentarskim, w zacisznych i nasłonecznionych miejscach, wolnych od przeciągów i ulubionych przez muchy. Należy zadbać, aby pomalowane kawałki tektury, folia lub deski nie były dostępne dla zwierząt. Można je stosować w takich sytuacjach, w których wyłożenie granulatu jest niemożliwe. Pomalowane preparatem Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt powierzchnie uśmiercają siadające na nie muchy przez cały sezon i są szczególnie skuteczne w czasie upalnego lata, jeśli są utrzymywane w czystości i chronione przed kurzem i brudem. Pokryte preparatem Bros-granulki na muchy, Muchokil lub QuickBayt powierzchnie ograniczają do minimum kontakt ludzi i zwierząt z substancją czynną.
Insektycydy z grupy regulatorów wzrostu owadów przeznaczone są do zwalczania larw much w środowisku ich bytowania. Pyriproxyfen (preparaty Pestinova i Pyrifog) należy do regulatorów wzrostu owadów, zwanych hormonami juwenilnymi lub młodości (w skrócie: JHA). Hormony juwenilne decydują o kolejności procesów metamorfozy, gdyż hamują rozwój organów owada dorosłego (skrzydeł, gonad). Zastosowane na jaja zatrzymują rozwój zarodka. Działają jak owicydy, czyli są substancjami jajobójczymi. U dorosłych samic stymulują syntezę żółtka przez ciało tłuszczowe i jego akumulację w rozwijających się jajach. Pośrednio wpływają na produkcje feromonów płciowych i zachowanie płciowe owadów, a także na zapadanie owadów w stan diapauzy. Larwy wielu szkodliwych owadów, w tym much, potraktowane środkami zawierającymi w składzie hormon młodości (np. pyriproxyfen) nie przepoczwarczają się lub proces ten jest silnie zakłócony i w wyniku powstają nieliczne poczwarki, często bardzo zdeformowane.
Larwy w kurzaku i gnojownikach mogą być niszczone mlekiem wapiennym, które przygotowuje się z wapna palonego i wody. Używa się 20% roztworu w ilości 10-20 litrów na 1 m2 powierzchni. Innym sposobem jest posypywanie wapnem palonym dołów z płynną zawartością używając 1 kg CaO na 1 m2.
Muchy są intensywnie zwalczane różnymi metodami: profilaktycznymi, mechanicznymi (lepy np. firm Bros lub Detia, muchołapki), fizycznymi (lampy owadobójcze, elektrołapki), biologicznymi i chemicznymi. W ostatniej metodzie stosowane są różne środki owadobójcze: preparaty płynne do opryskiwania powierzchni, preparaty aerozolowe, trutki, płytki i paski owadobójcze, elektrofumigatory. W miarę możliwości metody te stosujmy jednocześnie, gdyż tylko metoda integrowana daje najlepsze wyniki.